„Bareja wiecznie żywy” – chciałoby się rzecz, biorąc pod uwagę, że większość absurdów pokazanych w kultowych polskich komediach sprzed lat wciąż istnieje i próżno szukać w dzisiejszym kinie hitów, których inteligentny humor i trafna obserwacja rzeczywistości, a także niezapomniane monologi i cytaty wejdą do popkultury, będąc zapamiętane przez nasze dzieci i wnuki.

Wszyscy pamiętamy kultowe „Kargul, podejdź no do płota, jako i ja podchodzę”, obliczamy zawartość cukru w cukrze, zastanawiamy, jak to jest być z zawodu dyrektorem, a parówkowym skrytożercom do dziś mówimy stanowcze NIE.

W tropieniu PRL-owskich absurdów, które często towarzyszą nam do dziś przodował niepodzielny król polskiej tragikomedii, Stanisław Bareja, jednak lista filmów zapamiętanych z lat dzieciństwa i młodości, które nie tylko bawiły nas do łez, ale stanowiły satyrę na absurdalną rzeczywistość tamtych czasów jest długa niczym jeden z najbardziej deficytowych artykułów pierwszej potrzeby w PRL-u.

Mimo cenzury, Polacy doskonale bawili się przy polskich komediach, doskonale rozumiejąc „oko” puszczane przez twórców filmowych

Któż nie pamięta tak niesamowitych obrazów jak kultowe Barejowskie „Poszukiwany, poszukiwana”, „Nie ma róży bez ognia”, „Brunet wieczorową porą”, „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Miś”, czy seriale w jego reżyserii na czele z kultowymi „Alternatywami 4” i „Zmiennikami”. W tych obrazach mogliśmy obserwować przekrój polskiego społeczeństwa pod butem socjalistycznego systemu, którego absurdy i sprzeczności nie miały sobie równych, a mimo to Polacy doskonale sobie w nim radzili.

Równie dobrze pamiętamy również króla polskiej komedii, czyli Rejs, który wypromował takie sławy jak Stanisław Tym, czy słynny duet Zdzisław Maklakiewicz – Jan Himilsbach. Film Marka Piwowskiego uwielbiany jest do dziś nie tylko za kultowe sceny, ale i cytaty, które weszły do codziennego języka.

Ten sam wymiar ma legendarna trylogia Sylwestra Chęcińskiego. Mowa oczywiście o losach rodzin Karguli i Pawlaków, które towarzyszą nam do dziś, a ogromną ochotą oglądamy niemal każdą powtórkę w telewizji. Niesamowite gagi i prześmieszne rozmowy pomiędzy zwaśnionymi stronami weszły do popkultury.

Filmów, które stworzyły polską kulturę jest mnóstwo – dość wymienić jeszcze „Kingsajz”, „Vabank”, „Nie lubię poniedziałku”, „Kogel-Mogel”, „Seksmisję” czy „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Szkoda jedynie, że dziś próżno szukać w polskim kinie godnych następców, którzy bawiąc nas do łez, będą równocześnie pokazywać nas samych w krzywym zwierciadle.

Jak informował portal Kraj  TEN UWIELBIANY POLSKI AKTOR WCIELI SIĘ W UKOCHANEGO VIOLETTY VILLAS W FILMOWEJ BIOGRAFII PIOSENKARKI. PODOBIEŃSTWO JEST NIE DO UWIERZENIA

Przypomnij sobie  TAJEMNICZE WYZNANIE PAWŁA KRÓLIKOWSKIEGO OBIEGŁO INTERNET. NIE WSZYSCY ZGADZAJĄ SIĘ Z JEGO POGLĄDAMI, LECZ DZIŚ DAJĄ MU SIŁĘ

Portal Kraj pisał również  DO MEDIÓW TRAFIŁY ZASKAKUJĄCE INFORMACJE O ROMUALDZIE LIPKO. FANI BUDKI SUFLERA SĄ ZNIESMACZENI, WIELU WPROST WYRAŻA DEZAPROBATĘ