Mówiono o nim – największy amant polskiego kina, a jego występy m.in. w „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”, „Dzięcioł”, „Brunet wieczorową porą” czy „Hydrozagadce” przeszły do historii polskiej kinematografii. Ilekroć pojawiał się na ekranie wzbudzał wielki zachwyt pań i ogromną zazdrość mężczyzn.

Tadeusz Pluciński nie był jedynie ładną buzią z ostro zaznaczoną, niezwykle męską linią żuchwy, lecz świetnym i niezwykle utalentowanym artystą. Niestety, przez lata zamiast czytać pochlebne recenzje na temat swojego aktorskiego kunsztu, musiała zmagać się z nieustannymi podejrzeniami o liczne romanse. Mówiąc liczne, mamy na myśli idące w... tysiące!

Określano go jako największego playboy’a Polski Ludowej. Kochały się w nim miliony kobiet!

Aktor, choć nigdy nie doczekał się pierwszoplanowej roli to w wielu filmach pokazał, jak świetnym jest artystą i jak wiele potrafi zaoferować widzom w filmowej kreacji. Niestety, Tadeusz Pluciński – choć wcale tego nie chciał i kompletnie mu na tym nie zależało – niemal nieustannie był nazywany pierwszym playboy'em w PRL. Wokół aktora krążyły zdumiewające na legendy o jego miłosnych podbojach, a gdy się ożenił był zmuszony dementować niemal każdą plotkę o jego kolejnym romansie, ku utrapieniu wszystkich czterech żon...

Trzeba jednak przyznać, że oblegany przez kobiety Pluciński tracił głowę dla wielu kobiet w swoim życiu i jak utrzymywał, w ogóle nie musiał o nie zabiegać. Urodę i ten iście przedwojenny charme odziedziczył po równie przystojnym i eleganckim ojcu. Zgodnie z legendami Pluciński miał mieć tyle kochanek, że spokojnie można byłoby go nazwać… sułtanem! To był cały harem!

Łatka amanta i lowelasa przylgnęła do niego na lata. Nie mógł sobie z tym poradzić, podejrzewano go o to, że posiadł tysiące kobiet

Jak utrzymywał przez wiele lat, aktorki, artystki, ale też zwykłe kobiety dosłownie wskakiwały mu do łóżka, gdy tylko znalazły sposobność. W teatrze niemal wszystkie aktorki prosiły o możliwość zagrania w parze z Plucińskim. W pewnym momencie podejrzewano, że mógł mieć aż… trzy tysiące kobiet! Zapytany o prawdziwą liczbę miał mówić wymijająco, ale przyznał, że było ich sporo.

Tadeusz Pluciński w wieku 90 lat trafił do Domu Artystów Weteranów, gdzie spędził blisko dwa lata i tam też zmarł. Jego historia, choć trudna jest jedną z najbardziej interesujących legend polskiego środowiska artystycznego.

Jak informował portal Kraj  KILKADZIESIĄT ZŁOTYCH ZA NIESPEŁNA PÓŁKILOGRAMOWE PUDEŁKO FAWORKÓW MAGDY GESSLER. JEJ CÓRKA TŁUMACZY, SKĄD BIERZE SIĘ KOLOSALNA CENA

Przypomnij sobie  TVP ZDEJMUJE Z ANTENY UWIELBIANY PRZEZ MILIONY POLAKÓW SERIAL. FANI, PRODUKCJA I OBSADA NIE MOGĄ UWIERZYĆ W DECYZJĘ STACJI

Portal Kraj pisał również  TAK MICHAŁ STAŁ SIĘ WIŚNIEWSKI. ZDJĘCIE GWIAZDORA Z LAT DZIECIŃSTWA TOTALNIE ZASKOCZY NIE TYLKO JEGO NAJWIERNIEJSZYCH FANÓW