30 marca Doda wzięła udział w programie Hejt Park. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim przywołała historię z przed kilku lat. Sytuacja, o którą do dziś ma żal odbyła się podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Nie przegap:

Przyjaciele na zawsze. Te znaki zodiaku to najlepsze połączenia

Wówczas licytowana była jej sukienka. Pieniądze oczywiście miały być przeznaczone na wsparcie WOŚP i zakup specjalistycznych urządzeń do ratowania zdrowia i życia. 

Dorota wspomina, że pomimo licytacji i zaproszenia przez Owsiaka ona nie mogła wejść do studia.

Do tej pory mam blok w TVN-ie i nawet WOŚP, gdzie pomagałam Jurkowi Owsiakowi od 14. roku życia, a to było 20 lat od tej sytuacji, w momencie, w którym wszyscy artyści odwracali się do niego, ja zawsze byłam z nim ramię w ramię i moja sukienka była licytowana za kolosalną sumę. On zaprosił mnie jak zwykle do studia i pocałowałam klamkę, nie wpuścili mnie do TVN-u i Jurek się za mną nie wstawił

Po emisji programu do słó Dody postanowił odnieść się sam Jurek Owsiak. Okazuje się, że przez te wszystkie lata nie miał pojęcia co takiego się stało. Wyraził skruchę i przeprosił artystkę.

Droga Doroto, jeśli zaszła taka sytuacja to bardzo przepraszam, nie miałem o tym pojęcia i wydaje mi się, że mogła wyniknąć tylko z nieporozumienia, z natłoku różnych zdarzeń, na pewno nie było w tym złośliwości, niechęci, bo nigdy jej do Ciebie nie miałem i nie mam. Od tej pory będę bardziej wysuwał głowę przed siebie, aby dojrzeć wszystkie Twoje gesty przyjacielskie skierowane w naszą stronę. Ściskam i myślę, że nie będziemy nosili żadnej urazy. Jerzy Owsiak

Czy już zapanuje zgoda?

Dziękujemy, że przeczytałaś nasz materiał.

Więcej ciekawych artykułów na kraj.life