Martin Adler, 97-letni weteran II wojny światowej ze Stanów Zjednoczonych, spotkał się z włoską rodziną, której zdjęcie przechowywał od 1944 roku.

W którym mieście Ukrainy odbędzie się Eurowizja - 2023 po wielkim zwycięstwie Kalush Orchestra

Podczas nazistowskiego odwrotu 77 lat temu, jako młody żołnierz, Adler omal nie odebrał im życia własną kulą, pisze AP.

Po raz pierwszy dzieci i żołnierze zobaczyli się w 1944 roku we włoskiej wiosce, w której mieszkała rodzina. Wiedząc o zbliżaniu się wojsk, matka ukryła dzieci w dużym wiklinowym koszu. Kiedy Adler oglądał pusty dom, usłyszał szelest i wycelował lufę karabinu maszynowego w kosz. Młody człowiek pomyślał, że w środku ukrywa się niemiecki żołnierz i był już gotowy do otwarcia ognia, gdy podbiegła do niego kobieta, matka dzieci.

„Przycisnęła brzuch do mojego karabinu maszynowego, krzycząc „Bambini! Bambini! Bambini! To kto był prawdziwym bohaterem. Matka, nie ja – wspomina z dreszczem weteran.

Żołnierz uwierzył kobiecie i opuścił broń. Potem z kosza wyszły dwie dziewczynki i chłopiec w wieku od 3 do 6 lat. Adler zdawał sobie sprawę, jak bliski był tragedii, bo podczas gdy jego pułk pozostał w wiosce, przyszedł pobawić się z dziećmi i poczęstował ich amerykańską czekoladą. W tym czasie zrobił niezapomniane zdjęcie, które starannie trzymał przez całe życie.

Dziś trójka dzieci z koszyka to starsi ludzie, a jedyną, która choć trochę pamiętała to wydarzenie, była najmłodsza z nich Giuliana Naldi. Pamięta, jak Adler i jego nieżyjący już towarzysz śmiali się ze szczęścia, że ​​nie strzelali.

Trzy znaki zodiaku będą w stanie zrealizować wszystko, co zaplanowano i osiągnąć niesamowity sukces

Podczas blokady córka Martina Adlera, Rachel, postanowiła znaleźć dzieci ze starego zdjęcia za pomocą mediów społecznościowych. Wysłała zdjęcie do grup weteranów w Ameryce i ostatecznie zostało zauważone przez włoskiego dziennikarza Matteo Insertiego, który napisał wiele książek o II wojnie światowej. Był w stanie prześledzić pułk Adlera i jego lokalizację na podstawie drobnego szczegółu. Zdjęcie zostało następnie opublikowane w lokalnej gazecie, co umożliwiło identyfikację dzieci.

Kiedy ograniczenia krukowine zelżały, Matin Adler postanowił osobiście spotkać się ze swoimi starymi znajomymi. Odbył 20-godzinny lot z Florydy i na lotnisku w Bolonii spotkał Bruno, Mafaldę i Giuliana Naldi. Podobnie jak 77 lat temu były żołnierz podarował im amerykańskie batoniki czekoladowe.

We Włoszech Adler zamierza przez jakiś czas pozostać w kraju z nowo poznanymi przyjaciółmi, a następnie udać się do Florencji, Neapolu i Rzymu, gdzie ma nadzieję spotkać się z papieżem Franciszkiem.

Popularne wiadomości teraz

Decyzja panny młodej wywołała sporo emocji. Internauci nie mieli wątpliwości, zachowała się bardzo egoistycznie

Dzięki temu składnikowi, kotlety mielone będą znakomite. Świetnie zastąpi jajko dodawane do masy mięsnej

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Beata Szydło wypowiedziała się w ostrych słowach o prorządowych mediach

Aktorka zaczyna układać sobie życie od początku. Kasia Cichopek kupiła nowe mieszkanie. Jak widać, nie zamierza rozpaczać

Pokaż więcej

Więcej ciekawych artykułów na kraj.life