Na początku lat 60. cały świat mówił już o rodzinie Pollocków: rodzicom urodziły się dwie dziewczynki, jak dwie krople wody podobne do zmarłych sióstr.

Pojawiły się informacje o wszystkich chorobach Władimira Putina: operacjach, psychice, oficjalnych diagnozach

Mówimy o jednym z pierwszych szeroko komentowanych przypadków reinkarnacji, które wciąż rodzi wiele pytań.

"Nigdy nie będę damą"

John i Florence poznali się na początku lat czterdziestych. On był głęboko wierzącym katolikiem, ona protestantką. Zaprzyjaźnili się, kiedy rozmawiali o reinkarnacji, a potem zakochali się w sobie. Kilka lat później pobrali się, a Florence została katoliczką.

Pollockowie żyli w miłości i dobrobycie w północno-wschodniej Anglii. Byli właścicielami firmy, która dostarczała produkty rolne. W 1946 roku w rodzinie urodziło się pierwsze dziecko — dziewczynka o imieniu Joanna. A pięć lat później urodziła się jej siostra Jacqueline.

Kiedyś, gdy najmłodsza córka miała trzy lata, zaczęła się bawić i bardzo się zraniła. Z tego powodu na czole pojawiła się rana, która później przekształciła się w bliznę. Dziewczyna bardzo się martwiła, że ​​był zauważalny. Ale jej siostra i rodzice przekonali Jacqueline, że to nonsens.

Siostry dobrze się dogadały. Uwielbiali grać razem, przebierać się w kostiumy, wystawiać przedstawienia. Ale przede wszystkim lubili robić nowe fryzury tatusia. Dziewczyny dorastały w domu pełnym miłości. Rodzice wiedzieli o wszystkim, co wydarzyło się w życiu ich córek.

Ale kiedy Jacqueline nauczyła się mówić długimi zdaniami, często powtarzała zdanie „Nigdy nie będę damą”

I to trochę przeraziło Johna i Florence. W 1957 roku, kiedy Joanna miała jedenaście lat, a Jacqueline sześć, dziewczyny jak zwykle w niedziele szły do ​​kościoła. Pożegnali się z rodzicami, wyszli z domu, spotkali się z kolegą z klasy i we trójkę wyruszyli znaną trasą. Na jednej z ulic potrącił ich samochód.

Kierowcą samochodu był miejscowy mieszkaniec. Kilka dni wcześniej została przymusowo oddzielona od własnych dzieci, więc wypiła dużą dawkę tabletek i usiadła za kierownicą – chciała popełnić samobójstwo. Kiedy leki zaczęły działać, kobieta zobaczyła, że ​​pędzi w kierunku dwóch dziewczyn, ale było już za późno – nie radziła sobie z kontrolami. Dzieci zmarły natychmiast.

Popularne wiadomości teraz

Piotr Kraśko nieustannie zmaga się z chorobą. Dziennikarz bardzo się zmienił

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Beata Szydło wypowiedziała się w ostrych słowach o prorządowych mediach

Przedstawiciele kilku znaków zodiaku odznaczają się ponadprzeciętną inteligencją i życiową mądrością. To dobre partie do ożenku, ale nie ma ich wielu

Marcin Hakiel ostrzega byłą żonę: „lepiej, żeby cała prawda nie ujrzała światła dziennego”

Pokaż więcej

"Samochód! Samochód! Przyjeżdża po nas!

Rodzice dziewczynek byli zrozpaczeni. Florence wpadła w głęboką depresję. Nieustannie płakała, odtwarzając w głowie wydarzenia tamtych dni. A jej mąż jeszcze bardziej pogrążył się w wierze. Wygląda na to, że właśnie tam próbował ukryć się przed tym, co się wydarzyło.

Wypadek samochodowy mocno wpłynął na uczucia małżonków. Rodzice zmarłych dziewczynek zaczęli się ciągle kłócić, a nawet myśleć o rozwodzie. Ale zdarzył się cud, który zmusił rodzinę Pollocków do anulowania postępowania rozwodowego: Florence ponownie zaszła w ciążę.

4 października 1958 roku urodziły się dwie bliźniaczki. Nazywali się Gillian i Jennifer. Rodzina zaczęła nowe życie. Przenieśli się do innego miasta i starali się zapomnieć o tym, co się stało.

Ale mimo całej radości rodzice mieli wiele pytań o to, co się stało. Na przykład rodzina Pollocków nigdy nie miała bliźniaków, więc narodziny dwójki dzieci były prawdziwym cudem.

Ale nie to było najdziwniejsze. Rodzice byli najbardziej zaskoczeni, że Jennifer miała dokładnie takie samo znamię jak zmarła Jacqueline. A zamiast blizny na czole jest pieprzyk.

Ospa małp rozprzestrzenia się w Europie i Ameryce. Czy będzie kolejna pandemia

John zapewnił żonę, że nastąpiła reinkarnacja

Ale Florence uznała ten nonsens i kategorycznie odmówiła wiary w słowa męża, dopóki dzieci nie dorosną.

Kiedy bliźniaczki nauczyły się mówić, zaczęły prosić rodziców o zabawki, którymi bawiły się Joanna i Jacqueline. Chociaż oczywiście nigdy ich nie widzieliśmy. Kiedy rodzice pokazali im lalki swoich zmarłych sióstr, dziewczęta bez wahania wywoływały ich imiona i mówiły, kiedy dokładnie dostały każdą z zabawek.

Jeśli rodzina wychodziła do miasta na spacer, Gillian i Jennifer nie miały trudności z opisaniem mijanych miejsc. Pokazali, gdzie i co robili wcześniej. Gdyby ulicą przejeżdżał samochód, dziewczyny wpadałyby w histerię. Zaczęli krzyczeć: „Maszyna! Samochód! Przyjeżdża po nas!

Dziewczynki miały również podobieństwa behawioralne do swoich zmarłych sióstr: Gillian i Jennifer uwielbiały czesać swojego ojca. I dobrze się ze sobą dogadywali. Często zwracali się o radę do babci, która wychowywała siostry przez całe dzieciństwo, podczas gdy ich rodzice pracowali.

Kiedy Gillian i Jennifer miały pięć lat, absolutnie wszystkie wspomnienia z poprzedniego życia zniknęły z ich pamięci.

Prawda czy kłamstwo

Historią dziewcząt zainteresował się kanadyjsko-amerykański psychiatra Ian Stevenson. Był przekonany, że proces wędrówki dusz może wspomóc rozwój medycyny. Dlatego przez długi czas studiowałem dziewczęta i rodziców, aby zrozumieć, czy cała ta historia jest fikcją małżonków, czy też przypadek reinkarnacji rzeczywiście miał miejsce w rodzinie Pollocków.

W rezultacie, wierząc rodzinie, w 1987 roku opublikował książkę „Dzieci, które pamiętają swoje przeszłe życie”. Zebrał 14 przykładów reinkarnacji, w tym przypadek sióstr Pollock. Byli jednak i tacy, którzy uznali rodzinną historię za kłamstwo i prowokację. Na przykład brytyjski historyk Ian Wilson napisał, że wszystko, co się dzieje, jest wymysłem rodziców. W końcu nie było ani jednego nieznajomego, który słyszałby historie dziewcząt o przeszłym życiu.

Ian Stevenson kilkakrotnie spotykał się z siostrami Pollock w wieku dorosłym, aby porozmawiać o ich dzieciństwie. Za każdym razem zapewniali go, że nic więcej nie pamiętają. I ogólnie wątpią, czy reinkarnacja w ogóle istnieje.

Jednak w 1981 roku Gillian kilka razy wpadła w trans i zobaczyła siebie, bawiącą się w piaskownicy będąc w „obcym” ciele. Opisała szczegółowo ogród w pobliżu domu. A wszystko w jej opowieściach zbiega się z miejscem, w którym mieszkała rodzina Pollocków ze swoimi zmarłymi siostrami. Chociaż dziewczyna nigdy tam nie była i nie widziała żadnych zdjęć.

Więcej ciekawych artykułów na kraj.life