Kiedy tylko do Polski dotarły pierwsze informacje o osobach zarażonych koronawirusem, większość naszych rodaków natychmiast udała się do sklepów, aby zrobić zapasy na nadchodzące tygodnie.

Wtedy też klienci zauważyli, że w sklepach zaczęło brakować przede wszystkim mydła i spirytusu, który miał posłużyć ludziom do odkażania dłoni. Potem jednak zaczęły się problemy z dostępnością innych produktów.

Niesamowity wzrost sprzedaży

Polskie sklepy donoszą, że dzięki masowym zakupom Polaków znacząco wzrosła liczba sprzedaży niektórych dóbr. Okazuje się, że w obecnych czasach sklepy sprzedają aż dwukrotnie więcej kaszy oraz ryżu!

Podobny wzrost obserwowany jest w sprzedaży innych suchych produktów, które nadają się do długiego przechowywania. Moa tutaj między innymi o makaronach, różnorodnych mąkach i przyprawach. Dużą popularnością cieszą się także konserwy.

Po ogłoszonej przez rząd ogólnopolskiej kwarantannie szał zakupowy opanował sklepy tak bardzo, że momentami półki świeciły pustkami. Niektóre ze sklepów wprowadziły ograniczenia ilości produktów, które mogła kupić jedna osoba.

Niektóre artykuły nadal trudno dostać 

Może się wydawać, że obecnie sytuacja wróciła do normy i nie ma już problemów z dostępnością większości produktów. Okazuje się jednak, że są pewne deficytowe dobra, które nawet dziś nadal bardzo trudno jest dostać.

Wśród takich artykułów możemy wyróżnić drożdże. Wiele osób, które zostały w domach, decyduje się na wypiekanie ciasta czy też chleba we własnym zakresie, stąd też drożdży w sklepach zaczyna brakować. Przed nami Wielkanoc, co sprawia że naturalny popyt na drożdże bardzo wzrośnie. Jednak czy sprostają temu dostawcy i sklepy? Producenty informują , że dołoży wszelkich starań, aby dostarczyć klientom oczekiwane ilości ich produktu.

Jak jednak poradzić sobie w sytuacji, kiedy zaplanowaliśmy wypiek ciasta, a w żadnym sklepie nie możemy dostać drożdży? Zamiast tego do naszych wypieków można dodać sodę oczyszczoną lub proszek do pieczenia.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz ogłosiła także, że w tym roku może pojawić się dość istotny problem z dostępnością jajek na święta wielkanocne. Izba radzi, aby nie odkładać ich zakupu na ostatnią chwilę.

Jak informował portal Kraj: NIESPOTYKANY DOTĄD OBJAW ZARAŻENIA KORONAWIRUSEM. OKAZUJE SIĘ, ŻE WYSOKA TEMPERATURA I KASZEL TO NIE WSZYSWTKO, CO MOŻE WYWOŁYWAĆ NOWY WIRUS

Przypomnij sobie: KONFLIKT MIĘDZY MINISTREM ZDROWIA A ŚRODOWISKIEM LEKARZY. PROBLEMEM ZMAGANIA Z KORONAWIRUSEM

Portal Kraj pisał również: KORONAWIRUS SPOWODOWAŁ OGROMNE ZMIANY W KOŚCIOŁACH W CAŁEJ POLSCE. BISKUP DIECEZJI TARNOWSKIEJ PODJĄŁ RADYKALNE KROKI