Lida uświadomiła to sobie, gdy dowiedziała się o romansie męża z sąsiadką ze wsi. Chętnie wybaczyłaby nawet niewiernym. Jednak zamiast wyrzutów sumienia i próśb o przebaczenie Lidia usłyszała „bez urazy” i „pa!”.

Max, mąż Lidii, nie żałował zniszczenia swojego małżeństwa. Lidię postrzegał jako naturalny etap swojego rozwoju jako człowieka. Najpierw pierwsza miłość, potem druga, małżeństwo, dzieci. Teraz stał się już jednym z tych, których stać na drugą kobietę. I gdzieś nawet był z tego dumny.

Po tym, jak Lidia dowiedziała się o jego długim romansie z Julią, uznał, że najlepszym wyjściem będzie teraz odejście od problemu. Julia miała właśnie przeprowadzić się do miasta i już zapraszała Maxa, aby pojechał z nią.

Oto doskonały przypadek...

Tam znajdzie pracę, dostanie dobrą pensję, a mieszkając z młodą, piękną konkubiną, będzie płacił Lidii pieniądze na dzieci. Z takimi planami spakował swoje rzeczy i wcześnie rano wyszedł z domu.

Lidia nie spała tej nocy. Słyszała, jak jej mąż spokojnie chodzi po domu i zbiera rzeczy. Niech toczy się tam, gdzie chce! Potem wróci i długo będzie błagał o przebaczenie. Ale Max nie wrócił przez dzień lub dwa, potem tydzień, miesiąc. Zamiast przeprosin i prób powrotu do rodziny, Lidia od czasu do czasu otrzymywała od męża wiadomość lub zdjęcie z miasta. Żeby wiedziała, że ​​w ogóle żyje.

Przez zachowanie swojego niegdyś wybranka, Lidia poczuła się jak najgłupsza kobieta na świecie. Wydawało jej się, że została okradziona, a główny czarny charakter jej historii osiągnął szczęśliwe zakończenie. W końcu Max jest w mieście i coś osiąga. Ona jest na wsi z dwójką dzieci i psem, w domu, który naprawdę potrzebuje męskich rąk.

Minęło sześć miesięcy. Maksym wrócił do domu. Z pracą nie wyszło, a Julia była nim szczerze zmęczona . Jednak zakazany owoc jest o wiele słodszy. Ku swemu wielkiemu zdziwieniu zobaczył, że dom jest zabity deskami. Zapytani, gdzie znaleźć Lidę, sąsiedzi tylko wzruszyli ramionami. Tylko jeden z nielicznych znajomych jego żony powiedział, że Lidia wyjechała już kilka miesięcy temu do jakiegoś miasta.

Naprawdę potrzebowała pieniędzy, a nigdzie w wiosce nie można znaleźć pracy dla samotnej matki. Ale na szczęście spotkała odwiedzającą ją emerytkę, która była bardzo przesiąknięta historią Lidii. Potem zabrała ją i dzieci do rodzinnego miasta. Teraz Lida pracuje w przedsiębiorstwie i próbuje stanąć na nogi, podczas gdy dobra kobieta opiekuje się dziećmi. Max próbował dodzwonić się do Lidy, ale ona najwyraźniej dodała go do czarnej listy. A w odpowiedzi na wiadomość napisała, że ​​już przygotowuje dokumenty do rozwodu.