Zwykle w takich sytuacjach w domu jednej osoby gromadzą się członkowie całej rodziny. To prawda, że ​​​​na tej podstawie czasami powstają konflikty. Zwłaszcza jeśli chodzi o dwie teściowe młodej pary...

Mój mąż i ja mamy do pewnego stopnia szczęście. Nasi rodzice mieszkają w innych miastach, więc nie widujemy się zbyt często. Nikt nie wpada do nas bez zapowiedzi, nikt nie grzebie w moich szafkach i nie robi porządku, jak to często bywa z teściową. Chociaż moja mama też taka jest, bez względu na to, jak bardzo ją kocham.

To prawda, że ​​kiedy urodziłam syna, na początku było to bardzo trudne. Ze wszystkim musiałam sobie radzić sama: mąż jest wiecznie w pracy, teściowa i mama są od nas setki kilometrów, ale może tak jest najlepiej?

Nie dogaduję się zbyt dobrze z matką mojego męża

Zawsze jest ze mnie niezadowolona, ​​uważa, że ​​za mało robię dla jej syna. Siedzi tu prawie głodny. Oczywiście jest to nonsens. Ale udowodnienie czegoś Oldze jest po prostu niemożliwe.

Moja teściowa owdowiała w zeszłym roku. Mój mąż naprawdę nie chciał, żeby spędzała samotnie święta. Dlatego postanowiliśmy, że przyjedziemy do niej, a w następne do moich rodziców. Tyle że oni też bardzo na nas czekają i dzwonią od ponad roku.

I wszystko byłoby dobrze, ale ostatnio mój mąż powiedział, że w tym roku też powinniśmy pojechać do jego mamy. Już zdecydował! Po prostu zapomniał poinformować. Mama dzwoni prawie codziennie i opowiada, jak na nas czeka. "Zdjęcia prezentów dla wnuka już wysłane. Jak mam jej powiedzieć, że nie przyjdziemy? Obiecałem!" Teściowa nie ma nawet świątecznej atmosfery w domu. W zeszłym roku święta spędziłam w objęciach z moim synem, ponieważ Olga postanowiła obejść wszystkich sąsiadów i pokazać, jak dostojny stał się jej syn.

Chyba najbardziej irytujące w tej sytuacji jest to, że mój mąż decydował o wszystkim beze mnie, jakbyśmy się w niczym nie umawiali. A teraz co robić?