Lata mijają, pokolenia się zmieniają. Rodzice się starzeją, dzieci dorastają. Koło Samsary wykonuje nowy obrót. Człowiek i starość to pojęcia nierozłączne. A jednak, bez względu na to, jak dobrze jest nam to znane, osobom starszym trzeba pomóc. Czy to moralnie, czy finansowo. Karma tak działa.

Wiktor szedł mokrym, brudnym chodnikiem z nisko pochyloną głową. Wiatr nie cieszył już przyjemnym chłodem, wręcz przeciwnie, niósł ze sobą tylko palący chłód i drobne kawałki zamarzniętego śniegu. Mimo wszystko nastrój dopisał.

Dzisiaj ma co świętować. Musi kupić kwiaty...

Na targach kwiatowych ceny były niższe niż w sklepach, wszyscy o tym wiedzieli. Wyglądało na to, że hałaśliwi sprzedawcy chwalili swoje towary przed wszystkimi, ale nie przed staruszkiem w sfatygowanym płaszczu. Cóż mógłby kupić? Trzy goździki w gazecie? Lepiej jest zajmować się innymi klientami.

Podszedł do sprzedawczyni i zapytał o cenę bukietu chryzantem. Słysząc kwotę świadczącą o tym, że kwiaty podrożały, zapytał, czy mógłby kupić kwiaty na sztuki. Sądząc po przewróconych oczach sprzedawczyni, nikt nie zamierzał sprzedawać kwiatów na sztuki. To zrozumiałe, przy takich cenach nie da rady kupić bukietu. Ale wciąż jest coś do zyskania. Nie każdego dnia świętuje się rocznicę ślubu. Sytuacja jest patowa. Albo jedno albo drugie. Szkoda.

Za mężczyzną zebrała się spora kolejka zniecierpliwionych ludzi. Zamożny młodzieniec, który stał zaraz za seniorem, zaczął kpić z jego wieku i wyglądu, radząc powrót do domu i starzenie się w czterech ścianach. Staruszek odparł, że kwiaty kupuje z radością, gdyż po powrocie do domu, wręczy je żonie z okazji rocznicy ślubu - ty natomiast, młody człowieku, nie marnuj pieniędzy na kwiaty dla współczesnych wybranek - one nie potrzebują kwiatów, lecz klejnotów, wycieczek i drogich ubrań - doradził mężczyzna, płacąc za trzy śliczne kwiatki.