Mówią, że papier wytrzyma wszystko. Można mu powierzyć coś, co przez lata było ukrywane przed krewnymi i przyjaciółmi. Ale co się stanie, gdy osobiste notatki znajdą się w niepowołanych rękach?

Mój ojciec zmarł miesiąc temu. Po pożegnalnej kolacji porządkowałam jego rzeczy, chciałam zabrać coś na pamiątkę. Pamiętam, jak jako dziecko uczył mnie rysować, to on dał mi pierwsze farby i sztalugi. Sam tata często siedział przy płótnie. Malował obrazy abstrakcyjne, przelewając w ten sposób przeżywane emocje. Teraz to właśnie robię.

W kąciku do rysowania ojca znalazłam jego pędzle, farby, ołówki. Pod stertą małych szkiców leżał jakiś stary, zniszczony zeszyt. Otworzyłam go, myślałam, że tata w nim rysuje.

Okazało się jednak, że był to jego pamiętnik

Wstrzymałam oddech. Część mnie mówiła, że ​​nie powinnam tego czytać, jakby to miało zszargać pamięć mojego ojca. Ale druga, wręcz przeciwnie. Poddałam się i zabrałam ze sobą notatnik. Wraz z pamiętnikiem ojca umilałam sobie długie zimowe wieczory. Dzięki temu zeszytowi poczułam się jakbym żyła innym życiem. Ale pewnego dnia natknąłem się na fragment, który pokazał mi, że nie wiem wszystkiego o moim ojcu.

Ten wpis jest datowany na moje 18 urodziny. Tata napisał: „Marysia kończy dziś 18 lat. I nie wiem, co robić. Chcę jej powiedzieć prawdę, chcę, żeby wiedziała, kto jest jej ojcem. Ale jak zebrać się w sobie? Obawiam się, że moja żona będzie temu przeciwna”. Wpis się urwał i zaczął z kolejnym dniem: „Urodziny były udane! Marysia poszła z przyjaciółmi do kawiarni, a potem na karaoke. Mówi, że dobrze się bawiła. Jeszcze nie zdążyłem się jej przyznać. Znowu się przestraszyłem”.

Od tego momentu, czytałam napięta jak struna. Z każdym kolejnym zdaniem czułam coraz bardziej, że ojciec celowo zostawił pamiętnik na wierzchu, abym go znalazła... "Wiem, że prędzej czy później moja córka dowie się, że nie jestem jej biologicznym ojcem. Ale nie teraz.
Czasem łapię się na tym, że myślę, że nic takiego mi się nie przytrafiło. Nie moja ulubiona kobieta zdradziła mnie z moim najlepszym przyjacielem" - doczytałam zdruzgotana. Wujek Michał jest moim tatą?

Nigdy nie poruszyłam z mamą tego tematu. Niby jak? Od czego zacząć? "Mamo, przeczytałam osobisty pamiętnik taty, a tak przy okazji, to wcale nie był mój tata"...? Wujka od tamtego czasu unikam i wolę nie mieć z nim kontaktu.