Że największym błędem w jego życiu od wielu lat jest codzienność? Angelina zaczęła zadawać te pytania po szczerej rozmowie ze swoim starszym bratem. W końcu szczerze wierzył, że ostatnie 30 lat nie żył dla siebie.

Wszystko zaczęło się od telefonu od bratowej. Jak zwykle zaprosiła Angelinę na herbatę. Tylko tym razem dodała, że ​​muszą omówić coś na osobności. Kiedy Angelina przyjechała z wizytą, zdała sobie sprawę, że sama herbata nie wystarczy. Olga wyglądała na bardzo przygnębioną i najwyraźniej przez długi czas ukrywała swój stan. Chodziło o Piotra. Przez ostatnie sześć miesięcy stał się zupełnie inny i najwyraźniej nie miało to nic wspólnego z sytuacją w rodzinie.

Wyjaśnienie nikogo nie zaskoczyło...

„Wyobraź sobie, że nawet przestał jeść ze mną kolację. Myślę, że zauważyłeś, jak zaczął się ubierać. Zmieniłam fryzurę i zaczęłam bardziej o siebie dbać. Teraz długo siedzi samotnie w sypialni lub w łazience. Co on robi, nie mam pojęcia. Ale za każdym razem wychodzi szczęśliwy i śpiewa pod nosem. Ciekawe, czy ma kogoś na boku..."

Po tym, jak Olga podzieliła się wszystkimi swoimi doświadczeniami, Angelina postanowiła nie opóźniać sprawy. Zawsze miała ufne relacje z bratem. I była pewna, że ​​jeśli złapie go w odpowiednim nastroju, będzie mogła mówić. Udało jej się to dzień później. Zaparkowała przed wejściem do jego miejsca pracy i zaczęła obserwować wychodzących stamtąd ludzi. Na widok Piotra Angelina nie spieszyła się, by go zawołać, bo najwyraźniej był zajęty czymś innym. Wierny przyjaciel i ojciec rodziny, przytulił i ucałował inną kobietę w policzki.

Po długim maglowaniu, mężczyzna przyznał, że zakochał się bez pamięci w koleżance z pracy. Pracują od kilku miesięcy na tym samym piętrze. Zaznaczył, że pomimo małżeństwa z Olgą, to tamtą kocha szaleńczo, prawdziwie i do grobowej deski. Angelina była wstrząśnięta tym wyznaniem i poleciła kochasiowi przyznanie się Oldze - ona przyszła do mnie po pomoc w wyjaśnieniu twojego durnego zachowania, teraz nie wymagaj, bym poszła i kłamała - uprzedziła brata, nim rozpęta się prawdziwy dramat...