Michał nigdy by się o tym nie przekonał, gdyby nie spotkał Wiktorii. Otrzymał od życia lekcję, przekonując się, jak może wyglądać związek, w którym jedno z partnerów skupia się wyłącznie na kondycji finansowej drugiego partnera.

Wielkie zauroczenie

Michał poznał Wiktorię kiedy jeszcze pracowała jako pielęgniarka. Była troskliwą, uprzejmą, piękną i delikatną kobietą. Od razu polubiła Michała, a on bez wahania zaprosił ją na spotkanie. Po pewnym czasie Wiktoria zaczęła aktywnie narzekać na swoją pracę. Twierdziła, że jest bardzo zmęczona, a pieniądze wcale nie wynagradzają jej czasu i wysiłku.

Wówczas Michał zasugerował, żeby porzuciła swoją znienawidzoną pracę i spokojnie poszukała czegoś, co bardziej by jej odpowiadało. Mężczyzna był wówczas w dobrej sytuacji finansowej, a jego pensja była wystarczająca na utrzymanie ich obojga.

Gorzkie rozczarowanie

Życie pary toczyło się beztrosko i sielankowo. Michał uszczęśliwiał ukochaną wejściówkami do SPA, drogimi ubraniami i zagranicznymi wycieczkami, a Wiktoria wielbiła go za całkowitą odmianę jej szarego życia.

Michał uwielbiał rozpieszczać Wiktorię prezentami, na których widok oczy dziewczyny jaśniały. Gdy narzekała na stare buty i prosiła o nowe, płacił za model, który jej się podobał. Przyszedł jednak taki moment, gdy wybrana przez Wiktorię torebka okazała się zbyt kosztowna.

Dziewczyna nie poddawała się w naciskach na kupno, wartej półtora tysiąca złotych torebki. Zasugerowała mu nawet, aby wziął pożyczkę w banku. Gdy Michał ponownie odmówił, Wiktoria obraziła się na niego, twierdząc, że przestała go już obchodzić.

Po kilku dniach wymownego milczenia, Michał zaproponował ukochanej spacer i rozmowę, jednak w odpowiedzi usłyszał, że powinni się rozstać, gdyż ona potrzebuje zamożnego mężczyzny, który nigdy nie odmówi jej wybranego prezentu.