Dlatego dziś chcę poruszyć ten temat. Chcę tylko powiedzieć, że kocham dzieci. Mam 40 lat, jeszcze nie zostałem tatą, ale lubię bawić się z siostrzenicą.

Dziecko powinno uszczęśliwić oboje partnerów. Kobiety powinny nauczyć się liczyć z opinią swojego mężczyzny, a nie narzucać idei rodzenia dzieci. Jeśli zaniedbasz tę prawdę, to wraz z narodzinami dziecka mężczyzna odejdzie. Stanie się niepotrzebnym ogniwem w rodzinie, której celem jest zarabianie pieniędzy.

Najciekawsze jest to, że później te młode damy narzekają na brak inicjatywy męża i zimno. Zapominają, że ciężka praca nie jest taka łatwa, a on nie prosił o dziecko. Ale teraz nie o tym. Chcę Wam powiedzieć, dlaczego nie goszczę już u siebie w domu ludzi z dziećmi.

Pierwszy powód

Matki wierzą, że ich dziecko jest darem niebiańskim. Nie jestem przeciwko uniwersalnej miłości matki, ale nie musisz mnie w to mieszać.
Na przykład przyszła do mnie koleżanka z synem. Chłopiec ma 4 lata. Co powinnam czuć? Miłość do nieznajomego? Jest mi obcy. Nie chcę się z nim komunikować, nie lubię, gdy narzucają mi komunikację z kimś.

Drugi powód

Wielu rodziców zapomina o właściwym wychowaniu. Normą jest dla nich sytuacja, gdy dziecko rysuje po ścianach, wlewa herbatę do akwarium, rzuca sprzętem o podłogę czy denerwuje zwierzaka. Zamiast dobrze się bawić, zastanawiasz się, czy dziecko nie szkodzi twojej własności.

Trzeci powód

Kto odpowiada za wybryki dziecka? Nikt! Podczas niektórych spotkań z przyjaciółmi córka mojej przyjaciółki wzięła nożyczki i zniszczyła moje drogie słuchawki. Posmarowała też telewizor czekoladą i nakarmiła mopsa słodyczami. Nikt nie interesował się moimi roszczeniami. Jak dziecko się bawi, nie ma co zostawiać rzeczy w widocznych miejscach.

Jeśli dziecko coś zepsuje, rodzice również obarczą cię winą, nie może być mowy o naprawieniu szkody. Wiesz, mam już dość podejmowania ryzyka i ufania dzieciakom, które udają, że są słodkie.
Oczywiście mój krąg znajomych się zmniejszył, ale nie jestem smutna. Możesz mnie skarcić i dyskutować - nie obchodzi mnie to. To moja decyzja, kropka!