Życie jest pełne niespodzianek, zarówno przyjemnych, jak i mniej przyjemnych. I nigdy nie podejrzewasz, kiedy i gdzie czeka na Ciebie kolejna niespodzianka. Tak więc jednemu z naszych czytelników nie przyszło do głowy, że na przyjęciu urodzinowym starego znajomego spotka swoją miłość. Okazało się jednak, że pani jest mężatką, co w mgnieniu oka przekształciło obiecujący romans w prawdziwy problem dla zakochanego mężczyzny.

Nie mogę zapomnieć o tej kobiecie...

To spotkanie wywróciło moje życie do góry nogami. Tego dnia z przyzwyczajenia zajrzałam na Facebooka, gdzie zobaczyłam, że stary znajomy obchodzi urodziny. Znalazłem numer, zadzwoniłem, złożyłem życzenia. On, dowiedziawszy się, że jestem teraz w pobliżu, zaprosił mnie do świętowania tego wydarzenia w ich dużym towarzystwie.

Tam poznałem Irenę. Była urocza i wesoła, z łatwością podtrzymywała wszelkie dialogi. Od razu poczułem pociąg do tej dziewczyny i cały wieczór nie opuściłem jej ani na krok. Nawet z jubilatem tak naprawdę wtedy nie rozmawiałem. Jego gość całkowicie przykuł moją uwagę. Miałem wrażenie, że to nie jego znam od piętnastu lat, tylko Irenę.

Od tego dnia zaczęliśmy korespondować i dzwonić do siebie, kilka razy umawialiśmy się na randki. I wtedy dowiedziałem się, że kocham zamężną kobietę, bo Irenka jest mężatką od czterech lat. To odkrycie było dla mnie prawdziwym szokiem. Nadal trudno jej zdecydować o rozwodzie. Jest pewna, że ​​jej mąż nie będzie chciał słyszeć o rozwiązaniu małżeństwa.

Nie wiem, co mam teraz zrobić, bo nie jestem w stanie o niej zapomnieć... Irenka jest szczególnie zaniepokojona tym, co jej krewni powiedzą o jej rozwodzie, którzy wciąż są pewni, że ma szczęśliwe i bezchmurne małżeństwo.