Tak źle, jeżeli chodzi o pozycje naszych reprezentantów nie było już dawno. Kadra skoczków narciarskich nie jest jeszcze w pełni dyspozycji, ale to nie to było przeszkodą w oddawaniu dobrych skoków w miniony weekend. Kolejny raz to pogoda dyktowała warunki na skoczni narciarskiej.

Polacy po sobotnim występie na rosyjskiej skoczni mieli ochotę na więcej przed drugim konkursem indywidualnym. Najlepszy z biało-czerowonych był Dawid Kubacki, który ukończył zawody na 5. pozycji. Kamil Stoch był 9, Piotr Żyła 24, a Maciej Kot 27. Do drugiej serii nie udało się zakwalifikować Jakubowi Wolnemu (32) i Klemensowi Murańce (45).

Jak się jednak okazało, niedzielny konkurs był dla naszej kadry jeszcze gorszy. Wygrał Stefan Kraft z Austrii przed Killianem Paierem (Szwajcaria) i Ryoyu Kobayashim (Japonia). Żaden z Polaków nie zmieścił się w czołowej 10. konkursu.

Najlepszym był nasz mistrz olimpijski - Kamil Stoch, który po skokach na odległość 122 m i 121 m zameldował się w połowie stawki i zajął 15 miejsce. Pozostali zawodnicy ukończyli zawody na 16 miejscu - Jakub Wolny, 17 - Dawid Kubacki, 24 - Maciej Kot, 25 - Stefan Hula. Zaskoczeniem był brak w drugiej serii Piotra Żyły, który skoczył jedynie 112 metrów i zakończył zawody na 35. pozycji, 39. był Klemens Murańka.

Piotr Żyła po niedzielnym konkursie był tak rozzłoszczony, że nie chciał udzielić nawet wywiadu. Kamil Stoch jednak nie chce zrzucać wszystkiego na panujące warunki i podkreśla, że czuje, że jego skoki nie są jeszcze idealne. Lider polskiej kadry zajmuje obecnie 8. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2019/20.

Trzeba wyciągnąć jakieś wnioski, bo nie można zawsze wszystkiego zwalać na warunki. Nie były stabilne, natomiast czułem, iż nie ustrzegłem się błędów. Moje skoki nie były idealne, ba, nie były nawet zbliżone do idealnych - podsumował Stoch.

Nie brak mi motywacji i chęci do skakania, natomiast brakuje mi formy. Fizycznie wszystko jest w porządku, ale brakuje dobrej dyspozycji i super pewności. Skoki nie są złe, ale wygląda to tak, jakby skocznia mnie wypluwała i nie oddawała energii z progu - dodał nasz skoczek

W przyszłym tygodniu zawody odbędą się w Klingenthal, mamy nadzieję, że nasi skoczkowie pokażą na co ich stać.

Jak informował portal Kraj: SZEŚCIOLATEK ZA KÓŁKIEM, W SIECI POJAWIŁO SIĘ NAGRANIE