Przyjeżdżają tam, gdy tylko zrobi się cieplej, i wyjeżdżają do miasta z pierwszymi chłodami. Cały swój czas poświęcają utrzymaniu ogrodu, a to wymaga dużo siły i energii.

Nasi rodzice są dorośli i bez względu na to, jak bardzo mówią, że sami sobie ze wszystkim poradzą, potrzebują naszej pomocy.

Nasza działka jest daleko od miasta, a rodzice mieszkają tam od prawie sześciu miesięcy, więc musimy dokonać kilku przesiadek, aby się do nich dostać, a oni nie mają samochodu.

Mój brat i ja mamy samochody. Nasza różnica wieku jest niewielka, tylko dwa lata. Jeżdżę co tydzień jeździć na daczę moich rodziców, żeby w czymś pomóc.

Ale mojemu bratu się nie chce, lubi wpadać kilka razy w lecie na rodzinny piknik i tyle. Zawsze znajdzie wymówkę, żeby nie odwiedzać rodziców.

To naprawdę mnie niepokoiło przez lata takiej pomocy...

– Dlaczego ty i twoja żona nie przyjedziecie do rodziców? Może warto choć od czasu do czasu pomóc.

– Moja żona nie lubi tam być, wiesz, jest bardziej przyzwyczajona do miasta. Co może zrobić, żeby pomóc? Nigdy nie tykała się ogrodu.

- Moglibyście przynajmniej pomóc w ogrodzie, zbierać warzywa i owoce. Pokazałabym jej, co jest co.

Mój mąż też przez całe życie mieszkał w mieście i jest w porządku, przyzwyczaił się do pomagania na działce, teraz radzi sobie świetnie.

Myślę, że żona mojego brata nie jest głupią kobietą i ona też wszystkiego może się nauczyć. Ale ich rodzina przychodzi tylko jeść i robić zdjęcia wśród kwiatów.

- Dobrze ustalone. Przyjeżdżamy na cały weekend, a Ty przyjeżdżasz tylko na zbiory, a potem już tylko na zbieranie warzyw.

Mój brat był zszokowany moimi twierdzeniami, a mama zaczęła mnie uspokajać. Bardzo nie lubi, gdy się kłócimy.

Popularne wiadomości teraz

"Mąż musi sprzątać. Nie zrobię tego za niego", synowa oburza się i pokazuje kaszę mannę, którą dziecko rozsypało po całym mieszkaniu

"Wyrzuciłam mojego syna i jego rodzinę z domu": Wolę być "tą złą" i żyć w spokoju

"Bardzo dziękuję mojej sąsiadce. Namówiła mnie do zabrania dziecka, które oddałam do domu dziecka"

"Moja matka pojawiła się na progu ze swoim dobytkiem": Chciała ze mną zamieszkać, bo sprzedała swoje własne mieszkanie

Pokaż więcej

Ale nie rozumiem, dlaczego ich syn nie musi im pomagać, nie może przyjść do swoich bliskich i zrobić czegoś pożytecznego na działce.

Wygląda na to, że potrzebuje tego tylko moja rodzina. A mój brat spokojnie zbiera dla siebie wszystko, o co dbaliśmy przez całe lato. Brat zaczął się pojawiać.

– Martwisz się, że zabierzemy ci część?

- Pomyślałam tylko, że to musi być dla ciebie niewygodne, że twoi starsi rodzice robią za ciebie wszystko, a ty to tylko wykorzystujesz.

To zdarza się bardzo często. Ktoś orze, a ktoś dostaje wszystko za darmo. Nie mam już siły na to wszystko. Postanowiłam więc porozmawiać, a mama zdaje się nie zauważać, że jej syn jest po prostu leniwy.

W tym roku zdecydowaliśmy, że nie będziemy zapraszać brata na zbiory, niech zje to, co zarobił. Nie mogę odmówić rodzicom pomocy, brata też nie mogę do niczego zmusić.

Wydaje mi się, że będę musiała to wszystko przetrzymać. Więc pojadę na daczę tylko z rodziną...