I robi to od dzieciństwa. Ale OK, kiedy była dzieckiem. Ale najwyraźniej nadal nie może urosnąć! Od dzieciństwa obwiniała wszystko, asfalt, kiedy upadła, krzesło, kiedy się o nie potknęła.

A teraz ona za wszystko obwinia swojego byłego męża, ja też ją obwiniam, bo rodzice jej wszystko powiedzieli, że niewiele jej pomagają.

Ale nie przejmuję się jej twierdzeniami. Jej były mąż pojechał do swojego miasta. Ale nie obchodzi mnie, czy moja siostra obrazi się na mnie, czy nie. Zawsze przeszkadzało mi to, że obwinia wszystkich, ale nie siebie.

Kiedy dostawała złe oceny w szkole, obwiniała nauczycieli za to, że nie wyjaśniali dobrze, kiedy nie sprzątała w domu – obwiniała mnie, że jej o tym nie przypominałam. I oczywiście niepokoiło mnie to, że mnie obwiniała.

To z powodu jej zachowania nigdy nie byłyśmy sobie bliskie i serdeczne. Sześć lat temu wyszła za mąż. Ale jednocześnie ciągle skarżyła się rodzicom na męża, że źle się zachowuje, wnosi do domu mało pieniędzy i jej nie pomaga.

Mimo wszystkich skarg wracała do męża. Ale z jakiegoś powodu myślę, że wszystko w ich rodzinie nie było tak smutne, jak mówiła moja siostra.

Kiedy moja siostra urodziła córkę, ich relacje z mężem pogorszyły się jeszcze bardziej. Nadal skarżyła się rodzicom na męża, że podniósł na nią głos, bo nie miała czasu przygotować obiadu.

Matka wysłuchała jej i pomogła. Ale w końcu siostra rozwiodła się z mężem. Wróciła do domu rodziców. Rodzice zapewnili córce wszystko, co mogli.

Siedziała tylko z dzieckiem, cóż, i przy telefonie. Nasza mama gotowała i sprzątała dom. Potem jej córka dorosła, ale siostra wciąż nie spieszyła się z pomocą matce.

Matka zaczęła krzyczeć na siostrę, że nie pomaga i nie przygotowuje jedzenia. Siostrze także udało się zrzucić dziecko na rodziców.

Ja też potrzebuję odpoczynku! - powiedziała moja siostra - zdecydowałaś się zrobić ze mnie gospodynię domową?!

Brakło mi słów na zachowanie mojej siostry... Potem czas mijał, ona poszła do pracy i zaczęła żyć osobno.

Zaczęła żyć z nowym mężczyzną. Ale od tamtej pory, kiedy zaczęła mieszkać osobno, zapomniała o rodzicach, nie dzwoni i nie pisze. I nigdy nawet nie życzyła im wesołych świąt.

Popularne wiadomości teraz

"Jadąc na porodówkę, myśleliśmy, że będziemy mieli tylko jedno dziecko, a nie od razu trójkę przyprowadzimy do domu"

"Mąż musi sprzątać. Nie zrobię tego za niego", synowa oburza się i pokazuje kaszę mannę, którą dziecko rozsypało po całym mieszkaniu

"Nie potrzebuję żadnych porad. Sama będę zarządzać swoimi pieniędzmi": Moja mama nie dała mojej teściowej dojść do słowa

"Dowiedziałam się, że moja córka ukrywała prawdę": Jej ojciec w tajemnicy przede mną dawał jej pieniądze. Oszczędzałam każdy grosz

Pokaż więcej

No cóż, potem dowiedzieliśmy się, że była na nas bardzo obrażona. Na przykład rodzice zmusili ją do pracy, gdy była na urlopie macierzyńskim, i musiała to wszystko znosić.

Cóż, jasne jest, że teraz nie potrzebuje pomocy rodziców, dlatego może się tak zachowywać. Ale teraz zrobię wszystko, aby rodzice już jej nie pomagali. Trzeba być odpowiedzialnym za swoje czyny!