Przypadkiem dowiedziałam się, że zaprasza ona gości do naszego mieszkania.  Kiedy ją o to zapytałam, powiedziała mi, że nie może ich zaprosić do mieszkania z jedną sypialnią.

Ale nie chodzi nawet o wielkość mieszkania. W rzeczywistości Katarzyna nienawidzi gotować. Zawsze dziwiło mnie, że kobieta przez całe życie nie nauczyła się robić sałatek.

Janka i jej mąż Mariusz wychowują troje dzieci, są małżeństwem od ponad piętnastu lat, przez cały ten czas mieszkali w czteropokojowym mieszkaniu teściowej, a dopiero w zeszłym roku Katarzyna zaczęła mieszkać osobno.

Po ślubie Janki i Mariusza przygotowywanie obiadów i kolacji spadło na barki synowej. Gotowanie nigdy nie było mocną stroną seniorki.

Jej najpoważniejszym kulinarnym arcydziełem było zrobienie makaronu z sosem z torebki. Dla kobiety nawet ugotowanie zupy to poważny problem. Nie potrafiła gotować nawet z przepisów krok po kroku.

Teściowa chętnie zajmowała się wnukami, czasem pomagała sprzątać i prasować, ale do kuchni nie dała się zaciągnąć.

- Największym paradoksem było to, że moja teściowa uwielbiała urządzać przyjęcia w domu. Ja też uwielbiam gości, więc nigdy nie byłam przeciwna zapraszaniu przez nią gości. To ja zawsze gotowałam na wszystkie uroczystości.

Oczywiście synowa gotowała także na urodziny Katarzyny. Przed ucztą synowa sporządzała listę, a mąż i matka robili zakupy.

W domu zawsze była przyzwoita liczba gości. Aby było wygodniej, dorośli nakrywali do stołu w przedpokoju, a dzieci w kuchni.

Wszystkie spotkania rodzinne były zawsze bardzo serdeczne, goście dzielili się nowinami, żartowali, śmiali się, śpiewali i zawsze dużo rozmawiali.

Moja teściowa postanowiła w tym roku nie odchodzić od tradycji i zaprosić gości na swoje sześćdziesiąte urodziny, ale nie do siebie, tylko do syna.

Teraz Katarzyna kupiła sobie jednopokojowe mieszkanie i wprowadziła się do niego, a rodzinie syna zostawiła czteropokojowe mieszkanie.

Byliśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji mojej teściowej, ponieważ teraz będziemy mogli mieszkać tylko z własną rodziną. Pomimo tego, że Katarzyna i ja mamy dobre relacje, samym nam jest wygodniej, a teraz każdy z naszych chłopców ma swój własny pokój.

Popularne wiadomości teraz

"Moja teściowa straszyła naszego syna sierocińcem. Teraz ja straszę ją domem opieki"

"Dowiedziałam się, że moja córka ukrywała prawdę": Jej ojciec w tajemnicy przede mną dawał jej pieniądze. Oszczędzałam każdy grosz

"To dziwne, ale twój mąż dzwoni do mnie codziennie", powiedziała przyjaciółka. Na początku nie zwracałam na to uwagi

"Mój kuzyn postanowił zjeść w stołówce i kazał mi zapłacić": Pięknie się na nim odegrałem po trzech dniach wspólnego jedzenia

Pokaż więcej

Teściowa kupiła mieszkanie niedaleko syna i teraz w każdej chwili może odwiedzić jego rodzinę, a bez jej pomocy synowa nie może się obejść, bo babcia odbiera wnuki ze szkoły i zawozi do domu.

Po przeprowadzce Katarzyna po raz pierwszy będzie świętować swoje urodziny w nowym miejscu.

Synowa była pewna, że nie będzie już musiała gotować na urodziny teściowej, ale ta ma nadzieję, że dla niej wszystko pozostanie bez zmian...

- Dlaczego miałabym zapraszać gości do mojego mieszkania? Nie mam nawet żadnych naczyń, nie mówię nawet o meblach, bo nie mam nawet na czym ich postawić.

Oczywiście można wynająć kawiarnię, ale w tym roku Katarzyna ma już sporo wydatków, ponieważ kupiła mieszkanie i wyremontowała je, kupiła sprzęt AGD i meble.

A poza tym jej pomysł na świętowanie w domu jest logiczny, ponieważ w miejscu publicznym nie można prowadzić normalnej rozmowy.

Może teściowa faktycznie jest trochę zbyt bezczelna, decydując się świętować swoje urodziny w domu swojej synowej i syna?

Oczywiście prawnie jest właścicielką połowy mieszkania syna, ale sama je opuściła, a czy żona syna jest zobowiązana do nakrycia stołu na urodziny teściowej?

A może to nie teściowa zachowuje się bezczelnie, tylko synowa, która powinna być wdzięczna matce męża za taki królewski prezent, bo tak naprawdę nie ma nawet metra nieruchomości!