"Czego chcieli? Dlaczego nic wcześniej nie powiedzieli?", przyjaciółka zapytała 

"Nigdy nie milczeli, a potem moja cierpliwość pękła!" - powiedziała Kasia.

Kasia wyszła za mąż sześć lat temu, a ich córka właśnie skończyła pięć lat. Para ma pełny dom. Ale nie wszystko szło tak gładko.

Cyryl, mąż Kasi, był zatwardziałym domatorem, a jego krąg towarzyski ograniczał się do matki, siostry i rodziców żony.

"Dla małżonka najlepsze wakacje to wysiadywanie sofy. Podczas gdy córki nie było, przynajmniej czasami wychodziliśmy, ale po urodzeniu, Cyryla z domu dźwigiem nie można wyciągnąć z domu",  mówi Kasia 

"Jestem taka zmęczona siedzeniem w czterech ścianach — mówi Kasia do męża — ty przynajmniej spotykasz się z ludźmi w pracy, podczas gdy ja siedzę zamknięta cały dzień i noc. Moje życie to kuchnia, dziecko, sprzątanie i pranie"

"Jeśli chcesz rozrywki, możemy pojechać do twoich rodziców lub do moich", odpowiedział jej mąż.

Cały czas widuję się z matką, ale jego matka i siostra działają mi na nerwy. Nie mam nawet o czym z nimi rozmawiać. Chcę normalnego związku. Wymuszona przyjaźń to nie przyjaźń...

Kasia uwielbia swojego małżonka, ponieważ jest niezawodny i odpowiedzialny. Jest wspaniałym ojcem, tylko dzięki jego wysiłkom ich rodzinie niczego nie brakuje.

Kasia nie siedzi na utrzymaniu małżonka, gdy tylko jej córka podrosła, dziewczyna natychmiast poszła do pracy.

"Ale praca nie zrekompensuje mi tego, czego pozbawił mnie mąż", narzeka.

W pracy musisz dokładnie przemyśleć każde zdanie. Nasz zespół jest bardzo twardy, a jeśli dasz luz, zostaniesz błyskawicznie wyrzucony.

Sześć miesięcy temu para odbyła poważną rozmowę. Dziewczyna powiedziała mężowi, że jest zmęczona takim życiem.

Popularne wiadomości teraz

Z życia wzięte. Mój mąż został zapytany na uroczystości, kto jest dla niego ważniejszy. Jego odpowiedź zachwiała moją wiarą w małżeństwo

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Jak wygląda żona najpiękniejszego Araba na świecie

Trudne chwile w życiu znanego prezentera. Krzysztof Ibisz nie umie pogodzić się ze stratą bliskiej osoby

Pokaż więcej

Jeśli lubi spędzać wolny czas leżąc na kanapie, to niech leży tak długo, jak chce, ale ona potrzebuje aktywnego wypoczynku.

Para znalazła wyjście, uzgodnili, że raz w tygodniu Kasia może iść na spacer z przyjaciółką, a z tą samą przyjaciółką może pojechać na wakacje dwa razy w roku.

Jej małżonek nie nalegał, by wszędzie zabierała ze sobą córkę. Przyjaciółka Kasi ma dziesięcioletniego syna, którego zabiera wszędzie, ale Kasia zabrała córkę tylko raz nad morze.

"Kiedy nie ma mnie w domu, mama zabiera córkę do siebie, więc mąż nie ma przeszkód w leżeniu na kanapie. Mój mąż nigdy nie był o mnie zazdrosny i do niedawna wszystko było w porządku."

Wszystko zaczęło się, gdy Kasia i jej przyjaciółka postanowiły pojechać do Zakopanego na majowe wakacje.

Miały już kupione bilety. Ponadto dziewczyny planowały też wyjazd z dziećmi nad morze w połowie sierpnia. Mąż Kasi nie był temu przeciwny.

A potem siostra męża zadzwoniła i zaprosiła ich do domu swojego małżonka na rocznicę drugiego maja.

Kasia powiedziała swojej szwagierce, że jej mąż przyjdzie na uroczystość sam, ponieważ ona ma inne plany na ten dzień. Tak to się zaczęło:

"Jak to inne plany? Jak mój idiotyczny syn może pozwolić ci podróżować samej? Powinnaś zostać w domu z mężem!", oburzyła się teściowa, gdy o tym usłyszała.

"Kim ja jestem, chłopem pańszczyźnianym? To sprawa mojego męża i moja, i nikogo innego, Cyryl nie chce podróżować, a ja duszę się w czterech ścianach!"

"Jeśli twój mąż jest w domu, powinnaś usiąść obok niego!", powiedziała teściowa.

"Możemy zdecydować, jak żyć bez twoich podpowiedzi!", odpowiedziała dziewczyna swojej teściowej.

Matka małżonka tak wkręciła Cyryla, że ten wrócił do domu z pracy bardzo zły:

"Dlaczego jesteś niegrzeczna wobec mojej matki? Zawsze chodziłaś, gdzie chciałaś, a ja zawsze ci na to pozwalałem, ale tym razem lepiej zostań w domu."

"Jak to, nie pozwoliłeś mi jechać? Czy jestem twoją własnością?", Kasia była oburzona.

"A więc to tak? Jeśli pojedziesz, złożę pozew o rozwód. Moja matka i siostra miały rację, kiedy mówiły, że dałem ci za dużo wolności."

"I chcesz, żebym po tym kontaktowała się z twoją rodziną?", Kasia zadała pytanie swojemu mężowi.

Pomimo kłótni z mężem, Kasia nadal jeździła z przyjaciółką na wycieczki. Kiedy dziewczyna wróciła do domu, ani jej męża, ani jego rzeczy nie było w domu, a na stole znalazła notatkę, w której napisał, że tymczasowo przeprowadza się do matki.

Kasia zadzwoniła do swojego małżonka, ale on powiedział jej, że jeśli jeszcze raz pójdzie gdzieś sama, wniesie pozew o rozwód.

Dziewczyna nie powstrzymała się i powiedziała, że sama złoży pozew o rozwód, a następnie faktycznie to zrobiła...