Jeśli musisz wybrać prezent, musisz wiedzieć, co kto lubi. Możesz rozpoznać po twarzach, kiedy nie podoba ci się prezent. Ale najtrudniej zadowolić mamę i jej matkę.

Być może byłoby łatwiej, gdybym im nic nie dawała, ale to tylko pogorszyłoby sprawę, bo jeśli nie dam im prezentów przynajmniej raz, to za dzień lub dwa wszyscy krewni będą mnie traktować jak wyrzutka w rodzinie.

Nie pamiętam, kiedy moja mama i babcia zaczęły mieć takie podejście do prezentów, ale było to dość dawno temu.

Kiedy byłam jeszcze dzieckiem, zauważyłam, że mój ojciec zawsze denerwował się przed niektórymi świętami, ale zrozumiałam powód jego zachowania, dopiero gdy dorosłam.

Jako dziecko myślałam, że mój tata jest po prostu w złym humorze, ale okazało się, że taki sam los i mnie spotka.

Myślałam, że jeśli zwrócę się do mojej mamy i babci z pytaniem, co dać im na święta, nie będzie żadnych trudności, ale wszystko okazało się znacznie bardziej skomplikowane.

Zaczęły domagać się ode mnie prezentów, gdy tylko zaczęłam zarabiać pieniądze i przestałam być zależna finansowo od rodziców.

Wtedy postanowiłam po raz pierwszy zapytać mamę, co byłoby dla niej najlepszym prezentem, bo miałam nadzieję, że w odpowiedzi usłyszę konkretną rzecz, którą chciałaby ode mnie dostać.

- Nie dawaj mi prezentów, mam wszystko, czego potrzebuję, po co marnować pieniądze? To twoja pensja, więc kupuj sobie własne rzeczy - odpowiedziała niepewnie moja matka.

Byłam zbyt naiwna, więc uwierzyłam w słowa mamy i nic jej nie kupiłam. Skończyło się na tym, że kupiłam sobie buty przed urodzinami mamy, ponieważ nosiłam swoje stare od około trzech lat, ale mój radosny nastrój zmienił się, gdy tylko impreza się zaczęła.

Postanowiłam wpaść do domu mamy z wizytą i po drodze kupiłam dużą wiązankę kwiatów. Wydawało mi się, że lepiej będzie, jeśli od progu zacznę składać życzenia, ale widziałam na twarzy mamy, że nie była zadowolona z tego, że przyszłam do niej bez prezentu.

Moja matka, nawet nie słuchając reszty mojej przemowy, odwróciła się i wróciła do pokoju do gości.

Kiedy próbowałam porozmawiać z mamą podczas przyjęcia urodzinowego, ignorowała mnie i unikała w każdy możliwy sposób.

Od tamtej pory nie rozmawiałyśmy ze sobą przez około dwa tygodnie, ale najbardziej zaskoczyło mnie to, że powiedziała absolutnie każdemu krewnemu, że mam żal do własnej matki i jestem samolubna dla całej rodziny.

Nie chciałam dawać czegoś, co najwyraźniej by się nie spodobało, więc zapytałam o prezent. Nie potrafię czytać ludziom w myślach, żeby wiedzieć, czego chcą.

Myślałam, że skoro mama tak się zachowała, to można jej to wybaczyć i nie spodziewałam się podobnego zachowania ze strony babci. 

Kiedy zbliżały się urodziny babci, postanowiłam zapytać ją wprost o prezent, bo może rzeczywiście czegoś potrzebowała, ale babcia powiedziała to samo, co mama — nie kupuj mi niczego.

- I już zdawałam sobie sprawę, że nie tędy droga, bo bardzo trudno było mi się dogadać z mamą, więc mimo wszystko postanowiłam coś kupić.

Nie miałam kompletnie żadnego pomysłu na prezent, nawet gdybym dała babci jakieś perfumy, to pewnie by się jej nie spodobały. Przypomniałam sobie, że mogłabym dać jej jakieś naczynia lub coś, co pomogłoby jej w gotowaniu.

Miałam nadzieję, że to będzie idealne i babcia będzie mi dziękować za prezent przez kilka lat, ale okazało się, że wcale jej się nie podoba.

Nawet kiedy miałam zamiar podarować kolczyki, zarówno mamie, jak i babci również się nie spodobały.

Popularne wiadomości teraz

"Zostawił mnie zaraz po porodzie, a teraz chce wrócić": Nie wiem, czy warto wybaczać

Jak 11 lat później wyglądają aktorzy grający dzieci w serialu „Wspaniały wiek”

Wróbel wpadł do okna, do mieszkania lub domu. Co oznacza ten znak

Takie nieestetyczne plamki ma na ustach wielu z nas. W ten prosty sposób można sobie z nimi poradzić i pozbyć się na zawsze

Pokaż więcej

Skończyły mi się już pomysły, jak je zadowolić. Czułam, że będę musiała cierpieć z tymi prezentami w nieskończoność, ale pewnego dnia półtora roku temu podarowałam mamie odkurzacz automatyczny.

Byłam przeszczęśliwa i czułam się, jakby to był prezent dla mnie, a nie dla mojej mamy. Z babcią też tak kiedyś było, bo kupiłam jej na urodziny w zeszłym roku igły i kilka motków nici, babcia była wtedy bardzo szczęśliwa.