Udało mu się nawet zostać ojcem — w momencie rozwodu jego syn miał cztery lata. Nie ukrywał tego przede mną, więc od początku wiedziałam, że dziecko będzie obecne w naszym życiu.

Zdecydowałam się na ten związek po rozważeniu wszystkich wad. Natychmiast zaczęliśmy mieszkać w domu Daniela, więc zrozumiałam, że ważne jest dla mnie nawiązanie komunikacji z jego synem. W końcu dziecko spędza z ojcem każdy weekend.

Dlaczego rozwiódł się z pierwszą żoną? Ponieważ nie chciała żyć z dala od mamy. Przez wszystkie lata małżeństwa tolerował zrzędzenie teściowej, która celowo prowokowała konflikty.

Bez względu na to, jak bardzo się starał, nie mógł przekonać żony. Nie chciała mieszkać w jego mieszkaniu. Dlatego postanowił zakończyć tę historię. Tak, a uczucia spełzły na niczym z powodu ciągłego napięcia.

Z synem Daniela od razu znalazłam wspólny język. Dobrze się porozumiewamy, więc to nie problem. Chłopak dość często nas odwiedza.

Mówi do mnie po imieniu. Jesteśmy jak przyjaciele, co nie podoba się byłej Daniela, więc na wszelkie sposoby próbuje nastawić dziecko przeciwko mnie.

Ostatnio była ma nową melodię — nie dostaje wystarczających alimentów. Uznała, że Daniel wnosi zbyt wiele do "nowej" rodziny i zaniedbuje syna. Ale myślę, że 5 000 to przyzwoita kwota. Ponadto mój mąż kupuje synowi ubrania, słodycze, przybory szkolne itp.

Kiedyś Nikoś przyjechał do nas na wakacje. Razem z mężem wybrali się na ryby, więc wrócili cali brudni. Postanowiłam wyprać ubrania i buty. W pralce piorę też moje buty sportowe — mam nawet specjalny pokrowiec.

Kiedy wyjęłam buty pasierba z pralki, zauważyłam, że odkleiła się podeszwa. Natychmiast zdałam sobie sprawę, że to wina jakości butów. Nasze pierzemy raz w tygodniu w pralce i nic. Aby nie prowokować konfliktu, sama poszłam z Nikosiem do sklepu, a on wybrał nowe, markowe buty. Kiedy była męża się o tym dowiedziała, była wściekła, ale nie wywołała skandalu.

Po tym incydencie zaczęła przyprowadzać do nas syna w zniszczonych ubraniach. Jego kurtka była podarta, trampki zdeptane. Szczerze mówiąc, wyglądał, jakby miał dysfunkcyjnych rodziców. Kiedy Daniel zapytał swoją byłą żonę, dlaczego to robi, odpowiedziała:

- Nie dam mu więcej nowych ubrań, bo je zniszczysz. Nie jestem milionerką, żeby ciągle kupować synowi nowe ubrania.

- Krysia kupiła nowe. Nie wysłała Nikodema do domu w potarganych, więc nie pogarszaj sprawy! - mój mąż stanął w mojej obronie.

Ex nie ma zamiaru się zmieniać. Próbowaliśmy kupować nowe rzeczy, ale chłopak wciąż wraca do nas w starych. 

Kiedy teściowa zobaczyła wnuka w takim stanie, złapała się za głowę. Musiałam się jej tłumaczyć. Nawet Nikoś zapewniał babcię, że ma mnóstwo normalnych ubrań, tylko mama nie pozwala mu ich nosić.

Musieliśmy podjąć drastyczne środki. Daniel powiedział swojej byłej, że pójdzie do opieki społecznej, jeśli ta się nie uspokoi. Na razie wszystko w porządku. Co będzie dalej? Zobaczymy! Swoją drogą, nowe buty można bez problemu prać w pralce. I niczego innego nie "psujemy"!