- Postanowiła oddać mieszkanie jego byłej żonie. Widać, że żal jej wnuków, podczas gdy on ma dach nad głową — wzdycha 35-letnia Kira.

Kira również ma własną rodzinę. Ostatnio musi dbać nie tylko o siebie, ale także o swoich krewnych. Brat niedawno się rozwiódł, więc mama zabrała też jego mieszkanie.

Kira również miała takie momenty w swoim życiu, kiedy ona i jej mąż byli o krok od rozwodu, ale udało im się znaleźć siłę i uniknąć rozwodu. Ale w przypadku jej brata wynik prawdopodobnie będzie taki sam. Zdaje sobie sprawę, że nie ma sposobu na przywrócenie poprzedniego związku.

W rodzinnych bitwach Andrzeja Kira nie chciała się wtrącać. I nie wtrącałaby się, gdyby jej matka nie narobiła bałaganu. Bardzo ciężko przeżywa rozwód syna, bo martwi się o wnuki. Co więcej, Andrzej odszedł z własnej inicjatywy — miał młodą kochankę.

Irena zawsze traktowała synową jak własną córkę. I nic dziwnego, ponieważ kilka lat po ślubie Andrzej i jego żona mieszkali w domu matki. Matka Ireny odszedła, więc pozwoliła nowożeńcom zamieszkać w opuszczonym mieszkaniu.

Po rozwodzie Andrzej przeprowadził się do swojej nowej dziewczyny, a Ola z dziećmi pozostała w mieszkaniu, które zgodnie z dokumentami należy do Ireny. W rzeczywistości nie ma ona dokąd wrócić. Wynajmować mieszkanie? Za co? I to nie jej wina, że mąż zakochał się w innej.

W tym samym czasie Irena ciężko zachorowała. To Ola opiekowała się nią i leczyła ją. Młodsza córka kobiety również brała w tym udział, ale nie tak aktywnie, ponieważ ma własną rodzinę. Jednak Kira i Andriej zajęli się wszystkimi sprawami materialnymi, ponieważ Ola nie miała ani grosza.

Od tego czasu minął rok. Irina nie chce kontaktować się z nową żoną swojego syna. Nie chce też znać swojego wnuka, który właśnie się urodził.

Niedawno podjęła ważną decyzję i poinformowała córkę, że chce przekazać mieszkanie babci swojej byłej synowej. Jak widać, ma dwójkę dzieci i nie ma na kogo liczyć. Kira ma gdzie mieszkać, Andrzej też...

Dlaczego nie pomóc samotnej matce? Poza tym jej córka ma dobrego, ciężko pracującego męża, poradzą sobie sami. Dlatego Irena zdecydowała, że Ola bardziej potrzebuje pomocy.

Kira była wściekła. Najwyraźniej nie spodziewała się takiego zachowania ze strony matki, bo właśnie rozmawiała z mężem o przedłużeniu umowy. Rozumie, że mama może sama decydować, co chce zrobić z majątkiem, ale i tak jest niesprawiedliwa.

Ola jest dla niej w zasadzie nikim. Znajdzie sobie nowego chłopaka i zapomni o Irenie. Kira jest zdenerwowana, bo ma za złe matce, że zawsze lepiej traktowała dzieci synowej. 

Kira nie chce cierpieć z powodu brata. Spadek powinien być podzielony na pół. A jeśli rozwiedzie się z mężem, to gdzie będzie mieszkać? Jej też przydałby się własny kąt.

Andrzej też pluje i wariuje. Nawet nie zdawał sobie sprawy, że jego mama jest do tego zdolna. Ola udaje głupią. Mówi, że o nic nie prosiła Ireny. Kira i Andrzej nie wierzą, że pomaga matce z dobroci — specjalnie udawała miłą, żeby dostać mieszkanie. I teraz jej się udało!

Kira nie wie, co robić dalej. Nie chce przerywać komunikacji z matką, ale jest też na nią bardzo obrażona. Nie chce widzieć Oli. To po prostu jakoś nielogiczne...