Jak stara kobieta. W końcu postanowiła zainwestować wszystkie swoje siły i środki w córkę, w jej wygląd i edukację, a ona jest do tego tak przyzwyczajona, że uważa to za coś oczywistego. Zapomina nawet podziękować swojej matce.

Wszystkiemu winna jest nasza matka. Kiedyś przez długi czas wpajała mojej siostrze poczucie winy, ponieważ zdecydowała się rozwieść z mężem. Ja jej powiedziałam, że nie powinna była zwracać na to uwagi! Ale kto mnie słuchał. Znowu moja mama pomogła radą:

- Widziałaś się w lustrze? Kto będzie na ciebie patrzył? Jeśli zaproponowano ci małżeństwo, idź! Nie ma się nad czym zastanawiać. - powiedziała jej.

Siostra ją posłuchała, głupia. Pomyślała, że ma szczęście, że spotkała takiego mężczyznę. Zdecydowała się z nim związać, choć on niemal od razu po ślubie zaczął robić awantury, a potem uciekł, zostawiając ją z córką na rękach.

Moja matka nie pomogła wtedy mojej siostrze, nie wspierała, wręcz gnębiła ją za to, że nie była w stanie utrzymać małżeństwa. Teraz jej wnuczka jest bez ojca, a dziewczynka dorośnie w niekompletnej rodzinie, z moralną traumą.

- Teraz ty jesteś winna temu, że będzie dorastać w niepełnej rodzinie, odpokutuj swój grzech przed nią — matka powtarzała te słowa upomnienia.

Nie rozumiem, jak to możliwe. Moja siostra i ja nie znałyśmy ojca, on odszedł do innego świata, a nie do innej kobiety, ale sens jest ten sam. Nie czuliśmy się gorsi. Ale z jakiegoś powodu moja mama widziała sytuację inaczej.

Mama jest doświadczona, nie można się z nią kłócić. A moja siostra po rozwodzie musiała wrócić do mieszkania z matką, pod jej skrzydła, podczas gdy matka od rana do nocy tłukła jej do głowy, że za mało zrobiła dla córki.

- Strzyżesz się? Tak, w porządku. Wszystko dla siebie. Kto będzie myślał o swojej córce? Masz jakieś nowe ciuchy? Jak możesz nazywać cię matką? Trzeba było kupić coś dla dziewczyny. Dlaczego miałabyś iść do restauracji z przyjaciółką? Odbiło ci? Kto będzie zabawiał twoją córkę?

W rezultacie moja siostra nie kupiła już nic dla siebie. Wszystko dla córki, wszystko dla jej dobra. Babcia tylko dolała oliwy do ognia.

- Nie krzycz na dziecko! Dziewczynka jest prawie sierotą. Niech poogląda jeszcze jakieś kreskówki, przynajmniej powinno być coś radosnego dla dziewczynki bez ojca i z taką matką!
Dlaczego nie kupiłaś dziecku tej zabawki? Dlaczego ją zdenerwowałeś? Ona już jest wystarczająco nieszczęśliwa!

Nasza matka odszedła rok temu, kiedy moja siostrzenica miała 10 lat. Tylko moja siostra nadal działała zgodnie z instrukcjami matki.

Przestała myśleć o sobie i żyła dla swojej córki. Ta na jej oczach stała się bezczelna i zaczęła wchodzić matce w drogę. Nikt nie zamierzał jej w niczym ograniczać.

Próbuję powiedzieć siostrze, że czas oprzytomnieć, bo jest jeszcze młoda i ładna, trzeba tylko trochę w siebie zainwestować, kupić kosmetyki, pójść do kosmetyczki, odświeżyć garderobę i zacząć żyć pełnią życia. Tylko że ona macha na to ręką.

Moja siostrzenica już nie wie, gdzie upchnąć swoje nowe ubrania. Regularnie ulepsza swoje gadżety, ale nie ma ich wystarczająco dużo przez cały czas. Ale nie szanuje swojej matki, którą traktuje jak swoją służącą.

Postanowiłam zrobić prezent swojej siostrze — dałam jej voucher do salonu piękności. Dała go swojej córce. W końcu powiedziała, że nastolatka od dawna marzyła, aby tam pójść. To przyszła kobieta, musi nauczyć się dbać o siebie.

W głowie mojej siostry pojawiły się słowa naszej mamy, które sprawiły, że poczuła się winna. Nie wiem, jak to z niej wyciągnąć. Chyba będę musiała spotkać się ze specjalistą, który na pewno pomoże mojej siostrze. Jak ją do niego przekonać...