-Kiedy powiedziałam mu, że będę miała dziecko, mogłabym przysiąc, że poczuł się panem, postanowił, że nigdzie nie pójdę z dzieckiem od niego.

Przestał dawać mi pieniądze, był chamski. W ogóle mi nie pomógł — cały dzień spędzałam sama z córką — wspomina 53-letnia Wiktoria.

Ogólnie rzecz biorąc, kobieta rozwiodła się i postanowiła pływać samotnie na swojej łodzi. Żyli jak na wulkanie, więc nie było sensu utrzymywać małżeństwa przy życiu.

"Mój były był zaskoczony, kiedy dowiedział się, że złożyłam pozew o rozwód. Myślał, że nie odważę się odejść. Chciał nawet odebrać mi córkę, żeby się zemścić.

Ale wkrótce teściowa przyznała mi rację i odczepił się ode mnie. W końcu doszło do niego, że sam z trzylatką sobie nie poradzi, a ona nie zamierzała mu pomagać.

W końcu celowo obniżył wysokość alimentów i zniknął" — uśmiecha się smutno Wiktoria.

Gdy kobieta apelowała do męża o pomoc i tłumaczyła, że grosze z alimentów na ubrania i jedzenie dla dziecka to za mało, ten nie chciał nic kupować ani dopłacać. Po prostu umył ręce i zaczął żyć swoim życiem.

"Pewnego dnia moja teściowa przyniosła mi kombinezon po tym, jak zadzwoniłam do mojego byłego i powiedziałam mu, że nasza córka nie ma w co się ubrać na jesień.

Zaniemówiłam, kiedy to zobaczyłam. Nie wiem, za ile go kupiła, ale nie chciałam ubierać dziecka w te chińskie szmaty.

I to było o trzy rozmiary za duże. Po prostu go wyrzuciłam i kupiłam córce normalny kombinezon, sprzedając całą biżuterię" — mówi Wiktoria.

Pogrążony w nienawiści ojciec rzadko spotykał się z dzieckiem. Przez lata pojawił się tylko kilka razy, ale nawet nie wiedział, z której strony podejść do córki.

A kiedy córka dorosła, ojciec w ogóle przestał o niej myśleć. Obecność ojca w jej życiu została zredukowana do zera. Ale wtedy Wiktoria nie była już smutna, ponieważ była w stanie sama utrzymać córkę.

"Postawiłam córkę na nogi. Jak żyłam, nawet nie chcę pamiętać. Dwie prace, nocki, zwolnienia lekarskie, problemy z pieniędzmi...

Popularne wiadomości teraz

"Zmieniłaś mężczyznę w kurę domową", krzyczy mama

"Teściowa podarowała swoje mieszkanie córce. Teraz ona chce mieszkać z nami, tylko ja nie chcę, żeby z nami mieszkała"

Horoskop wedyjski. Jak określić swój znak według daty urodzenia

Tancerz powinien mieć nienaganną sylwetkę, prawda? Ten mężczyzna kompletnie temu przeczy, a mimo to jest znakomity w tym, co robi

Pokaż więcej

Wszystko załatwiłam sama, bo zdałam sobie sprawę, że nie mam na kim polegać. Moja córka miała wszystko.

Miała dobre zabawki, modne stroje, gadżety, korepetytorów. Ale sobie odmawiałam wszystkiego" — wzdycha kobieta.

Teraz Marzena ma 24 lata i zamierza wyjść za mąż. Wiktoria lubi swojego zięcia. Nie może powiedzieć o nim nic złego.

Kobieta aktywnie angażuje się w organizację wesela. W sensie finansowym. Ale gdy tylko zobaczyła listę gości, zrobiło jej się niedobrze — córka postanowiła posadzić swojego biologicznego ojca przy pierwszym stole.

Jak się okazało, byli w kontakcie przez ostatnie kilka miesięcy. Marzena poznała nową żonę ojca i przyrodnich braci. Chce ich wszystkich zaprosić na wesele.

Ojciec jest rodzicem, więc powinien być obecny na ślubie córki! Dokładnie takiego zdania jest Marzena.

Wiktoria czuje się urażona. Nie chce nawet widzieć byłego męża. Przez całe życie nie kiwnął  palcem, a teraz znalazł się na liście honorowych gości...