Jeśli wcześniej przygotowywała różne marynaty i woskowała mieszkanie do połysku, teraz robiła wszystko w pośpiechu. Jedli półprodukty, a ona gotowała w weekendy tyle, że starczało na cały tydzień.

Zamrażałam pierogi, pyzy, naleśniki. Żeby nie musiała spędzać dużo czasu na gotowaniu po pracy. Teściowa była oburzona i sugerowała, że pewnie mają teraz pustą lodówkę.

Jednak Darek z dumą stwierdził, że jego żona radzi sobie ze wszystkim: ma czas nakarmić całą rodzinę, zająć się dzieckiem i poświęcić uwagę mężowi. Teściowa sama nienawidziła gotować.

- Dobrze ci się synu żyje. Madzia karmi cię pysznie, a mi naleśników i zapiekanek nikt nie przygotuje. Wychowałam dzieci i jestem sama. Gdzie jest sprawiedliwość? - płakała mama Darka.

Czuł się zawstydzony, że miał urozmaiconą dietę, podczas gdy jego matka prawie głodowała. Poprosił Magdę, żeby zrobiła więcej naleśników z serem. Powiedział, że chce poczęstować mamę. Żona spełniła prośbę męża.

Następnym razem Darek poprosił o kotlety dla matki. Potem o pierogi. Dostarczanie jedzenia stało się obowiązkiem Magdy.

Synowa gotowała więcej, ponieważ wiedziała, że jej mąż musi zanieść pojemnik z jedzeniem do teściowej. Na początku było to tylko w weekendy, ale potem stało się codziennym nawykiem.

- Mamo, no przecież nie mogę ci codziennie przynosić obiadu i kolacji, przecież pracuję. A Magda jest ciągle w biegu. Siedzisz w domu, nie możesz sobie nic ugotować? - Darek zwrócił się do matki.

- No tak! Niczego nie potrzebuję! Kiedy umrę, odetchniesz z ulgą!

Darek był zdezorientowany i czuł się winien. Mama zawsze była niezadowolona. Kiedy zapytał ją wprost, z czego jest niezadowolona, jego matka odpowiedziała:

- Po prostu twoja żona bardzo dobrze gotuje. Rozumiem, że nie ma czasu. Sama bym gotowała, ale nie potrafię przyrządzać tak apetycznych potraw.

Nie wiedział, jak przekazać tę informację żonie. Wstydził się nawet swojej matki, ale nie wiedział, jak odmówić krewnej. Zaczął więc przemycać matce jedzenie z lodówki.

Jednak Magda nie jest głupia. Wiedziała, ile gotuje i ile może zjeść jej mąż. Co więcej, miała wszystko obliczone ściśle na porcje.

Popularne wiadomości teraz

„Jeśli przyniesiesz to jeszcze raz, nakarmię cię tymi słodyczami razem z pudełkiem”: nie wytrzymałam

Wróbel wpadł do okna, do mieszkania lub domu. Co oznacza ten znak

Tancerz powinien mieć nienaganną sylwetkę, prawda? Ten mężczyzna kompletnie temu przeczy, a mimo to jest znakomity w tym, co robi

Prosty sposób na załatanie dziury w ubraniach bez użycia igły i nici. Mało kto wie o tym triku

Pokaż więcej

Postanowiła zdemaskować męża, a on natychmiast się przyznał. Magda była obrażona! Stała się nieprzyjemna, ponieważ za jej plecami takie sprawy się odbywały od dłuższego czasu.

Przestała gotować dla męża. Nie zrobiła teściowej awantury, ale przestała się z nią komunikować.

Z mężem jednak szybko się pogodziła i znów zaczęła mu smacznie gotować, ale dla jego matki sklep zamknął się na zawsze.