Jasne, widuję ich na spotkaniach rodzinnych, ale zdarza się to tak rzadko, że w ogóle się nie liczy.

A wszystko przez nieporozumienie z synową, która ciągle znajduje powody, żeby nie zostawiać dzieci ze mną, a mój syn zawsze jej słucha. W końcu jego żona jest aktorką, może płakać, jeśli czegoś potrzebuje...

Wszystko zaczęło się od tego, że mój syn się ożenił i przyprowadził wybrankę do naszego dwupokojowego mieszkania.

Nie byłam z tego powodu zadowolona, ale też nie przeszkadzało mi to. Przenieśli się do mniejszego pokoju (10 metrów), a ja zostałam w swoim (17 metrów). I na początku wszystko było w porządku.”

Potem moja synowa zaszła w ciążę i pojawiła się rozmowa, że ​​potrzebują więcej przestrzeni. Chcieli wprowadzić się do mojego pokoju, ale byłam temu przeciwna.

Dlaczego mam się poddać, zwłaszcza że ​​ich pokój zawsze był pokojem dziecka? 

Ale przy każdej takiej rozmowie emocje rosły. Ostatnim razem, kiedy się pokłóciliśmy, to była ostatnia kropla.

Po 2 dniach syn znalazł wynajęte mieszkanie i przeprowadzili się. I stałam się wrogiem publicznym numer jeden, jakbym ich wyrzuciła na ulicę.

I z jakiegoś powodu młoda para nie poszła do swatów. Pewnie nawet do nich nie zadzwonili. Choć rodzice synowej mieszkają w przestronnym trzypokojowym mieszkaniu, to oczywiście byłoby tam więcej miejsca.

Ale niech tak będzie. Na początku się martwiłam, ale potem zdecydowałam, że jest jeszcze lepiej. Są już dorośli, tworzą młodą rodzinę, niech więc nauczą się samodzielności.

Mój syn i synowa w końcu wzięli mieszkanie na kredyt i teraz narzekają, że muszą wydać wszystkie pieniądze na mieszkanie. Teraz mam dwójkę wnucząt, z różnicą półtora roku. Ale nawet z wizytą nie przyjeżdżają na długo.

Niedawno miałam urodziny, dobrze się bawiliśmy. A potem przygotowywali się do powrotu do domu, a synowa powiedziała do dzieci:

„Dzieci, przygotowujemy się do powrotu do domu. Nie ma tu wystarczająco dużo miejsca, babci będzie z nami ciasno, więc ubierajmy się szybko. Z nutą naszej ostatniej kłótni. Minęło tyle lat, a ona nosi w sobie urazę i nie zapomina.

Popularne wiadomości teraz

Cudowny list od babci do nowonarodzonej wnuczki

Racjonalne małżeństwo Małgorzaty Rozenek - Majdan de domo Kostrzewskiej, primo voto Bukaczewskiej

Nastolatka chwali się ciążą w Internecie. Kuriozalna sytuacja, ojcem jej dziecka ma być dziesięciolatek

93-letnia babcia sama usiłowała skosić swoje podwórko. Nie mogli patrzeć na to spokojnie

Pokaż więcej

„Ale jej rodzice są święci. Są „babcią” i „dziadkiem” dla swoich wnuków, mogą zabrać je ze sobą nawet na tydzień. Ja nie mogę, jestem po prostu „Baba Krycha”. Kupuję prezenty dla wnuków, przekazuję pieniądze za pośrednictwem syna, ale to wszystko na marne...