I, możesz uwierzyć, nigdy wcześniej nie wierzyłam w te głupie przesądy i uprzedzenia. Jednak ostatnio moje podejście do tej kwestii nie jest już tak jasne.

Szczerze mówiąc, być może data urodzenia lub pora roku naprawdę wpływają na charakter człowieka. Bardzo możliwe, że tak jest.

Różnica wieku między nami to niecałe trzy lata. Ponieważ jestem starsza, rozumiesz, przez całe dzieciństwo i młodość byłam nianią, asystentką mojej mamy, która miała nie tylko pomagać w wychowaniu mojej siostry, ale także dla niej wykonywać jakąś pracę.

Upewnij się także, że twoja siostra nie spadnie ani nie zostanie gdzieś zraniona. Krótko mówiąc, starsze dzieci w rodzinie powinny mnie zrozumieć.

Poszłam do szkoły, żeby naprawdę nauczyć się czegoś nowego dla siebie. Czegoś, co przydałoby mi się w życiu.

A Magda przyszła tam jak na imprezę. Spotka się ze znajomymi, spędzają razem czas. Miała średnie oceny, nic katastrofalnego. Ale otrzymała je nie za wiedzę, ale za piękne oczy i nic więcej.

Mimo to zawsze byłyśmy sobie bardzo bliskie. W pewnym momencie to zrozumiałam: nadopiekuńczość rodziców, niemożność decydowania o własnym losie.

I zrozumiałam, że ​​czasami nie jest mi łatwo przy niej być i muszę poświęcić swój czas i energię, żeby mama i tata czuli się komfortowo. Cóż poradzić, wszystko jest tak jak jest.

I wtedy wydarzyło się coś strasznego. Wracałam do domu nocną alejką, przechodząc przez ulicę. No cóż, wszystko według klasyki: pijany kierowca, pisk hamulców, przeleciałam kilka metrów od przejścia dla pieszych, po którym szłam.

Szpital, smutne twarze bliskich, wózek. Do tej pory poruszam się tylko przy jego pomocy, choć lekarze rok po roku obiecują mi, że będą testować kolejną rewolucyjną metodę leczenia… I wszystko na próżno.

Oboje byliśmy już wtedy po studiach. Chciałam polecieć do innego kraju, gdzie było cieplej, a Magda była właśnie w trakcie innego związku.

Ale z powodu kontuzji oczywiście nie mogłam nigdzie pojechać. Chociaż kontakty były już nawiązane i miejsce pracy było nawet dla mnie zarezerwowane.

To było bardzo rozczarowujące, nawet nie możesz sobie wyobrazić jak. Następnie, aby nie stracić tak dobrej okazji, zwróciłam się do Magdy i zaprosiłam ją, aby pojechała zamiast mnie do tej pracy.

Popularne wiadomości teraz

Z życia wzięte: "Zauważył swoją byłą żonę przy kasie. Bardzo się zmieniła"

„Płaczę w łazience”: Megan Fox szaleje pod nieobecność dzieci

Racjonalne małżeństwo Małgorzaty Rozenek - Majdan de domo Kostrzewskiej, primo voto Bukaczewskiej

Takie nieestetyczne plamki ma na ustach wielu z nas. W ten prosty sposób można sobie z nimi poradzić i pozbyć się na zawsze

Pokaż więcej

Kilka lat w pięknej Grecji jeszcze nigdy nikogo nie zabiło.

Magda oczywiście miała własne plany na przyszłość, a nawet młodego mężczyznę. Ale po 3 dniach przyszła do mnie i powiedziała, że ​​się zgadza.

Młody człowiek cieszył się już wolnością od związków, a ona sama była gotowa na nowych ludzi i emocje. Rodzice oczywiście byli niezadowoleni.

Ale nie mogli nic zrobić. Więc zostałam z nimi, a Magda odleciała do kraju moich marzeń. To taki niesprawiedliwy piruet życia.

Obiecała kupić mi dom po powrocie do kraju...

Dwa lata później Magda została przeniesiona na stanowisko administratora. Ze względu na wrodzoną umiejętność znalezienia podejścia do ludzi, klienci byli nią całkowicie zachwyceni.

I dobrze poznała język. Ogólnie trzeba przyznać, że zachowała się nieźle. Przez cały ten czas komunikowałyśmy się z i zgodziliśmy się, że jeśli będzie miała okazję zarobić pieniądze, to za dochody kupi dom w naszym mieście i tam zamieszkamy.

Jest z jakimś przystojnym mężem. Cóż, ja też, jeśli znajdzie się odpowiedni mężczyzna.

Szczerze mówiąc, to była jej propozycja, w którą na początku nawet nie uwierzyłam. Myślałam, że moja siostra nie wytrzyma w innym kraju nawet sześciu miesięcy.

Ale z biegiem czasu nie zapomniała przypomnieć mi o swojej propozycji. I wszystko układało się dla niej coraz lepiej. Dlatego jakoś okazało się, że sama uwierzyłam w tę jej obietnicę.

Poza tym okazało się, że mam też mężczyznę. Bardzo słodki i opiekuńczy.

Tak więc minęło 5 lat od jej przeprowadzki. Przez ten czas niewiele się u mnie zmieniło. Tak, pojawił się mężczyzna, to ważne. Ale praca się nie zmieniła, podobnie jak miejsca, które odwiedziłam.

Dom, praca, spacery po mieście. Tak, być może, to wszystko. I przez cały ten czas życie Magdy toczyło się pełną parą. Młody narzeczony, teść z własnym biznesem...

Próbowałam delikatnie przypomnieć jej o obietnicy. Żebyśmy wszyscy razem żyli w naszym mieście. I wszystko będzie dobrze.

Jednak jej reakcja była zupełnie inna, niż się spodziewałam. Ona tylko się roześmiała i pochwaliła moją pamięć i poczucie humoru. Zdałam sobie więc sprawę, że nie powinnam od początku ufać siostrze. A ja, głupia, uwierzyłam.

W tej chwili cała moja uwaga jest skupiona na mojej pracy i młodym człowieku. Myślę, że to moja najlepsza i słuszna decyzja. Moja siostra dzwoniła raz, kilka razy.

Ale nie odebrałam telefonu, mówiąc, że jestem zajęta. W święta planuję zminimalizować naszą komunikację do regularnych SMS-ów. Inaczej co stracę? Opowieści o pięknym życiu i dziesiątkach zalotników?