Moja własna córka chce mnie wyrzucić z mojego własnego domu. A jeśli chodzi o mnie, to tylko ze złości. Żyliśmy normalnie, a potem się zaczęło.

Może prawdę mówią mężczyźni, że po porodzie w kobiecie coś się dzieje z hormonami i ona nawet w charakterze może się zmienić?

Myślę, że problem nie leży w hormonach, tylko w głowie. Oczywiście nie u wszystkich, ale są takie przypadki.

Mam dwie córki. Obie są już dorosłe i mieszkają osobno. Przyzwyczaiłam się do życia w pojedynkę po tym, jak mój mąż nagle od nas odszedł. Od tamtej pory nie miałam żadnych romansów.

Wszystko na własną rękę. Bo prawnie nadal nie jestem emerytką. Więc mimo złego samopoczucia fizycznego muszę pracować. Z jednej strony pochłania to mnóstwo energii, ale z drugiej - przynajmniej mogę utrzymać trzypokojowe mieszkanie. I nie umrzeć z głodu. 

Moja najstarsza córka urodziła dziecko. To oczywiście bardzo szczęśliwe wydarzenie. Zebrałam trochę zapasów na prezent i przyjechałam w odwiedziny. Zobaczyć dziecko, wesprzeć córkę, uczestniczyć w jakiś sposób.

W zamian otrzymałam tylko negatywne nastawienie. Podziękowano mi za kopertę, ale moja córka, Irena, powiedziała, że jest już zmęczona czekaniem.

Jak długo może siedzieć z mężem w wynajętym jednopokojowym mieszkaniu, podczas gdy ja siedzę jak dama we własnym trzypokojowym mieszkaniu? Wieczór prawie zakończył się awanturą.

W każdym razie Irena chciała, żebym jak najszybciej podzieliła mieszkanie jak spadek, żeby każdy dostał zasłużoną jedną trzecią. Ona, jej siostra Natalia i oczywiście ja. Ponieważ nadszedł czas na zmiany i tym podobne rzeczy.

Natalia, która również mieszka w wynajętym mieszkaniu, milczy. Wszystko jej odpowiada i nie chce się niczym dzielić. Co dziwne, w dzieciństwie to młodsza córka była bardziej kapryśna. Najwyraźniej jeszcze nie urodziła.

Zastanowiłam się więc i postanowiłam zwołać coś w rodzaju rady rodzinnej. Tylko między bezpośrednimi krewnymi. Na tym spotkaniu zasugerowałam, co następuje.

Jeśli Natalia nie ma nic przeciwko, niech Irka, jako najstarsza, wprowadzi się do mnie. Nie powinno być zbyt ciasno dla ich trójki w dwóch pokojach.

Jednak niech nie zapomni płacić czynszu. W ten sposób zaoszczędzą na mieszkaniu, poczekają, zaoszczędzą i wezmą kredyt hipoteczny. 

Natalia natychmiast wyraziła zgodę. Nie była to dla niej kwestia zasad, ponieważ, jak się okazało, ona i jej mąż planowali przeprowadzić się do innego kraju.

Popularne wiadomości teraz

"Mój ukochany jedyny syn chce mnie zostawić bez dachu nad głową": Nalega, abym sprzedała mieszkanie i pomogła mu rozwiązać problem mieszkaniowy.

"Zostawił mnie zaraz po porodzie, a teraz chce wrócić": Nie wiem, czy warto wybaczać

Historia diamentu Titanica: dlaczego Rose wyrzuciła wisiorek za burtę

Dziesięć lat temu został najmłodszym ojcem na świecie. Tak potoczyły się jego losy!

Pokaż więcej

No to świetnie, chciałoby się powiedzieć, ale tak nie było. W tym momencie wkroczyła Irka. Wygłosiła długą przemowę o tym, jak trudno byłoby im mieszkać ze mną, jak gotować, jak obliczać media i tak dalej.

Poza tym, co jeśli Natalia zmieni zdanie, zajdzie w ciążę i sama będzie chciała dostać swoją trzecią część spadku? Co wtedy?

I choć młodsza córka przysięgała, że nie będzie z nią żadnych problemów, starsza twardo obstawała przy swoim. Najsmutniejsze dla mnie jest to, że za trzecią część nie kupię kawalerki nawet w średnim stanie. A innych pieniędzy nie mam. Co mam zrobić, zostać bez domu?

Irena odpowiedziała, że mogę dodać swoją część do części Natalii i kupić coś większego. Nie mam jej nic do powiedzenia. Ręce mi się trzęsą, a do oczu napływają łzy...