– Jedyne, co może mi powiedzieć, to nie wtrącać się w jej sprawy rodzinne.

Najwyraźniej powinna była jej powiedzieć jeszcze wcześniej, że powinna uciekać od takich ludzi, bo takie okazy potrafią tylko wykorzystać swoje żony, a gdy dostaną to, czego potrzebują, od razu wystąpią o rozwód – mówi Sylwii znajoma przez telefon.

Nina niedawno skończyła trzydzieści pięć lat, jest jedynaczką, dopiero niedawno wyszła za mąż. Sylwia bała się, że jej córka nie będzie miała dzieci, że całe życie będzie mieszkać samotnie, ale kiedy córka powiedziała matce o swoim nowym mężu, od razu nie była z niego zadowolona i poradziła córce, aby opuściła tego mężczyznę, zanim pojawi się ciąża. Za późno...

A jaki to małżonek? Ma trzydzieści osiem lat, ale nie udało mu się znaleźć pracy, a nawet mieszkania nie kupił, więc o jakim weselu możemy mówić?

Nie chce nawet dostać pracy gdzieś w prestiżowej firmie, będzie tylko ciężarem dla córki. Jedyne, co mógł sobie kupić, to markowe dżinsy za kilkadziesiąt euro.

Nina pracuje od osiemnastego roku życia, a już w wieku dwudziestu jeden lat miała własny samochód. Sześć lat później sama kupiła własne cztery ściany.

Było to mieszkanie niewielkie, ale nowe i prawie w centrum miasta. Kilka lat później zarobiła więcej i kupiła nieco większe mieszkanie, ale nie znalazła małżonka.

Z każdym rokiem wzrasta wynagrodzenie Niny, ponieważ jest bardzo pracowita i towarzyska, wszyscy w firmie ją znają. Kilka razy została nawet zaproszona do pracy za granicą.

Jest bardzo dobrą specjalistką w swojej dziedzinie i aby jej nie stracić, pracodawca regularnie podnosi jej wynagrodzenie.

- Sylwia, można tylko pozazdrościć sposobu, w jaki twoja córka osiedliła się w życiu! Nie każdemu udaje się osiąść w życiu na tyle, by w wieku trzydziestu lat móc już zarobić na mieszkanie i samochód! Jak dobrać takiej kobiecie męża?!

- Sama nie wiem, dlaczego zaczęła się z nim spotykać. Pewnie cieszy się, że udało mu się znaleźć tak bogatą żonę, choć wydaje się, że wszystko powinno być odwrotnie. Długo nie miał pracy i z nieznanych powodów zerwał z byłą, ale z jakiegoś powodu córka jest zadowolona, ​​że może ​​go wspierać!

Poprzednia żona znalazła go z kochanką w domu, więc wypędziła ich oboje, a teraz poznał moją córkę i boję się, że też zacznie ją zdradzać.

Jest oczywiście przystojny, ale na nic się nie przyda i Sylwii wydawało się, że jej córki nie da się zwieść samym wyglądem męża.

Popularne wiadomości teraz

Zamiast "cześć" usłyszałam "jestem żoną Waldka". To było druzgocące

„Płaczę w łazience”: Megan Fox szaleje pod nieobecność dzieci

Racjonalne małżeństwo Małgorzaty Rozenek - Majdan de domo Kostrzewskiej, primo voto Bukaczewskiej

93-letnia babcia sama usiłowała skosić swoje podwórko. Nie mogli patrzeć na to spokojnie

Pokaż więcej

No dobrze, gdyby wybrała go, gdy była jeszcze nastolatką, ale teraz ma ponad trzydzieści lat i wszyscy uważali ją za mądrą, dopóki nie opowiedziała wszystkim o swoim mężu.

Być może chciała znaleźć, chociaż kogoś teraz, bo zwykle po trzydziestce trudno jest zacząć się z kimś spotykać, każdy ma już swoją rodzinę, a ona dopiero teraz zapragnęła mieć dziecko.

Co więcej, nawet jeśli urodzi dziecko temu mężczyźnie, to nie jest on nawet właścicielem części mieszkania, w każdej chwili może go wyrzucić.

Cóż, są razem już ponad rok, a ona nawet nie zaszła w ciążę, a widujemy się z nią regularnie. W ogóle nie zgadza się na dziecko, ciągle znajduje jakiś powód, żeby nie rodzić i ma za dużo pracy, której nie zamierza rezygnować ze względu na dziecko. A jej mąż nie będzie w stanie utrzymać rodziny, sam nie poszedł do pracy od ponad roku od ślubu.

Nina zawsze próbuje usprawiedliwić bezrobotnego męża, mówiąc, że szuka pracy, ale nie może jej znaleźć z dobrą pensją.

Chociaż dla wszystkich jest już jasne, że nie zarobi tyle, co Nina, a bardzo niewiele osób w naszym kraju otrzymuje taką pensję. Sylwia martwi się, że córka porzuca szansę na dziecko tylko z powodu bezrobotnego męża, za którego zawsze i wszędzie płaci.

Jeśli zięć w ciągu miesiąca nie zapłaci alimentów na dwójkę dzieci, to jego była zaczyna grozić, że pójdzie na policję.

W efekcie okazało się, że Nina już od sześciu miesięcy płaci za niego te alimenty. Wcale nie jest jej przykro, że co miesiąc daje dwanaście tysięcy jakiejś kobiecie, której wymagania z czasem rosną.

Nie tolerowałabym tego! – mówi przyjaciółka przez telefon.

W ogóle nie jest jasne, dlaczego z nim mieszka i od dawna namawiam ją do rozwodu, nawet wydrukowałam dokumenty córki, żeby ona sama nigdzie nie uciekała i nie marnowała czasu, ale ona twierdzi, że jej mąż jej odpowiada.

Dosłownie kupuje prezenty dla dzieci męża na każde święto, a on jedyne, co może zrobić, to zanieść je swojej byłej żonie pod pozorem, że je kupił. Ostatnio jedno z dzieci poprosiło o nowego iPhone'a i Nina go kupiła!

Jak można tak bezmyślnie wydawać pieniądze na cudze dzieci? Wie, że jest dla nich nikim, a mimo to kupuje wszystko i wydaje mnóstwo pieniędzy! W tej chwili zięć przygotowuje tylko jedzenie na obiad, ale życie z nim nadal jest nieopłacalne!