Bardzo często emeryci muszą znosić cierpienie i ból. Jest to główny powód, dla którego jesteśmy zobowiązani do pomocy naszym starszym krewnym. W końcu nie ma nikogo innego, kto mógłby to zrobić oprócz nas!

Barbara była w swoim pokoju, gdy nagle weszła jej synowa.

- Musisz się spakować. Chcę cię zabrać w pewne miejsce. Myślę, że może ci się spodobać.

Ta wiadomość sprawiła, że serce Barbary zaczęło boleć. Od dawna podejrzewała, że jej synowa myśli o umieszczeniu jej w domu opieki.

- Dokąd mnie zabierasz? - postanowiła zapytać starsza pani.

- Dowiesz się później — powiedziała Zyta.

Po śmierci syna Barbara poczuła się zupełnie niepotrzebna. Kiedy jej syn zmarł, ogłosiła sprzedaż domu i przeprowadziła się do synowej, ponieważ wszystkie pieniądze zostały wydane na jego leczenie.

Nigdy nie dogadywała się ze swoją synową, ale jej wnuczka Wandzia była bardzo przywiązana do babci. Wnuczka i babcia spędzały ze sobą dużo czasu.

Kobieta miała niewiele rzeczy, a cały jej dobytek mieścił się w jednym tobołku. Staruszka mentalnie pożegnała się ze swoim pokojem i podążyła za Zytą. Miały przed sobą długą podróż, więc babcię kosztowała wiele sił, aby nie zasnąć w drodze.

Nie wyglądała przez okno, nie chciała widzieć, dokąd wiezie ją synowa. Przez całą drogę zastanawiała się, dlaczego synowa nie umieściła jej wcześniej w domu opieki.

- Jesteśmy.

Barbara wyjrzała przez okno i nie zdawała sobie sprawy, gdzie Zyta ją przywiozła. Za oknem widziała cudowne miejsca: las, rzekę i góry w oddali.

Wtedy kobieta dowiedziała się, że synowa postanowiła dać swojej teściowej prezent urodzinowy i podarować jej kroplę szczęścia:

Popularne wiadomości teraz

"Moja teściowa jest już w podeszłym wieku. Po przejściu na emeryturę postanowiła wystawić nieruchomość na sprzedaż"

"Dowiedziałam się, że moja córka ukrywała prawdę": Jej ojciec w tajemnicy przede mną dawał jej pieniądze. Oszczędzałam każdy grosz

"Bardzo dziękuję mojej sąsiadce. Namówiła mnie do zabrania dziecka, które oddałam do domu dziecka"

"Moja matka pojawiła się na progu ze swoim dobytkiem": Chciała ze mną zamieszkać, bo sprzedała swoje własne mieszkanie

Pokaż więcej

"Darek powiedział mi, że marzysz o zamieszkaniu w małym domku w górach i że w pobliżu musi być strumień.

Chciałam zrobić dla ciebie coś miłego, więc sprzedałam swoje mieszkanie i kupiłam mały domek dla nas wszystkich tutaj. Nie chciałam ci mówić przed czasem, chciałam cię zaskoczyć."

Staruszka nie mogła uwierzyć w to, co mówiła jej synowa. Słuchała w milczeniu i nie wiedziała, co powiedzieć.

Dwa strumienie łez spłynęły po pomarszczonych policzkach babci.

Zawsze marzyła o tym, by mieszkać w miejscu, gdzie rano będzie mogła wyjść nad rzekę i wsłuchać się w szum wody. Teraz jej marzenie stało się rzeczywistością.

Przytuliła Zytę i zaczęła przepraszać za wszystkie kłótnie, które miały miejsce między nimi i za to, że jej nie ufała.

- Dlaczego płaczesz, obiecuję ci, że nigdy cię nie opuszczę i zawsze będę przy tobie —

Synowa i teściowa uściskały się i wyszły razem na spotkanie nowego życia.