Nie sądziłam, że znajdzie się osoba, która udowodni coś przeciwnego. Próbowałam zrozumieć sytuację i zrozumieć przyczyny, ale nie wszystko można wyjaśnić.

Od dzieciństwa moja córka przyjaźniła się z mężczyzną, który później został jej mężem. Znam dobrze jego rodziców, mieszkali blisko nas.

Często z nimi rozmawialiśmy, a nasze dzieci zaprzyjaźniły się. Później się przeprowadzili, ale nie wpłynęło to na komunikację mojej córki z ich synem, przyjaźń trwała i z czasem przerodziła się w związek.

Teraz mieszkają razem i oboje są szczęśliwi. Mają córkę, która ma teraz dwa lata. Myślą o swojej przestrzeni życiowej i chcą zaciągnąć kredyt hipoteczny. W międzyczasie robią wszystko, aby nie mieszkać z rodzicami.

Zawsze cieszyłam się, że Magda spotkała dobrego mężczyznę. Zięć wiedział, jak wiele zrobić i mógł bez problemu naprawić każdą technikę, naprawić meble, a nie tylko meble, sam rozwiązał wszelkie problemy z naprawą.

Taki rzemieślnik nie siedział bezczynnie. Mógł dokonywać napraw w mieszkaniu, naprawiać nieudany sprzęt itp...

Robił wszystko szybko i dobrze, wziął niewielką opłatę za pracę, więc było wielu, którzy się do niego zwrócili.

Kiedy Magda ma bardzo pracowity dzień, zabieram do siebie moją wnuczkę. Moja córka wie, że może na mnie liczyć, i cieszę się, że mogę jej pomóc.

I bardzo kocham moją wnuczkę. Nawet gdybym miała jakieś plany, anulowałabym je, nigdy nie odmówiłam pomocy.

Każdego roku na lato wyjeżdżam do domku na wsi. Córka o spokojnej duszy ufa mi jako dziecko, więc moja wnuczka jedzie ze mną. Świetnie się tam bawimy, a młodzi rodzice mogą się trochę zrelaksować i być razem.

Przychodzą do domku prawie w każdy weekend, aby odwiedzić nas i oddychać świeżym powietrzem. Zawsze jest coś do zrobienia, możesz popływać lub udać się do lasu po jagody. 

Jesienią planowałam zrobić małą naprawę w domu. Mimo to często przychodzą tu dzieci z wnuczką, chciałam jakoś to uszlachetnić.

Konieczna była wymiana ogrodzenia, podłogi w domu i uporządkowanie mebli. Aby uzyskać pomoc, postanowiłam zwrócić się do zięcia.

Popularne wiadomości teraz

"Mój mąż nie radzi sobie z opieką nad dzieckiem": Ma mi za złe, że go nie doceniam, mimo że sama pracuję, a on jest z dzieckiem

"Nie potrzebuję żadnych porad. Sama będę zarządzać swoimi pieniędzmi": Moja mama nie dała mojej teściowej dojść do słowa

"Wyrzuciłam mojego syna i jego rodzinę z domu": Wolę być "tą złą" i żyć w spokoju

Postąpiłam z teściową tak samo, jak ona ze mną. Wszystko zrozumiała i teraz do nas nie przychodzi

Pokaż więcej

– Bez wątpienia, zostanie to zrobione! – odpowiedział.

Omówiliśmy wszystko szczegółowo. Natychmiast powiedziałam, że zapłacę za wszystkie niezbędne materiały, tak jak omówiono stronę finansową.

Nie powiedział ani słowa o potrzebie zapłaty za swoją pracę. I ja sama nie sądziłam, że nie zrobi tego w ramach przysługi.

– Kupię wszystko, czego potrzebuję, dostarczę paragony. – pod koniec tej rozmowy powiedział zięć.

Robota wyszła pięknie, a ja nie miałam najmniejszych zastrzeżeń.

– Dziękuję, wszystko jest po prostu cudowne! – Powiedziałam.

Kiedy spojrzeliśmy na całą wykonaną pracę, zięć położył mi kawałek papieru, na którym napisał, ile warta jest praca. Nie, to nie jest koszt materiałów, wszystkie jego działania i ich koszty zostały tam umieszczone.

To była dla mnie niespodzianka. Nawet nie przyszło mi do głowy, że mój zięć zażąda ode mnie pieniędzy na pracę.

Ciekawe, czy potrzebował zapłaty od własnych rodziców za pomoc. Dla mnie ta sytuacja jest bardzo dziwna i niezrozumiała. Nigdy bym nie uwierzyła, że jest to możliwe w mojej rodzinie.

Teraz myślę, jak to zrobić bardziej poprawnie. Po cichu zapłać zięciowi za pracę i milczeć lub powiedzieć wszystko swojej córce.