Jednak mój mąż nie ma tyle szczęścia ze swoimi krewnymi. Jego matka i siostra są dosłownie przeciwko mnie i chcą zniszczyć nasze małżeństwo.

Jesteśmy razem od trzech lat i przez cały ten czas, oni nadal to robią, ponieważ są przyzwyczajeni do życia na koszt mojego męża, a teraz sklep jest zamknięty.

Nie byłam gotowa na związek, kiedy po raz pierwszy spotkałam Kubę. Przechodziłam przez trudny rozwód i generalnie nie chciałam angażować się w związki z mężczyznami. Ale jakoś wszystko się ułożyło.

Nie był kobieciarzem. Przez całe swoje życie związał się tylko z dwiema dziewczynami, więc zrozumiałam, że to coś poważnego.

Nie interesowały go przelotne znajomości. Wybierał te, które były godne bycia jego żoną. Tak to już jest.

Szczerze mówiąc, moje pierwsze małżeństwo było tak nieudane, że po prostu bałam się. Chciałam czuć się wolna i oddychać pełną piersią, ale Kuba przekonał mnie tak bardzo, że stopiłam się i zdałam sobie sprawę, że nie mogę zaprzeczyć tym uczuciom.

Nie spieszył się z przedstawieniem mnie swojej matce. Wiedziałam też, że ma młodszą siostrę. Wszyscy mieszkali razem w trzypokojowym mieszkaniu.

Ponieważ Kubuś nie miał ojca, był jedynym żywicielem rodziny. Pomimo młodego wieku, zarabiał bardzo dobrze, ponieważ zawsze starał się być najlepszy i nie siedział w miejscu.

Główną część swojej pensji oddawał matce. Ona nie pracowała. Nie pracowała też szwagierka.

Kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy poważnie zaangażowani, zdecydowaliśmy się zamieszkać razem. Kuba wprowadził się do mnie, aby nie musieć wynajmować osobnego mieszkania. Po oświadczynach jego rodzina zaczęła się wywracać do góry nogami.

Gdy tylko dowiedzieli się, że Kuba zamierza się ożenić, zaczęli mu to perswadować. Mówili o mnie różne głupie rzeczy i nazywali mnie "zepsutą dziewką", ponieważ byłam już mężatką.

Krewni przekonywali mojego ukochanego, że chciałam tylko jego pieniędzy. Ale po co osądzać każdego według siebie?

Sama dobrze zarabiałam, więc sytuacja finansowa mojego narzeczonego była ostatnią rzeczą, o której myślałam.

Początkowo tolerował wszystkie zrzędzenia swoich krewnych, ale potem stracił nerwy. Zablokował ich numery, więc przerzuciły się na mnie i zaczęli mi grozić.

Musiałam poskarżyć się panu młodemu. Ostrzegł swoją mamę i siostrę, że przestanie dawać im jakiekolwiek pieniądze, jeśli się nie uspokoją.

Wtedy zdałam sobie sprawę, że to nie ja jestem problemem — po prostu moja szwagierka i teściowa nie chciały się z nikim dzielić swoimi zarobkami.

Jak tylko zamieszkaliśmy razem, on ograniczył swoje "racje", więc musiały oszczędzać. Mogły znaleźć pracę, ale zdecydowały, że łatwiej będzie doprowadzić do naszego rozwodu, by było jak dawniej.

Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat, ale nic się nie zmienia. Krewni mojego męża zawsze szukają dowodów na to, że zdradzam Kubę.

Popularne wiadomości teraz

"Mój mąż nie radzi sobie z opieką nad dzieckiem": Ma mi za złe, że go nie doceniam, mimo że sama pracuję, a on jest z dzieckiem

"Bardzo dziękuję mojej sąsiadce. Namówiła mnie do zabrania dziecka, które oddałam do domu dziecka"

"To dziwne, ale twój mąż dzwoni do mnie codziennie", powiedziała przyjaciółka. Na początku nie zwracałam na to uwagi

"Żona z pięciorgiem dzieci zemściła się na mężu": Pięć lat później zdał sobie sprawę, jak wielką głupotę zrobił w swoim życiu

Pokaż więcej

Rozpuszczają plotki na mój temat i wrabiają mnie w każdy możliwy sposób. Raz spotkałam się z przyjaciółką w kawiarni, więc udało im się zrobić mi zdjęcie i wysłać je mężowi. Ale on wiedział o spotkaniu.

Ostatnio teściowa zaczęła już manipulować złym stanem zdrowia, bo po prostu nie wie, czym jeszcze zająć syna. Kuba powiedział więc, że nie będzie już przychodził do matki, gdy ta skarży się na zły stan zdrowia.

Jest zmęczony tymi fałszywymi telefonami. Ale oczywiście bardzo się martwi, ponieważ kocha swoją matkę i siostrę.

Jestem już zmęczona tymi wszystkimi sprzeczkami, ale nie widzę wyjścia. Teraz noszę dziecko pod sercem, więc zmartwienia mają negatywny wpływ na moje zdrowie.

Moja ciąża spowodowała nowe napady złości u mojej teściowej. Teraz mówi mi, że spłodziłam dziecko z kimś innym. Obrzydliwie jest tego słuchać...

Kuba, słysząc to, powiedział matce, że nie chce jej widzieć. Był wściekły. Mój mąż miał już objawienie i zdał sobie sprawę, że jego krewni przesadzają. Chce mnie chronić przed negatywnymi emocjami, ale krewni znajdują nowe sposoby, aby się na mnie odegrać.

Moja szwagierka i teściowa same zniszczyły relacje rodzinne, a teraz szukają winnego. Gdyby zachowywały się właściwie, Kuba nadal by im pomagał.

Mniej, ale by im pomógł. Ale teraz zostały z niczym. Zrobię wszystko, żeby trzymały się z dala od mojego dziecka, bo po nich można spodziewać się wszystkiego.