Nie widziałyśmy się od dłuższego czasu, ponieważ wyjechałam służbowo do innego miasta. Od razu zauważyłam, że Anka była zmęczona i wyczerpana.

Kiedy zapytałam ją, co się stało, westchnęła ciężko i powiedziała:

- Śpię trzy lub cztery godziny w nocy. Jestem strasznie zmęczona! Kiedy gotuję, kiedy piorę ubrania Irka, jest już ranek. A potem muszę zabrać wnuka do przedszkola. A potem do pracy. Więc chodzę jak zombie.- wyjawiła.

Byłam bardzo zaskoczona. Tak, Anka ma wnuka, ale kiedyś mieszkał osobno. Syn koleżanki rozwiódł się z żoną i dziecko zostało z mamą.

Domagałam się szczegółów, bo naprawdę nic nie rozumiałam. Wiedziałam, że syn Anki po rozwodzie wyjechał do innego kraju. Ale synowa najwyraźniej została w rodzinnym mieście.

Jak się okazało, wszystko zaczęło się całkiem niewinnie. Była synowa zadzwoniła do Ani i zapytała, czy mogłaby czasem odebrać syna z przedszkola.

Ta oczywiście się zgodziła, bo nie widziała w tym żadnego problemu.

Czasami sama przejmowała inicjatywę i zabierała Irusia do siebie na weekendy lub wakacje. Było to jednak rzadkie, ponieważ moja przyjaciółka nadal pracuje.

Nie ma zbyt wiele wolnego czasu. Co więcej, ma chorą matkę, którą musi się opiekować.

Ale z jakiegoś powodu synowa postanowiła wejść na głowę byłej teściowej. Zaczęła organizować swoje życie osobiste i rzuciła dziecko na babcię.

Irek zamieszkał z Anką. Musi zabierać go do przedszkola, odbierać stamtąd, zabierać na zajęcia, a w domu z wnukiem robić inne rzeczy.

Cóż, nikt nie odwołuje obowiązków domowych, a przy dziecku są one dwa razy większe.

- Chętnie położyłabym się z wnukiem o 21:00, ale nie mogę. Irek długo ogląda bajki, więc zasypia około 23:00. Potem zaczynam gotować, sprzątać, prać.

Nie ma już czasu na sen. Jestem tak zmęczona, że nie mam nic innego do powiedzenia. Próbowałam porozmawiać z synową, ale bezskutecznie.

Mówi, że pracuje, więc nie ma czasu dla dziecka. Ale ja też pracuję! Czy dostałam pracę darmowej opiekunki?

W weekend zabrałam Irka do mamy. Mam już tego dość. Synowa biega z randki na randkę, a ja nie mogę iść do lekarza! - Anka jest zdenerwowana.

- Urodziłaś dziecko? To je wychowuj! Nie zamierzam niańczyć moich wnuków ze szkodą dla mojego zdrowia. Dzieckiem powinni zajmować się rodzice, a nie dziadkowie.

Popularne wiadomości teraz

"Z powodu skąpstwa mojego małżonka musieliśmy się rozwieść": Mówi, że będę żałować, że go zostawiłam

"Moja teściowa straszyła naszego syna sierocińcem. Teraz ja straszę ją domem opieki"

"Nie potrzebuję żadnych porad. Sama będę zarządzać swoimi pieniędzmi": Moja mama nie dała mojej teściowej dojść do słowa

"Siostra przestała myśleć o sobie i zainwestowała wszystko w swoją córkę": Nie był to dobry pomysł

Pokaż więcej