Moralnie wspierać inteligentną osobę można nawet bez powodu. Dlaczego? Pomyśl o tym: mądra kobieta nie robi dramatu bez powodu, przyczynia się do tego, że zdrowie psychiczne mężczyzny w żaden sposób nie ucierpi. I w ogóle, inspiruje go do nowych wyczynów. Taka kobieta powinna być uwielbiana.

Oczywiście bez miłości ten świat byłby szary i ponury. Potrzebujemy miłości jak powietrza. Często jednak może ona przerodzić się w coś zupełnie innego i wtedy zaczynają się kłopoty. Rozwody, kłótnie przy podziale majątku, nerwy, łzy, prawnicy...

Mądrzy ludzie tego nie robią. Starają się, by ich życie było jak najbardziej komfortowe i duchowo stabilne. Po co puste kłótnie, skoro można po prostu przeczekać niepogodę w domu?

Doceniam mojego męża właśnie za jego trzy ważne cechy. Nic więcej i nic mniej. Po pierwsze, jestem po prostu zachwycona jego charyzmą. Nie jest zbyt przystojny, łysy, nigdy nie uprawiał sportu.

Ale ta pewność siebie w jego oczach, uparcie uniesiona dolna warga i mowa ciała — to są momenty, które sprawiają, że wiele kobiet i młodych dziewcząt po prostu się rozpływa. Wie, jak powiedzieć piękne słowa mądrej kobiecie. Myślę, że wiesz, o czym mówię.

Drugą cechą, która zapadła mi w duszę jest zdolność Antoniego do spokojnego przyjmowania dosłownie każdej wiadomości. Czy to problemy w pracy, o których nigdy w życiu mi nie powiedział, za co jestem mu wdzięczna, czy też zwykłe kłopoty domowe, wszystko jest takie samo. Mój małżonek zachowuje zimną krew w każdych okolicznościach.

Trzeci powód, który jest prawdopodobnie głównym powodem. Nie będę hipokrytą i nie będę udawała, że chodzi o pieniądze. Co sobie pomyśleliście, że chcę Was oszukać i opowiedzieć wzruszającą historię o małżeńskiej dobroci czy coś podobnego?

Nie, w naszym burzliwym świecie stabilność finansowa jest promieniem światła, który czyni cię szczęśliwym. I nie ma potrzeby hipokryzji, każdy chce żyć w komforcie i dobrobycie, a mój małżonek daje mi to wszystko w odpowiedniej ilości i bez zbędnych ceregieli. To wszystko.

Ale nie myśl, że życie takie jak moje składa się tylko z przyjemności. Nie, moja codzienność jest również czasami wypełniona smutkiem, apatią i smutnymi myślami. Czasami zastanawiam się, jak potoczyłoby się moje życie, gdyby było inne. 

Zanim wyszłam za mąż, mieszkałam z mężczyzną, bardziej chłopakiem. Był młody, zakochany i nie miał pieniędzy. Ja też nie. Po ukończeniu studiów wynajęliśmy jednopokojowe mieszkanie na obrzeżach miasta i marzyliśmy o wielkich perspektywach. Mój młody mężczyzna dostał pracę w jakimś zakładzie produkcyjnym i nawet piął się tam po szczeblach kariery. Został jakimś zastępcą zastępcy. Niewiele wiem na ten temat.

Z kolei mnie los zaprowadził do małej firmy zajmującej się produkcją papieru biurowego. A właścicielem tej firmy był mój przyszły mąż. Któregoś dnia przypadkowo spotkaliśmy się na korytarzu, wymieniliśmy uśmiechy, on zaprosił mnie na kawę...

No i dalej opowiadać po prostu nie ma sensu. Oczywiście było mi trochę żal mojego byłego, ale na swoją obronę mogę powiedzieć, że zostawiłam go, zanim Antoni i ja związaliśmy się na poważnie. Pod tym względem chciałam być szczera.

Zostawił żonę i dziecko. Ona oczywiście urządziła głośną aferę, groziła byłemu najstraszniejszymi konsekwencjami i wydzwaniała do niego po nocach. I to naprawdę go wkurzyło, widziałam to. W rezultacie w postępowaniu rozwodowym zaangażował swoich najbardziej bezwzględnych i drogich prawników.

To właśnie doprowadziło do tego, że była żona mojego męża dostała tylko 20% jego majątku. Tylko dlatego, że nie chciała polubownie załatwić sprawy. Nawiasem mówiąc, są to również bardzo dobre pieniądze, więc nie demonizuj mojego męża przedwcześnie.

Jednak w beczce miodu często pływa plamka dziegciu, spokojnie. Mimo że przez kolejne 5 lat urodziłam mężowi trójkę dzieci, dobrze wiedziałam i zdawałam sobie sprawę, że mnie zdradza i to nawet nie z jedną kobietą.

Ale ja, w przeciwieństwie do innych kobiet, nie robiłam z tego wydarzenia. Co, ogólnie rzecz biorąc, teraz owocuje. Moje dzieci są nakarmione i ubrane. Podróżowały już do większej liczby krajów niż ja w ich wieku. I czują się bardzo dobrze tak jak ich matka.

W czasie, gdy byłam żoną, dwukrotnie dowiedziałam się, że mój małżonek został ojcem dziecka innej kobiety. Na początku było to niewygodne, a nawet przerażające. Odbyła się poważna rozmowa, ale Antoni zapewnił mnie, że to tylko przypadek.

Rzucał mi prezenty i obiecał, że nigdy w życiu nie opuści rodziny. "Ciało jest słabe, ale nasz związek jest silniejszy niż cokolwiek innego". Więc na razie to też mnie nie przeraża. Za drugim razem, gdy zadzwoniła do nas kolejna "ofiara", osobiście rozmawiałam z nią przez telefon i negocjowałam rekompensatę finansową.

Początkowo chciałam obniżyć cenę, zdając sobie sprawę z tego, jak zestresowana była ta kobieta, ale potem, wręcz przeciwnie, zaproponowałam jej większą sumę. Nic by nas to nie kosztowało, a nie chciałam brać na siebie niepotrzebnego grzechu.

Tak, i jeszcze jedno. Któregoś dnia spotkałam byłą żonę Antoniego. Z dzieckiem i jakimś mężczyzną. Siedzieli razem w rodzinnej kawiarni, szczęśliwi, jedząc pizzę, ciesząc się słonecznym dniem. Postanowiłam nawet przez chwilę ich obserwować.

Wyglądali jak typowa rodzina, bez większych problemów i zadowolona ze wszystkiego. W pewnym momencie kobieta zauważyła mnie, ale nie przywitała się. Zamiast tego odwróciła się w drugą stronę, pokazując mi stertę gęstych, czarnych jak smoła włosów i dalej mówiła coś do mężczyzny naprzeciwko. Wyglądało to tak, jakby w ogóle nie zauważyła mojej obecności.

Najwyraźniej życie w klasie średniej było dla niej dobre. Przynajmniej nie można powiedzieć, żeby czegokolwiek żałowała. I bardzo się z tego cieszę. Myślę, że jej poprzednie życie po prostu jej nie odpowiadało i to z wielu powodów.

Cóż, taka jest większość ludzi. Ja, z drugiej strony, ruszyłam dalej z własnymi planami. Zakupy i siłownia też pochłaniają dużo czasu i energii. Teraz wśród młodych ludzi co druga dziewczyna powie, że mam po prostu szczęście i że mój małżonek po prostu mnie kocha.

Popularne wiadomości teraz

„Jeśli przyniesiesz to jeszcze raz, nakarmię cię tymi słodyczami razem z pudełkiem”: nie wytrzymałam

"Nie ma nikogo innego, kto mógłby z nimi siedzieć, oprócz ciebie": powiedziała córka do matki

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Nowe informacje w sprawie śmierci Krzysztofa Krawczyka. Jego żona może mieć przez to problemy

Pokaż więcej

Ale czy mogą być tak mądre, aby móc podejmować właściwe decyzje w małżeństwie i być niewzruszoną w każdych okolicznościach? Osobiście w to wątpię.