Ja nie mogę pracować, bo dziecko jest jeszcze małe, więc na razie muszę siedzieć mężowi na karku. Wcześniej dostawał premie, to nam bardzo pomagało, ale teraz nie ma mowy o żadnych premiach...

W sklepach nawet płaczą, ceny są po prostu kosmiczne i rosną z dnia na dzień, a pensja nie rośnie i ją obcinają. Teraz musimy oszczędzać na wszystkim, nawet na jedzeniu, żeby przeżyć. Nasza pralka też oddała duszę Bogu i teraz musieliśmy pilnie kupić nową.

Rodzina nie ma własnego mieszkania, w tej chwili mieszkają w mieszkaniu ojca Irki. Ojciec ożenił się i nadal mieszka z żoną, płacą symbolicznie niewielką kwotę za czynsz, wielokrotnie mniej niż musieliby zapłacić za wynajęte mieszkanie.

Co miesiąc muszą płacić rachunki za media. Kwota ta robi jednak na nich spore wrażenie. Zwłaszcza że trzeba jeszcze kupić jedzenie, środki pielęgnacyjne dla dziecka, jego ubranka i nakarmić osobnym jedzeniem.

Zabawki też są potrzebne, dziecko musi się rozwijać, do lekarzy trzeba zabrać, żeby było zdrowa. To dużo pieniędzy. Kiedy, jeszcze przed narodzinami dziecka, Irka pracowała, a jej pensja była przekazywana na mieszkanie, ale także przeznaczała niewielką ilość na małe kobiece drobiazgi.

Mąż zajmował się głównie kupowaniem jedzenia dla rodziny, utrzymywał samochód w dobrym stanie technicznym, zabierał żonę do lokali rozrywkowych. Nie było im źle, niczego im nie brakowało.

Teraz nawet na dodatkowy cukierek Irka nie może sobie pozwolić, każdy grosz na ich konto, wszystko jest zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Ale jak trudno jest odmówić sobie wszystkiego. 

Irena zaczęła myśleć, jak mogłaby znaleźć jakąś pracę, inaczej nie przeżyliby, im dalej, tym trudniej. Wtedy na ratunek przyszła dobra znajoma Irki, która miała własny sklep internetowy i potrzebowała asystentki, nawet jeśli nie płaci dużo, ale jest to okazja do zarobienia własnych pieniędzy i uniezależnienia się od pensji męża.

Dziewczyna z radością przystała na propozycję starej znajomej, ta wyjaśniła jej, że trzeba pisać drobne teksty, towary opisywać, w zasadzie pracować głową. W przeszłości Irka nie miała z tym problemów, zawsze lubiła coś komponować i na studiach pisała dość dobre teksty, doskonale znała gramatykę.

Co prawda był jeden problem — kiedy pracować, gdy dziecko jest małe, wymaga ciągłej uwagi mamy, ale i tu znalazło się rozwiązanie — dziecko śpi codziennie po dwie godziny, więc Irka postanowiła, że w tym czasie wszystko będzie zrobione.

Jak się okazało, podczas urlopu macierzyńskiego zapomniała trochę, jak się pracuje, a poza tym musiała zmienić tryb życia. Gdy wszyscy szli spać, ona siadała do właściwej pracy zarobkowej...

Jej mąż zaczął się zastanawiać, jaki rodzaj nocnej pracy ma, dziewczyna nie ukrywała i szczerze wyznała, że na pół etatu. Ale mąż był tylko szczęśliwy i natychmiast przeniósł część obowiązków związanych z płaceniem rachunków za media i kupowaniem pieluch na żonę.

Jednak ona nie chciała tego, dlaczego miałaby wydawać swoją pensję, tak ciężko zarobione pieniądze na gospodarstwo domowe, marzyła o nowej sukience i manicure, więc niech facet zadba o opłacenie rachunków i zapewnienie dziecku pieluch. Nie zgadza się z decyzją męża...

Popularne wiadomości teraz

„Jeśli przyniesiesz to jeszcze raz, nakarmię cię tymi słodyczami razem z pudełkiem”: nie wytrzymałam

"Nasze mamy stały przy kuchence w każdych warunkach, a ty jesteś leniwa": powiedział głodny mąż

"Po mojej interwencji u rodziny córki zostałam sama": Nie kontaktują się ze mną i nie pozwalają mi widywać wnuczki

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Pokaż więcej