To niesamowite, jak Aneczka postanowiła spotykać się z Darkiem bez zgody matki. A potem urodzić córkę. I prawdopodobnie jest to wygodne dla samej Ani.

Codziennie dzwoni do matki i relacjonuje jej dosłownie wszystko, co je, co robi. I to pomimo faktu, że córka ma własną rodzinę. Nie wiem, jak Darek znosił to wszystko wcześniej. Ale nie mógł znieść, kiedy jego teściowa spakowała walizki i postanowiła zamieszkać z córką.

Powiedziała, że będzie to dla niej wygodne i będzie mniej zmartwień, ponieważ i tak codziennie rozmawiała przez telefon lub odwiedzała córkę, więc po co wyjeżdżać, skoro można zostać na noc, ale tym razem Darek nie chciał na to pozwolić.

Postawił walizkę Anieli na zewnątrz i zadzwonił po taksówkę. Matka poskarżyła się później synowi, że zięć nie wpuścił jej do domu, ale mój mąż też stanął po jego stronie. Powiedział matce, że za bardzo angażuje się w życie córki i zięcia.

Prawdopodobnie wyobraził sobie siebie na miejscu Darka. Jaki mężczyzna chciałby zamieszkać z teściową... Każdego dnia i w każdej minucie.

Teraz Aniela nie kontaktuje się z Darkiem, ale to tylko poprawia jego samopoczucie. Nikt nie uczy go życia.

Taką historię Irena opowiada swojej przyjaciółce, ale nie robi tego dla rozrywki. Okazało się, że ją również dotknęła ta sytuacja i to nie z najprzyjemniejszej strony.

- Tutaj zdecydowaliśmy, że Darek i Ania latem pojadą nad morze, ponieważ teściowa prawie oszalała. Po prostu kategorycznie zabroniła córce zabierać małe dziecko nad morze. Ania nawet zadzwoniła do brata i poprosiła go, aby uspokoił ich matkę.

Czy możesz sobie wyobrazić, co zaczęła mówić? "Wyjedziesz, więc może już nigdy się nie zobaczymy". Mój mąż zadzwonił do matki, wysłuchał jej histerii. Potem przypomniał jej, że my również pojechaliśmy na wakacje nad morze, kiedy Oluś nie miał jeszcze dwóch lat.

I teściowa nie miała nic przeciwko temu, ale teraz jest zaniepokojona. Więc jaka jest różnica między wnukiem a wnuczką?

Teściowa zaczęła argumentować, że wtedy wnuk był starszy, ale mój mąż zapewnił ją, że dokładnie pamiętamy, ile lat miało nasze dziecko...

Ania i Darek i tak pojechali nad morze. Tak się złożyło, że trzeciego dnia dziewczynka zaraziła się rotawirusem. To bardzo nieprzyjemne, oczywiście, ale nie trzeba wciągać w to matki, wiedząc, jak reaguje na wszystko.

Ania zdała relację matce. Opowiedziała wszystko ze szczegółami i jak nasiliły się wymioty i że temperatura 40. Dziewczyna została zabrana karetką do szpitala. Teściowa powtarzała, że ostrzegała, wiedziała, że tak będzie.

Popularne wiadomości teraz

"Moja mama zgodziła się na rozwód z moim ojcem, chociaż nie zgodziła się na podział majątku": Jak to się skończyło

"Córka jest już prawie dorosła. Będę musiała ją reedukować ostrymi metodami": Mam nadzieję, że córka zrozumiała, że teraz będziemy żyć w nowy sposób

"Jesteś dziewczyną z miasta, więc jesteś leniwa. Nie chcę takiej synowej": powiedziała teściowa, gdy jej syn wyszedł na ulicę

Nowe informacje w sprawie śmierci Krzysztofa Krawczyka. Jego żona może mieć przez to problemy

Pokaż więcej

Starałam się, jak mogłam uspokoić Anielę, ale potem powiedziałam mężowi, żeby spakował swoje rzeczy i pojechał na noc do matki, bo obawiam się o jej zdrowie. I tak się stało. O pierwszej w nocy zabrali ją karetką. Atak serca. 

A oto najciekawsza rzecz. Mój mąż powiedział, że matka czuje się tak źle, że nie może sobie poradzić bez pomocy. Więc musimy ją przyjąć. Ania ma jednopokojowe mieszkanie, poza tym jej zięć w ogóle tego nie toleruje, a my mamy trzy pokoje.

Ciekawe, więc okazuje się, że zawał nastąpił z winy córki, a posprzątać to wszystko będę musiała ja. Mój mąż jest zawsze w pracy, a na mnie spadnie opieką nad obłożnie chorą teściową.

Aniela jest teraz na specjalnej diecie, ciągłych wizytach u lekarza i kontroli przyjmowania tabletek. - Irena zakończyła swoją opowieść, mówiąc, że teraz ma nieporozumienia ze swoją szwagierką.

Po prostu za swoją pracę w opiece nad teściową Irena poprosiła o pieniądze.

- Zgadzam się opiekować Anielą, ale niech zapłacą. Moja teściowa ma własną emeryturę, a Ania jakoś znajdzie kasę, żeby się dołożyć. To osobne posiłki, soki, buliony, wizyty u lekarza. Nie można korzystać z transportu publicznego, trzeba wynająć taksówkę. Osoba po zawale potrzebuje opieki jak dziecko. A ile to wymaga czasu i wysiłku!

Jak myślicie, czy Irena postępuje słusznie, że chce dostać pieniądze za wzięcie na siebie obowiązku opieki nad teściową?