Bez względu na to, jak bardzo staram się ją zadowolić, to nie działa. Odkąd mama odeszła z pracy, jest samotna. Teraz jest jak małe dziecko domagające się uwagi.

Potrzebowałam jej, kiedy byłam mała. Teraz chcę ciszy i spokoju. Mam własną rodzinę, mam kogoś do opieki nad dziećmi. Moja mama stoi na swoim stanowisku, chce mnie uczyć i aktywnie uczestniczyć w moim życiu.

Przychodzi w sobotę rano i zaczyna piec ciasta. Zachęca mnie, żebym się przyłączyła. Robi z nich górę i wychodzi z zadowoloną miną. Kto to będzie jadł?

Potem muszę spędzić pół dnia na sprzątaniu kuchni i rozdawaniu wypieków znajomym, bo moja rodzina nie lubi takich rzeczy.

Taki bliski kontakt z mamą mnie stresuje. Babcia opiekowała się mną, gdy byłam dzieckiem, więc mama postanowiła nadrobić stracony czas. Tylko że ja już tego nie potrzebuję.

Nasza relacja wpływa na komunikację mojej córki z babcią. Sylwia ma 6 lat. Jest aktywną i psotną dziewczynką, ale można z nią negocjować i skierować jej zapał we właściwym kierunku.

Ogólnie rzecz biorąc, jest dobrze wychowaną dziewczynką, tylko jej babcia ma własne zdanie na ten temat. Stara się reedukować wnuczkę i okazywać jej entuzjazm, gdy tylko jest to możliwe.

Sylwunia nieprawidłowo trzyma widelec, źle myje ręce, brudzi się piaskiem lub głośno krzyczy. Mama psuje relacje z wnuczką swoimi upomnieniami, a potem prosi mnie, żebym pozwoliła córce iść do niej spać.

- Mamo, zawsze się kłócicie, jak mogę ją puścić?

- Co ty za bzdury wygadujesz? Sylwia i ja świetnie się dogadujemy. To moja jedyna wnuczka. A ty i mąż możecie iść do kina i spotkać się z przyjaciółmi — biadoliła moja matka.

Za pierwszym razem się zgodziłam — i wszystkie moje wspaniałe plany legły w gruzach. Mama zadzwoniła godzinę później. Widzisz, Sylwia przywitała się z taksówkarzem. Dlaczego nie wytłumaczę jej, że nie wolno rozmawiać z nieznajomymi?

Tak właśnie robi, jak grzeczne dziecko. Co w tym złego? 40 minut później dostałam kolejny telefon — moja córka nie chciała jeść. Wysłuchałam wykładu o tym, jak rozpieściłam dziecko.

Powiedziała, że weźmie się za reedukację, bo z jedzeniem nie można przesadzać. Potem słuchałam, że córka rozrzuca zabawki, źle składa rzeczy, źle myje zęby i nie chce słuchać bajki.

Popularne wiadomości teraz

"Na początku pomyślałam, że do mnie zwróciła się jakaś babcia. W rzeczywistości okazało się, że to moja koleżanka z klasy"

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Wróbel wpadł do okna, do mieszkania lub domu. Co oznacza ten znak

Partner Ewy Demarczyk zabrał głos w sprawie spadku po ukochanej. Czy będzie spierał się o majątek z siostrą artystki

Pokaż więcej

Chciałam iść i zabrać dzieciaka do domu, ale mąż namówił mnie, żebym poszła po córkę rano. Poranek zaczął się wcześnie — o 7 rano mama obudziła córkę, odebrała ją i przywiozła do domu.

Po tym incydencie przyrzekłam, że więcej nie zostawię mojej córeczki z babcią. Po co mi te skargi i skandale? Sylwia prosi o pójście do domu babci, ponieważ ma kota, ale zdaję sobie sprawę, że to nie skończy się dobrze.

Postanowiłam jednak spróbować jeszcze raz, żeby sprawdzić, czy mama wyciągnęła jakieś wnioski. Tak, ten pobyt był jeszcze gorszy. Mama dzwoniła do mnie bez przerwy.

Kiedy zapytałam ją wprost, czy chce, żebym przyjechała po córkę, odpowiedziała, że poradzi sobie sama. Mam już dość tej kolejki górskiej. Moja mama działa mi na nerwy, a potem znowu prosi, żebym puściła wnuczkę na nocowanie.

Doświadczenie nieudanych eksperymentów zachęca mnie do zaprzestania odwiedzin. Rozmowy są bezużyteczne — mama udaje, że wszystko rozumie, a potem znowu to samo.

Co więcej, uważa, że powinnam jej podziękować za wskazanie moich błędów w wychowaniu i rozwoju córki.