Kiedyś miałam bardzo bliskie relacje z jedną z sąsiadek. Nie mogę powiedzieć, że była moją przyjaciółką, ale to chyba macierzyństwo nas połączyło.

Mamy dzieci w tym samym wieku, więc się zaprzyjaźniłyśmy. Jak tylko urodziłam, dołączyła do mojego kręgu zaufania. Spacerowałyśmy razem z wózkami, ona dawała mi rzeczy dla dzieci, a ja odwdzięczałam się jej jedzeniem dla niemowląt.

Nawiasem mówiąc, później zwróciłam wszystkie ubrania. Z czasem zwykłe spacery przerodziły się w coś niezrozumiałego. Zaczęła otwarcie błagać mnie o zakupy.

Przynosiła mi kawę i słodycze, jakby szukała pretekstu, żeby przyjść do mojego domu. Tam obejrzała zabawki i prosiła, żebym pozwoliła jej synowi chwilę się pobawić.

Z czasem zaczęła je pożyczać. Nigdy nie prosiła, żebyśmy ją odwiedzili. Mówiła, że jej mama jest stara i chora, więc nie mają czasu i warunków na gości.

Poza tym moja przyjaciółka uważała, że jestem darmową apteką. Kiedy jej dziecko było chore, nigdy nie kupowała leków, błagała mnie o wszystko.

Dawałam, szkoda mi było dziecka, choć potem znowu musiałam wszystko kupować. Uważam, że matki małych dzieci powinny mieć dobrze zaopatrzoną apteczkę.

Przychodzi i pyta mnie wprost, czy mam coś do nakarmienia jej dziecka. Używa naszego wózka, bo jest wygodniejszy. Zawsze jednak pyta o pozwolenie.

Zawsze czegoś ode mnie chce. Moja cierpliwość wyczerpała się, kiedy pochorowaliśmy się całą rodziną, a potem ona zadzwoniła:

- Przyjdę do ciebie na herbatę z Fabiankiem, ale tylko, zmierz temperaturę swojemu synowi, boję się, żeby się nie złapałі infekcji.

Powiedziałam jej, że mamy strasznego wirusa, jeśli chce załapać, może przyjść. Ona nie pyta o pozwolenie, ona stawia nas na baczność.

Chcę poczuć się jak wolny człowiek, a nie czekać na nagłe przybycie tej młodej damy. Dzwoni do mnie, pisze SMS-y, cały czas się wprasza.

Mój najlepszy przyjaciel radzi mi, żebym ją odesłała. Ale nie mogę tego zrobić, ona jest moją sąsiadką. Widzę, jak to się może skończyć.

Popularne wiadomości teraz

"Mój były mąż postanowił znaleźć na mnie brudy": Ale jego plan się nie powiódł

"Kiedy pielęgniarka podała mi dziecko, zrobiło mi się niedobrze": W tym momencie zdałam sobie sprawę, że to nie jest mój syn.

Kobieta myślała, że złapała męża na gorącym uczynku. Gdy zobaczyła dziewczynę nie mogła uwierzyć własnym oczom. Jej wideo obejrzano już miliony razy

Partner Ewy Demarczyk zabrał głos w sprawie spadku po ukochanej. Czy będzie spierał się o majątek z siostrą artystki

Pokaż więcej