Szczerze mówiąc, nawet nie spodziewałam się po niej takich bzdur, choć przez lata małżeństwa zrozumiałam, że nie jest mądrą kobietą.

Mamy razem dziecko. Oczywiście nosi nazwisko ojca. Nie chcę go teraz zmieniać, bo wyglądałoby to dziwnie. Poza tym nie potrzebuję papierkowej roboty. Może mój syn też powinien przyjąć moje nazwisko?

Mój były mąż nie ma do mnie żalu. To tylko jego mama wariuje. Od dawna ma inną rodzinę, więc nie obchodzi go moje nazwisko. Rozstaliśmy się pokojowo.

Pozwoliłam mu odejść, gdy tylko dowiedziałam się, że ma inną kobietę. Ale oczywiście teściowa uznała, że to wszystko moja wina — powinnam była trzymać mężczyznę blisko spódnicy.

Teściowa udowodniła mi, że w ich latach nikt się nie rozwodził, choć mężczyźni też "odchodzili". Jednak ta opcja nie jest dla mnie — tolerować zdradę i leżeć w jednym łóżku z tym mężczyzną.

Ale w komunikację między moim synem i jego ojcem w żaden sposób nie ingerowałam. Nawet mojej teściowej pozwoliłam w każdej chwili przyjść. W końcu jest babcią.

Przez pierwszy rok po rozwodzie wszystko było ciche i spokojne. Teściowa nas odwiedzała, dzwoniła od czasu do czasu i nie prowokowała żadnych konfliktów.

Wszystko mi odpowiadało, bo nie wtykała nosa w moje życie prywatne. Wszystko opierało się wyłącznie na komunikacji z wnukiem.

Ostatnio jednak coś w głowie tej kobiety się zamknęło. Stwierdziła, że muszę pilnie zmienić nazwisko. Widzisz, jej syn ożenił się po raz drugi, a dwie kobiety nie powinny mieć jego nazwiska.

Były ma zwykłe nazwisko. Nie ma w nim nic szczególnego. Poza tym bardziej podoba mi się moje panieńskie nazwisko, ale po prostu nie chcę teraz zaczynać całej papierkowej roboty.

A jeśli chodzi o mnie, to dzikie, gdy matka i dziecko mają różne nazwiska. Jednak moja teściowa tego nie rozumie i ciągle mi dokucza.

- Skoro jesteś rozwiedziona, powinnaś wrócić do nazwiska panieńskiego - mówi z oburzeniem.

Nie chcę tego. Były też tego nie chce. Dlaczego więc jego matka robi zamieszanie? Nie odbiorę jej niczego. Jest zaświadczenie o rozwodzie, więc moje nazwisko nie ma znaczenia.

Popularne wiadomości teraz

"Teściowa podarowała swoje mieszkanie córce. Teraz ona chce mieszkać z nami, tylko ja nie chcę, żeby z nami mieszkała"

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Wróbel wpadł do okna, do mieszkania lub domu. Co oznacza ten znak

Prosty sposób na załatanie dziury w ubraniach bez użycia igły i nici. Mało kto wie o tym triku

Pokaż więcej

To tylko absurdalne żądania starej kobiety, które nie mają żadnych podstaw w faktach. Poprosiłam teściową, żeby więcej o tym nie mówiła, a jeśli nadal będzie naciskać, to lepiej w ogóle przestać się komunikować.

Ale ona po prostu nie może się uspokoić — nęka mnie przez telefon i dzwoni z różnych numerów. Mam już dość wpisywania wszystkich numerów na czarną listę. Czy ona kiedykolwiek się opamięta?