Moja córka przyjechała około 17:00 i to nie sama. Przed nią do mojego mieszkania wjechał wózek z wnuczką.

W tym czasie kończyłam makijaż i zastanawiałam się, która szminka będzie lepiej pasować do mojej torebki.

Kiedy córka przyłapała mnie na tym trudnym wyborze, zapytała: - Mamo, uciekasz?

Wzruszyłam ramionami: - Tak. Aneczka dzwoniła, zabrała naszą grupę do restauracji, gdzie dziś wieczorem jest muzyka na żywo, więc będziemy siedzieć, rozmawiać i tańczyć.

Grupa to moje najbliższe przyjaciółki. Oprócz Ani są jeszcze trzy wesołe, pogodne kobiety. Każdą z nich poznałam w inny sposób. 

Wszystkie jesteśmy w tym samym wieku, około pięćdziesiątki, rok lub dwa lata różnicy. Łączy nas miłość do życia, chęć zdobywania nowych doświadczeń i optymistyczne spojrzenie na swój wiek. 

Stojąc przy lustrze, już spodziewałam się miłego wieczoru, cudownej muzyki, mężczyzn podchodzących do naszego stolika, żartów, psikusów, jednym słowem wszystkiego tego, co zwykle dzieje się, gdy dziewczyny takie jak my chcą się zabawić.

Córka spojrzała na mnie oceniająco: - Mamo, obiecałaś, że będziesz z Olą! Paweł i ja idziemy do kina...

Przytaknęłam: - A nie zapomniałaś, że miałeś do mnie dzwonić w razie potrzeby, a nie pojawiać się znienacka? Myślisz, że ta się nada?

Pokazałam córce szminkę, którą wybrałam. Była oburzona: - Nosisz makijaż, jakbyś była młodsza ode mnie, bardzo prowokujący! I co to za strój do restauracji? Jakbyś nie miała wrócić sama do domu!

- To zależy. Jest taka możliwość. Dlaczego nie? Czy wyglądam źle? Dzięki Bogu mężczyźni nadal są zainteresowani, i ty powinnaś pomyśleć o swojej fasadzie, włosach i figurze! W przeciwnym razie twój mąż ucieknie!

Córka z wściekłości stanęła w płomieniach: - Kiedy mam iść na siłownię? Wiesz, jak to jest z małym dzieckiem!

- Wiem, oczywiście. Ale trzeba wszystko zrobić!

Popularne wiadomości teraz

"Zmieniłaś mężczyznę w kurę domową", krzyczy mama

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Mickey Rourke zapisał cały swój majątek Ukraińcowi: „To dla mnie najważniejsza osoba na świecie”

Wielki smutek w życiu legendarnej gwiazdy polskiej estrady. Pewna sprawa uniemożliwia jej powrót do scenę

Pokaż więcej

Mówiłam tak pewnie, ponieważ kiedyś zostałem z dzieckiem w ramionach, a potem musiałam ciężko pracować, aby zapewnić jej i sobie wszystko.

Mąż po każdej zdradzie przysięgał mi, że to się więcej nie powtórzy, wynagradzał swoje winy naręczami kwiatów, wizytami w sklepach jubilerskich, butikach z markową odzieżą i butami.

To wtedy przyzwyczaiłam się do drogich ubrań, czego do dziś sobie nie odmawiam. Nawet po rozwodzie ojciec córki popadł w hazard, a jego biznes szybko rozpadł.

Zaczął pić, moja była teściowa wyciągnęła go z tej otchłani, a po kuracji wczorajszy odnoszący sukcesy biznesmen siedział w biurze za skromną pensję przeciętnego menedżera.

Kiedy zaczęłam otrzymywać alimenty, na które bez łez nie mogłam patrzeć, zastanawiałam się skąd wziąć pieniądze.

Sprzedałam część moich błyskotek i złota, zebrałam kwotę potrzebną na kapitał początkowy i kupiłam kilka sztuk nowoczesnego sprzętu do szycia — kilka maszyn, owerlok, dobry stół krojczy...

I zaczęłam szyć ubrania, moje hobby, które przerodziło się w poważną przedsiębiorczość. Po dwóch latach nie brakowało mi klientów, nie stawiałam na cenę, ale na jakość i ilość produktów, ponieważ zazwyczaj ci, którzy chcieli uszyć u mnie sukienkę, garnitur lub odzież wierzchnią, ustawiali się w kolejce.

Córka postanowiła mnie szantażować:

- Mamo, ale ty jesteś babcią! Wszystkie babcie lubią siedzieć z wnukami, a Ty powinnaś ubierać się stosownie do wieku, sąsiedzi śmieją się za twoimi plecami, a teściowie są zszokowani twoimi strojami!

Zaśmiałam się:

"Teściowa? Ty to wiesz, jak rozbawić! Nawet bez zębów czuje się dobrze, choć boi się uśmiechać.

Jak ją zobaczyłam na weselu, to oniemiałam, w takiej bluzie w jej wieku to naprawdę tylko babcie chodzą!Ona jest tylko rok starsza ode mnie! Chcesz, żebym była taka sama?"

Córka westchnęła — szantaż nie zadziałał, odwróciła wózek i razem zjechałyśmy windą. Córka zabrała wnuczkę do domu, a ja wezwałam taksówkę i pognałam na spotkanie z przyjaciółmi.