15 stycznia do polskich mediów trafiła przykra informacja o śmierci 83-letniego Zbigniewa Wiśniewskiego, sportowca, który miał na koncie ponad 1000 startów biegowych. O odejściu wybitnego biegacza poinformował jako pierwszy lokalny portal z Tucholi – wizjalokalna.pl.

Zbigniew Wiśniewski zmarł 15 stycznia nad ranem. 83-latek był dumą ziemi tucholskiej i niezwykle zasłużonym w sporcie Polakiem. Wiele lat temu mężczyźnie udało się być gościem specjalnym samego Ojca Świętego, św. Jana Pawła II.

Zmarł Zbigniew Wiśniewski. Polacy żegnają wybitnego biegacza

Zbigniew Wiśniewski jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli swojego regionu i zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu amatorskiego. Przez lata Wiśniewskiego udało się uczestniczyć w ponad 1000 startów w ekipie chojnickiego Floriana.

Urodził się w grudniu 1936 roku we Włościborzu w powiecie sępoleńskim. Po wojnie z rodziną przeprowadził się do Tucholi. Ukończył szkołą młynarską w Krajence, a w 1956 roku trafił do wojska. W 1964 roku ożenił się w Chojnicach, gdzie już pozostał. Miał trójkę dzieci – córkę Joannę oraz synów Adama i Rafała.

Biegać zaczął już w podstawówce, najczęściej po szkole wieczorami wokół Tucholi. Pierwszy jego bieg to tzw. Bieg Narodowy, ale oficjalnie były to Powiatowe Mistrzostwa Powiatu Złotowskiego w 1955 roku – informuje redakcja portalu wizjalokalna.pl.

Był również jednym z nietypowych biegaczy, bo swój pierwszy maraton przebiegł w wieku 58 lat. Do sportu wrócił po przymusowej przerwie dopiero w latach 80., jednak z taką mocą, że do dziś jest rekordzistą Polski w kategorii seniorów 60-65 lat, gdyż jako jedyny w tym przedziale wiekowym pokonał maraton w czasie 2.55,11.

Nie żyje Zbigniew Wiśniewski, nestor chojnickich biegaczy. Pan Zbigniew uczestniczył m.in. w wielu imprezach sportowych...

Gepostet von Wizjalokalna.pl am Mittwoch, 15. Januar 2020

W 1994 roku udało mu się przebiec maraton w Warszawie uzyskując rekordowy czas 3.22, a rok później poprawił swój wynik aż o… 23 minuty!

Miłość do biegów pokonała nawet problemy zdrowotne. Gdy po biegu w Chojnicach w 2015 roku trafił na stół operacyjny szpitala w Gdańsku, by wszczepiono mu bypassy już po dwóch miesiącach wrócił na bieżnię!

Zmarły do końca życia uważał, że jego największym osiągnięciem życiowym była pielgrzymka biegowa z Chojnic do Watykanu, odbyta w towarzystwie innych biegaczy „Floriana”. Miał wówczas możliwość spotkania Jana Pawła II, gdy pobłogosławil biegaczy.

Jak informował portal Kraj  TAKIE RZECZY NIE POWINNY MIEĆ MIEJSCA W XXI WIEKU. PRZEJMUJĄCA HISTORIA MŁODEJ DZIEWCZYNY, KTÓRA ŻYŁA ZA ZŁOTÓWKĘ DZIENNIE, BY POMÓC W LECZENIU BRATA

Przypomnij sobie  KILKA ZASKAKUJĄCYCH TRIKÓW NA PROSTE ROZWIĄZANIE SKOMPLIKOWANYCH PROBLEMÓW. NAWET POMYSŁOWY DOBROMIR BY NA TO NIE WPADŁ

Popularne wiadomości teraz

Krzysztof Krawczyk wyjawił sekret na temat Anny Jantar. Mało osób wie jak wiele ich łączyło

Andrzej Piaseczny przyznał, że jest zakochany. Już nie zamierza ukrywać swojego związku

Brat Moniki Zamachowskiej to wielka gwiazda TVP i TVN. Kto by się spodziewał

Po wielu latach mąż Marii Czubaszek wyjawił smutną prawdę. Nikt się tego nie spodziewał

Pokaż więcej

Portal Kraj pisał również  POJAWIŁ SIĘ KONKRETNY TERMIN WYPŁATY TRZYNASTYCH EMERYTUR W 2020 ROKU. EMERYCI OTRZYMAJĄ PIENIĄDZE WCZEŚNIEJ NIŻ MYŚLELI