Oczywiście mam też wnuki. Nigdy nie rozdzielam moich dzieci i pomagam im w równym stopniu. Nie chcę, żeby ktoś miał do mnie pretensje.

Problem polega jednak na tym, że dobrze dogaduję się z dziećmi mojego starszego syna, ale nie mogę znaleźć wspólnego języka z dziećmi młodszego.

Są bardzo źle wychowane i rozpieszczone. Kiedy przychodzą do mnie starsze wnuki, nie mogę się nimi nacieszyć.

Ale kiedy przychodzą młodsze, mam ochotę uciec z domu. Rzecz w tym, że nie jestem dla nich autorytetem, więc w ogóle mnie nie słuchają.

Z tego powodu pokłóciłam się z synem i synową. Rzecz w tym, że mam kota. Mieszka ze mną od ponad 10 lat — jest już pełnoprawnym członkiem rodziny.

Ale najwyraźniej tylko ja tak myślę. Mój najmłodszy wnuk postanowił pomęczyć kota, ale nie wziął pod uwagę faktu, że Basia zawsze oddaje takim bezczelnym dzieciom.

Prosiłam chłopca, by nie krzywdził zwierzęcia, ale zignorował moje słowa. Kot sam dał do zrozumienia mojemu wnukowi, że powinien zostawić go w spokoju.

Basia podrapała chłopca. Nie powiedziałabym, że mocno, ale w całym mieszkaniu rozległ się pisk.

Kiedy synowa to zobaczyła, zaczęła krzyczeć, że w ogóle nie pilnuję dzieci. Miałam nadzieję, że wnuk wyciągnął wnioski i to się więcej nie powtórzy, ale jak się później okazało, myliłam się.

Starsze wnuki nigdy nie skrzywdziły kota. Bawią się z nim, karmią go, a nawet wyprowadzają na spacer na smyczy. Ona sama nigdy nie wykazuje żadnej agresji.

Po tym incydencie synowa zaczęła mi grozić. Powiedziała, że nie zobaczę dzieci, dopóki nie pozbędę się kota. I nie obchodzi jej, że kot jest członkiem mojej rodziny.

A w ogóle to uważam, że mój wnuk dostał zasłużone lanie, bo zachowywał się okropnie i nie słuchał moich uwag.

Powinna zająć się wychowywaniem dziecka, zamiast obwiniać kota. Mylę się? 

Popularne wiadomości teraz

"Powinnam była pomyśleć wcześniej, kiedy zobaczyłam, jak traktuje mnie synowa": powiedziała teściowа, spisując testament

"Na początku pomyślałam, że do mnie zwróciła się jakaś babcia. W rzeczywistości okazało się, że to moja koleżanka z klasy"

"Jesteś dziewczyną z miasta, więc jesteś leniwa. Nie chcę takiej synowej": powiedziała teściowa, gdy jej syn wyszedł na ulicę

"Mama zabiera do siebie wnuczkę na noc, a potem narzeka. Mama dzwoniła do mnie bez przerwy": Mam tego dość

Pokaż więcej

Mój młodszy syn nawet do mnie nie dzwoni. Nie czuję się jednak winna i nie będę przepraszała. Myślę, że nic nie straciłam.