Początkowo pracowała jako prywatna niania, udzielała korepetycji pierwszoklasistom i zabierała dzieci do klubów zainteresowań. I tak miała dobry dodatkowy dochód.

Syn postanowił się ożenić i zamieszkał z żoną u matki. Anna nie bardzo chciała mieszkać razem, ale co robić. Nie mogła odesłać młodych.

Synowa miała spokojny charakter, więc nie było konfliktów. Rok później urodziła wnuczkę Darię. Babcia starała się pomagać synowej, nawet przestała pracować na pół etatu.

Gotowała w domu, sprzątała, spacerowała z wnuczką. Ale byłoby lepiej, gdyby tego nie robiła...

Synowa widziała, że babcia wszystko robi doskonale i chciała pracować. Anna nie zniechęcała jej, bo wiedziała, że rodzina potrzebuje pieniędzy.

Dopiero po jakimś czasie zdała sobie sprawę, co ją teraz czeka. Dziecko miało 1,5 roku i było bardzo aktywne. Emerytce trudno było utrzymać tak aktywny rytm — lata robią swoje.

Chciała odpoczywać, uprawiać sport, chodzić do teatru, a nie być matką dla wnuczki. Do tego gotowanie, sprzątanie, spacery na plac zabaw. W weekendy też babci nie dawano odpocząć — młode małżeństwo chciało spędzać czas razem, chodzili do restauracji, kawiarni, podróżowali, chodzili do kina.

Teściowa chodziła z niezadowoloną miną, ale nie odmawiała powierzonych jej obowiązków. Po dwunastu latach Anna wyczerpała się.

Wnuczka poszła do szóstej klasy i babcia zdała sobie sprawę, że nie ma już na nic siły. Ponadto dziewczynka nie szanowała babci, zachowywała się niegrzecznie.

Nie ma w tym nic dziwnego — w końcu wszyscy w rodzinie zachowywali się w ten sposób. Rodzice byli nieobecni w życiu dziecka, więc protestowała w ten sposób.

Młoda rodzina nigdy nie wyprowadziła się do osobnego mieszkania. Emerytce udało się jednak zaoszczędzić przyzwoitą sumę pieniędzy z emerytury. Potajemnie kupiła sobie jednopokojowe mieszkanie i powiedziała o tym rodzinie syna:

- Chcę wam zostawić moje mieszkanie, mam już inne. Mam wszystkiego dość, chcę odpocząć. Pomagałam wam przez lata. Daria jest już duża.

Syn i jego żona obrazili się na matkę i uznali ją za zdrajczynię. Przestali się z nią kontaktować i odmówili jej pomocy nawet przy przeprowadzce.

Popularne wiadomości teraz

„Jeśli przyniesiesz to jeszcze raz, nakarmię cię tymi słodyczami razem z pudełkiem”: nie wytrzymałam

"Mój mąż zostawił mnie z niczym po rozwodzie. Ale pięć lat później bardzo tego żałował"

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Syn Pawła Małaszyńskiego skończył 18 lat! Jeremiasz to niezwykle przystojny młodzieniec

Pokaż więcej

Wnuczka nadal komunikowała się z babcią i odwiedzała ją. Syn po pewnym czasie również ochłonął i zaczął dzwonić do matki. Ale synowa nigdy nie pogodziła się z faktem, że musi sama wykonywać wszystkie obowiązki domowe.