Mimo to był szczupłym staruszkiem. Jego zaawansowany wiek nie przeszkadzał mu w prowadzeniu starego samochodu.

Miał nawet damę swojego serca, która była około dwudziestu lat młodsza od dziadka. Dziadek jeździł samochodem na pocztę, po zakupy i po swoją emeryturę.

A w spokojne wieczory on i jego dziewczyna spacerowali ulicą jak nastolatki. Wszyscy bardzo dobrze znaliśmy dziadka Gracjana.

A potem przyjechał do niego z wioski wnuk. Poskarżył się dziadkowi, że nie mają pracy w wiosce i poprosił o zamieszkanie u starszego krewnego.

Powiedział dziadkowi, że kiedy znajdzie pracę, wynajmie mieszkanie i wyprowadzi swoją narzeczoną ze wsi.

Starzec nie miał nic przeciwko, jego wnuk miał już wtedy ponad dwadzieścia pięć lat, był po prostu w takim wieku, że musiał zarabiać pieniądze i założyć rodzinę.

Wnuk mieszkał więc ze staruszkiem przez kilka miesięcy. Najpierw chodził na rozmowy kwalifikacyjne, szukając pracy, a potem zdał sobie sprawę, że emerytura dziadka jest doskonała, więc ma wystarczająco dużo pieniędzy.

Wcześniej staruszek często rozpieszczał swoją dziewczynę prezentami, ale tutaj musiał dać wszystko swojemu wnukowi. Postanowił wesprzeć finansowo młodsze pokolenie.

Kiedy wnuk zdał sobie sprawę, że może wygodnie utrzymać się z emerytury dziadka, przestał interesować się pracą.

Tylko wiejska panna młoda ciągle dzwoniła i pytała, kiedy zabierze ją do miasta. Facet nie miał gdzie się podziać, więc znalazł pracę, dostał pierwszą pensję i powiedział dziadkowi, że "wprawdzie będę z tobą mieszkał i płacił za mieszkanie, ale chcę, żeby wszystko było oficjalnie, to ty mi daj dokumenty na mieszkanie".

Staruszek tylko się ucieszył, nawet podpisał jakieś dokumenty.

Po chwili młodzi powiedzieli starcowi, że teraz jego mieszkanie należy do nich, ponieważ podpisał akt darowizny. Gracjan żył długo, ale nie mógł sobie nawet wyobrazić, że jego własny wnuk może zrobić mu coś tak podłego.

Młody łobuz poradził staruszkowi, aby przeprowadził się do ich wiejskiego domu i zabrał ze sobą swoją staruszkę, ponieważ lepiej będzie im mieszkać na świeżym powietrzu.

I wtedy ukochana staruszka dowiedziała się o tym, co zrobił mu wnuk. Tak, jak się okazało, babcia nie była całkiem prosta, kiedyś przez wiele lat pracowała w telewizji, dlatego ma tam wielu znajomych.

Kobieta narobiła wokół sprawy ogromnego, medialnego rabanu, sprowadzając na miejsce prasę i telewizję.

Kiedy sąsiedzi dowiedzieli się o kłopotach dziadka Gracjana, poszli na policję: opowiedzieli wszystko ze szczegółami i złożyli zeznanie na temat oszusta.

Kiedy facet zdał sobie sprawę, że ma kłopoty, zrezygnował z mieszkania i wraz ze swoją dziewczyną wrócił do wioski.

Ale nie do siebie, ponieważ jego krewni również dowiedzieli się o jego oszustwie i wszyscy zwrócili się przeciwko niemu.

Popularne wiadomości teraz

"Nie potrzebuję żadnych porad. Sama będę zarządzać swoimi pieniędzmi": Moja mama nie dała mojej teściowej dojść do słowa

"Wyrzuciłam mojego syna i jego rodzinę z domu": Wolę być "tą złą" i żyć w spokoju

"Mój mąż zostawił mnie z niczym po rozwodzie. Ale pięć lat później bardzo tego żałował"

Pokaż więcej