- Dostaliście wykształcenie, dzięki nam dostaliście mieszkanie, a teraz możecie robić, co dusza zapragnie. Jeśli nic nie wychodzi w życiu, zawsze wiedzcie, że przynajmniej macie własne mieszkanie...

Alina bardzo często zaczęła odwiedzać matkę, która została zupełnie sama po śmierci ojca...

Nie martwiła się tym, że musi regularnie dojeżdżać komunikacją miejską do domu matki przez ponad godzinę, ponieważ uważała, że ​​ma obowiązek wspierać matkę w czasie, gdy jest ona smutna. Mąż nie poszedł z Aliną na spotkanie z teściową, która regularnie domagała się wnuków, przestała go zmuszać. Pewnego razu matka dziewczyny przekazała wiadomość:

- Wyobraź sobie, że twój bratanek wkrótce się żeni! Czy Paweł coś ci o tym powiedział?
- Poważnie? Nie, nic nie słyszałam, ale jestem nie mniej zaskoczona niż ty” - odpowiedziała matce Alina.

Naprawdę nie spodziewała się usłyszeć tego od swojej matki, ponieważ ostatnio jej komunikacja z Pawłem całkowicie zniknęła, więc nic nie wiedziała o jego życiu. Dziewczyna nie martwiła się o życie brata z tego powodu, że od kilku lat z rzędu przywiązuje dużą wagę do swojej pracy. Ostatnio razem z mężem zarobiła dużą sumę i kupiła mieszkanie w sektorze prywatnym, gdzie remonty nie zostały jeszcze zakończone.

Nie znajduje czasu na nic poza remontem domu i wyjazdami do mamy, od której czasami dowiaduje się czegoś nowego o swoim bracie. Alina ogólnie pamiętała ostatnią rzecz o swoim bratanku, a matka nie bez powodu mówiła o jego ślubie.

- Czy pamiętasz, w którym mieszkaniu Paweł mieszka z żoną i dwójką dzieci? Tyle że problem w tym, że jak bratanek się ożeni, to będzie musiał się gdzieś przeprowadzić z żoną, ale przeprowadzka do rodziców zdecydowanie nie wchodzi w grę... Wydaje mi się, że można pomóc w tej sytuacji i ogólnie przepisać mieszkanie dla twojego bratanka, ponieważ ty i twój mąż przeprowadziliście się do prywatnego domu. Co więcej, dla ciebie to bardzo mała strata ” - powiedziała matka Aliny o swojej propozycji.

Alina założyła, że ​​pewnego dnia rozmowa na ten temat jeszcze się pojawi. Chyba nie warto było rozmawiać o biznesie, w którym ostatnio dobrze się dzieje i o zdobyciu nowego domu, bo kiedyś będą chcieli z niego korzystać.

- Mamo, właściwie Paweł sam powinien pomyśleć o tym, gdzie będzie mieszkał jego syn, skoro taka jest sytuacja. Zatrzymuję to mieszkanie dla mojego dziecka, które też może nagle wyjść za mąż i też będzie potrzebowało mieszkania, gdzie wtedy się przeprowadzi z rodziną? Mieszkanie jest obecnie puste! Puste, ale trzymamy go dla przyszłej rodziny naszego dziecka.

- Ale dlaczego nie możesz pozwolić swojemu bratankowi i jego żonie zamieszkać tam przynajmniej na chwilę? Pamiętasz, jak ojciec i ja kupiliśmy dla was te mieszkania? Czy żałujesz teraz mieszkania, na które nie zarobiłaś ani grosza?

- Mamo, nie mówimy teraz, kto co komu kupił. To mieszkanie należy do mnie i mojego męża, więc sami decydujemy, kto będzie w nim mieszkał, a kto nie!

- Nie proszę cię, żebyś pozwoliła swojemu bratankowi mieszkać tam na zawsze, tylko na chwilę! Czy to taki duży problem? Pomieszka tam kilka lat, a potem, jeśli zażądasz, natychmiast się wyprowadzi.

- To nie mój problem, że mój bratanek nie ma dokąd pójść. Myślę, że jeśli zamierza się ożenić, to ma pracę, aby utrzymać rodzinę. A jeśli sytuacja jest całkowicie krytyczna, wydaje mi się, że Paweł może sprzedać trzypokojowe mieszkanie i kupić osobne dla syna, bo nie zamierzam w tej sprawie pomagać.

- Nie sądziłam, że będziesz taka samolubna! Jak można żałować mieszkania dla ukochanej osoby, to po prostu nie mieści się w mojej głowie! - mama powiedziała z rozżaleniem.

Popularne wiadomości teraz

Historia górnika, którego odnaleziono żywego 17 lat po zawaleniu się kopalni

Znajdź węża ukrytego pośród żółwi. Mało kto zdaje ten test na spostrzegawczość

Miejsce spoczynku Marka Perepeczki niezwykle martwi fanów legendarnego aktora. Wygląda na to, że nikt nie troszczy się o jego stan

Przepis na wspaniałą kutię wigilijną. Zaskocz swoich gości

Pokaż więcej

Zgodnie z oczekiwaniami Aliny, pięć lat później jej syn również postanowił się ożenić, więc przeprowadził się z żoną do mieszkania, o które matka Aliny poprosiła dla bratanka. Łatwo zrozumieć, że Alina nie kontaktuje się już z rodziną, ponieważ ich zdaniem zachowywała się bardzo samolubnie, ale ich opinia wcale nie przeszkadza dziewczynie, ponieważ jej rodzina jest dla niej najważniejsza.

To także może być interesujące:

Z życia wzięte. Postanowiłam zajrzeć do synowej wczesnym rankiem. Teraz nawet nie wiem, czy powinnam powiedzieć coś mojemu synowi

Tak się złożyło, że wiele osób lubi mówić młodym mamom, co mają robić na urlopie macierzyńskim i jak robić wszystko.

Matki i teściowe świeżo upieczonych rodziców szczególnie lubią o tym rozmawiać. Kobieta, ich zdaniem, musi nie tylko pilnować dziecka, ale także prowadzić gospodarstwo domowe, angażować się w samorozwój, a nawet od czasu do czasu ratować świat.

Mój syn i jego żona mieszkają osobno. Kilka lat temu zaciągnęli kredyt hipoteczny na swój dom. Syn pracuje na ich utrzymanie, synowa przebywa na urlopie macierzyńskim. Ich najstarsze dziecko ma 5 lat, a młodsza córka 3.

Teraz moja synowa ciągle narzeka, że ​​nie ma na nic czasu

Zajmuje się tam pracami domowymi, ale często nie potrafi nawet ugotować obiadu. Mówi, że to przez dzieci.

Kilka dni temu byłam w ich okolicy, skończyłam wszystko wcześniej i postanowiłam odwiedzić synową i wnuki. Wyobraź sobie, że przychodzę o 10 rano, a ona nadal śpi. Wyszła do mnie owinięta w koc, zaspana i powiedziała, że ​​jeszcze śpi. Weszłam mimo to, a tam straszny bałagan. Kuchnia pełna nieumytych naczyń, w lodówce nic nie ma. Dzieci bawią się same, jeszcze nie jadły śniadania, a ta śpi spokojnie.

Spędziłam trochę czasu z wnukami i wróciłam do domu. Oczywiście nie ma czasu na nic, bo śpi do południa. Wtedy ją obudziłam, ale kto wie, jak długo śpi. Teraz nawet nie wiem, czy powinnam powiedzieć coś mojemu synowi. Nie chcę wchodzić w ich związek...