Często pomaga nam ze pieniędzmi, za co bardzo jej dziękujemy. My z kolei opiekujemy się naszą babcią, jej mamą. Teraz mieszka na wsi, ale już trudno jej być cały czas samej.

Pojawiło się pytanie, kto będzie opiekował się naszą starą babcią. Mieszkam z mężem i dziećmi w moim domu, a mój brat mieszka w małym mieszkaniu. Dlatego na spotkaniu rodzinnym zdecydowaliśmy, że dobrze będzie, jeśli zabiorę do nas babcię. Mamy wystarczająco dużo miejsca, aby było jej wygodnie. Tak, a na świeżym powietrzu będzie można spacerować w taki sam sposób, jak we wsi.

Kiedy matka wróci do ojczyzny, babcia wprowadzi się do jej mieszkania i zamieszka z nią. Ale co zrobić z domem babci? Chciałam sprzedać dom mojej babci, ponieważ jest już stary i rozpada się.

Mama wspierała mój plan, ale coś we mnie mówi mi, że to wszystko jest wielką pomyłką

Kiedy ja i mój mąż przybyliśmy do naszej rodzinnej wioski, babcia przygotowywała dla nas prezenty w kuchni, ale wydawało się, że nie jest z naszej obecności zadowolona. Bardzo długo chodziła po domu, zaglądała do każdej szafki, spacerowała po podwórku. Widok jej pożegnania z domem był dla mnie bardzo bolesny.

Porządkowała swoje rzeczy, odkładając coś do zabrania. I zostawiła niektóre rzeczy w szafie i powiedziała: „Grażynko, wezmę to później, dobrze?" W tym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo zależy jej na wspomnieniach, a nie na samych rzeczach, a potem rozejrzałam się i zdałam sobie sprawę, jak wiele wydarzyło się w ścianach tego domu. Potem urodziła się moja mama, a ja postawiłam pierwsze kroki...

Postanowiłam więc, że będę tu zaglądać od czasu do czasu. Spróbuję tu zrobić porządek, może zrobię minimalną naprawę. A kiedy mama wróci, na pewno zorganizujemy rodzinne wakacje w domu mojej babci!

O tym pisaliśmy ostatnio: "Dom matki omijam szerokim łukiem. Miejscowi mnie potępiają, ale wiem, że tak trzeba"

Kiedy przybywam do mojej rodzinnej wioski, od razu idę do ojca i omijam dom mojej matki szerokim łukiem.

Sąsiedzi patrzą na mnie z potępieniem, ale wiem, że postępuję słusznie. W końcu moja mama jest winna temu, że wszystko tak się potoczyło. Moi rodzice żyli w doskonałej zgodzie przez wiele lat, a raczej tak myślałam. Kiedy dostałam się na uczelnię i wyjechałam na studia do stolicy, moja matka opuściła ojca. Okazało się, że od dłuższego czasu miała romans na boku i w końcu postanowiła zostawić męża dla innego.

Miała wtedy 45 lat, a mój tata 50...

Matka błagała, żebym ją zrozumiała. Tłumaczyła, że zakochała się naprawdę, nie może nie słuchać swojego serca. Jednak nie mogłam zaakceptować tego, co się stało. Najgorsze jest to, że mój ojciec musiał się wprowadzić do swoich rodziców, nie miał własnego mieszkania. Tak, i skąd, jeśli wszystko w życiu robił dla dobra rodziny...

Skończyłam studia, znalazłam dobrą pracę i wyszłam za mąż. Mieszkam w stolicy i staram się odwiedzać ojca w każdy weekend. Pomagam, jak tylko mogę. Po prostu jest mu teraz ciężko. On sam nie jest już młody, więc musi też opiekować się starszymi rodzicami.

Cóż, moja mama żyje długo i szczęśliwie. Gdy tylko zaczęła mieszkać ze swoim nowym wybrankiem, okazało się, że jest w ciąży. Mama miała szczęście i urodziła zdrową dziewczynkę. Wiem tylko, że nazywali ją Sylwia.

Popularne wiadomości teraz

"Pieniądze odkładam na czarną godzinę i na pielęgniarkę. Moje dzieci nigdy nie mają czasu, za to mają długi"

"Mąż kontroluje każdy mój wydatek, moje zarobki oddaję mu do ostatniego grosza"

"Zabrałem mamę do siebie. Teraz bardzo żałuję swojej decyzji": Jej tęsknota za domem nie ustąpiła i zaczęła być kapryśna

„Niech teściowa się ode mnie odczepi, bo inaczej wykluczę ją z listy krewnych”, mówi synowa

Pokaż więcej

Ale nigdy nie widziałam dziecka. Od tego czasu minęło 7 lat. Chciałbym zabrać ojca do miasta, ale on nie chce. Mówi, że całe jego życie mija w wiosce i tutaj się skończy. I tak bardzo mnie boli, gdy widzę jego oczy pełne tęsknoty za każdym razem, gdy przychodzę… Wiem, że nigdy nie wybaczy mojej matce.