Nie wiedziałem wtedy, że będę musiał mieszkać pod jednym dachem nie tylko z żoną, ale także z teściową. Ogólnie Elena jest dobrą kobietą. Gotuje pyszne jedzenie, sprząta dom i takie tam. Ale jej ludzkie cechy, delikatnie mówiąc, są kiepskie.

Problemy zaczęły się niemal natychmiast...

Matka Natalki przejęła kontrolę nad budżetem rodzinnym. I oczywiście nikt mnie o to nie pytał. Rozmowy z teściową nie przyniosły żadnego skutku. Dręczyła mnie faktem, że byłem jeszcze niedoświadczony i nie rozumiałem nic na temat pieniędzy. Ale już wkrótce zacząłem zarabiać więcej.

Potem pojawił się nowy problem. Ojca nie było, a biedna matka ledwo wiązała koniec z końcem. Było to dla niej trudne zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Mój ojciec chodził do pracy nawet jako senior, co go wykończyło. A moja mama od kilku lat była chora i przez to po prostu nie mogła pracować.

Teraz muszę jej pomóc pieniędzmi. Na początku oddawałem jej część swojej pensji i rodzina o tym wiedziała. Ale teściowej nie podobało się to, że, jak to mówi, zabieram rodzinie pieniądze. Nieważne, jak bardzo próbowałem jej wytłumaczyć, że nie ma innego wyjścia, nie docierało to do niej.

Potem gdy po raz kolejny podniesiono mi pensję, nie powiedziałem o tym ani żonie, ani teściowej. Okazało się, że mogę dać mamie więcej pieniędzy. Udało mi się nawet wysłać ją do sanatorium na leczenie i odpoczynek. Ale nie bez powodu mówią, że prędzej czy później wszystko, co tajne, staje się jawne.

Moja Natalka dowiedziała się o podwyżce wynagrodzenia. Zrobiła mi awanturę, że okłamuję ją i nie ufam jej. A kiedy jej powiedziałem, dlaczego to zrobiłem, rozzłościła się jeszcze bardziej. Okazało się, że ją też wkurza, że ​​pomagam mamie. Nie jest na tyle stara i chora, żeby siedzieć na karku dorosłego syna.

Wtedy nie mogłem już tego znieść: „Nie przeszkadza Ci, że Twoja mama tak samo siedzi nam na karku? Ona też nie pracuje, Natalia!” Mojej żonie tak bardzo nie spodobały się moje oskarżenia, że ​​wyrzuciła mnie za drzwi i kazała spędzić noc u „ukochanej mamy”.

Bardzo mnie to bolało. Od tygodnia mieszkam z mamą i nie wiem, co dalej robić. Poczułem, że żona mnie nie rozumie. Nadal popiera stanowisko swojej matki. Jaki jest sens tkwienia w takim związku?

O tym pisaliśmy jakiś czas temu: "Dom matki omijam szerokim łukiem. Miejscowi mnie potępiają, ale wiem, że tak trzeba"

Kiedy przybywam do mojej rodzinnej wioski, od razu idę do ojca i omijam dom mojej matki szerokim łukiem. Sąsiedzi patrzą na mnie z potępieniem, ale wiem, że postępuję słusznie. W końcu moja mama jest winna temu, że wszystko tak się potoczyło.

Moi rodzice żyli w doskonałej zgodzie przez wiele lat, a raczej tak myślałam. Kiedy dostałam się na uczelnię i wyjechałam na studia do stolicy, moja matka opuściła ojca. Okazało się, że od dłuższego czasu miała romans na boku i w końcu postanowiła zostawić męża dla innego.

Miała wtedy 45 lat, a mój tata 50... Matka błagała, żebym ją zrozumiała. Tłumaczyła, że zakochała się naprawdę, nie może nie słuchać swojego serca. Jednak nie mogłam zaakceptować tego, co się stało. Najgorsze jest to, że mój ojciec musiał się wprowadzić do swoich rodziców, nie miał własnego mieszkania. Tak, i skąd, jeśli wszystko w życiu robił dla dobra rodziny...

Skończyłam studia, znalazłam dobrą pracę i wyszłam za mąż. Mieszkam w stolicy i staram się odwiedzać ojca w każdy weekend. Pomagam, jak tylko mogę. Po prostu jest mu teraz ciężko. On sam nie jest już młody, więc musi też opiekować się starszymi rodzicami.

Cóż, moja mama żyje długo i szczęśliwie. Gdy tylko zaczęła mieszkać ze swoim nowym wybrankiem, okazało się, że jest w ciąży. Mama miała szczęście i urodziła zdrową dziewczynkę. Wiem tylko, że nazywali ją Sylwia. Ale nigdy nie widziałam dziecka.

Popularne wiadomości teraz

"Postanowiła dać nauczkę ukochanemu i jego bezczelnej rodzinie": Pomogła jej w tym babcia

Piękno nie jest już takie samo. Gwiazdy, których kariery zrujnowała zła chirurgia plastyczna

Wróbel wpadł do okna, do mieszkania lub domu. Co oznacza ten znak

Przepis na perfekcyjnie puszysty sernik. Idealnie nada się na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia

Pokaż więcej

Od tego czasu minęło 7 lat. Chciałbym zabrać ojca do miasta, ale on nie chce. Mówi, że całe jego życie mija w wiosce i tutaj się skończy. I tak bardzo mnie boli, gdy widzę jego oczy pełne tęsknoty za każdym razem, gdy przychodzę… Wiem, że nigdy nie wybaczy mojej matce.