Widzowie najważniejszego festiwalu polskiej sceny muzycznej w Opolu wczoraj zamarli z przerażenia po tym, jak okazało się, że tuż przed swoim koncertem Maryla Rodowicz trafiła do szpitala. Co takiego się stało? Czy gwiazda ostatecznie pojawiła się na scenie? Fani nie kryli ogromnego zmartwienia i przerażenia całą sytuacją. 

Wszyscy fani polskiej muzyki od piątku biorą udział w jednym z najważniejszych festiwali naszych krajowych utworów - 58. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki. Pierwszego dnia, czyli w piątek 3 września na scenie pojawiły się przeróżne największe gwiazdy polskiej sceny, zaś drugiego dnia śpiewano znane wszystkim kultowe hity z seriali oraz filmów. 

Wczorajsza impreza rozpoczęła się o godzinie 20:00, lecz tuż przed nią, chwilę po godzinie 19 do szpitala pilnie zabrano jedną z najważniejszych gwiazd wieczoru, Marylę Rodowicz. Co takiego się stało? 

Fani zamarli z przerażenia! 

Jak się okazało, Maryla Rodowicz miała problemy oddychaniem, po czym natychmiast wezwano odpowiednie służby. Jak sama poinformowała, ma zapalenie tchawicy. 

- Mam zapalenie tchawicy. Byłam w szpitalu na kroplówce i inhalacji - powiedziała gwiazda po wyjściu ze szpitala.  

Na szczęście nic groźnego się nie wydarzyło, a artystka zdążyła dojechać na czas i dać wspaniały występ.