Mama niedawno skończyła 52 lata, tata jest od niej o dwa lata starszy. Byłam tak urażona, kiedy dałam rodzicom prezent - bilet do sanatorium, a moja mama dała wszystkie pieniądze Dianie!

Między mną a moją siostrą tak naprawdę nie odczuwam różnicy lat, ale moje myśli i czyny w zakresie finansów i dobrobytu są z nią radykalnie różne.

Kocham moją siostrę, ale nie rozumiem, jak ona może tak żyć. Około sześciu lat temu wyszła za mąż i niemal natychmiast zaczęła rodzić jedno dziecko po drugim. Nie jestem absolutnie przeciwna dzieciom, ale myślę, że trzeba być przygotowanym na ich pojawienie się. Jako minimum powinno się mieć własne mieszkanie, stabilny dochód finansowy, bez którego normalna rodzina nie będzie działać.

Moja siostra myśli inaczej. Po prostu musi urodzić, a problemy rozwiązuje na bieżąco. Nawiasem mówiąc, na tym się one nie kończą. Teraz jest w ciąży, niedługo będę miała trzeciego siostrzeńca. Karmi swoje dzieci tylko kaszą manną, nie ma pieniędzy na inne jedzenie. Jeśli mama i tata przyniosą jej jedzenie, na stole pojawi się barszcz lub ziemniaki z kotletami. Dzieci jedzą owoce i słodycze tylko dlatego, że przynoszą je dziadkowie lub ja.

Co do męża siostry. Istnieje, ale nie jest w stanie wyżywić swojej rodziny, może tylko płodzić dzieci. Nie wytrzymuje długo w żadnej pracy, może siedzieć w domu przez kilka miesięcy, szukać siebie i nowej pracy.

Rodzice nie lubią zięcia, ale co mogą zrobić? Diana go kocha. Wydaje mi się, że sama siostra jest winna temu, jak toczy się jej życie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać dzieci i zostawić tak nieszczęśliwego męża, by rozpocząć nowe życie. Za kilka lat będzie mogła zapisać dzieci do przedszkola, a sama pójdzie do pracy. To o wiele lepsze niż życie z takim mężczyzną.

Tata bierze dodatkowe zmiany w pracy, żeby zarobić więcej, bo jego córka potrzebuje pomocy. Niedawno dowiedziałam się, że ma przepuklinę, dlatego postanowiłam zrobić prezent jemu i mojej mamie. Przykro mi, że w tym wieku tak ciężko pracują, a Dianie to sprawia przyjemność. Kilka lat temu zmieniłam zawód, studiowałem informatykę, więc dobrze zarabiam, niczego mi nie brakuje i o nic nie proszę rodziców. W najbliższym czasie planuję kupić mieszkanie i pomagać mamie i tacie.

Ostatnio ich odwiedziłam, zaczęli mi narzekać na zdrowie, na swojego zięcia, że ​​nie chce nic robić dla rodziny, a biedny tata ostatnie zdrowie zostawia w fabryce. Zrobiło mi się ich żal, złościłam się na siostrę, że po prostu wykorzystuje dobroć bliskich i wyciąga z nich ostatnie siły. Zbeształam matkę, powiedziałam, że ona i tata wyrządzają krzywdę Dianie. Jeśli przestaną jej pomagać, szybko włączy swój mózg, zacznie coś robić.

Ostatnią kroplą dla mnie było to, że dałam im pieniądze na bilet. Sama nie zdecydowałam się na zakup, wybrałam z mamą sanatorium przez internet. Tata odmówił od razu, nie chciał brać pieniędzy i nie potrzebował odpoczynku, mama po prostu milczała i wybrała ze mną. W rezultacie nie uzgodniliśmy terminu, bo tata musiał zgodzić się na urlop w pracy. Zostawiłam pieniądze w kopercie, a kilka tygodni później postanowiłam zapytać, co wybrali i kiedy wyjeżdżają.

- Córko, wiesz, mój tata i ja zdecydowaliśmy, że nigdzie nie jedziemy. Nie dają mu jeszcze urlopu, jest dużo pracy, a sama nie pójdę, wiesz o tym.

- W porządku, mamo, cokolwiek powiesz. Zatrzymaj te pieniądze lub mi je daj, później wybierzemy odpowiednią opcję. Dołożę tam więcej pieniędzy, może coś lepszego znajdziemy.

- I tu jest pies pogrzebany... Nie mamy tych pieniędzy.

- W jakim sensie nie?

Popularne wiadomości teraz

"Gdy pomogliśmy rodzicom w gospodarstwie, poprosiłam mamę o pożyczenie pieniędzy, ale dostałam tylko narzekania i oburzenie w podziękowaniu za pracę"

"Nie chcę, aby tego uczyła moje dziecko": Mama przynosi wnukowi jedzenie i prosi go, aby zgłosił, czy sam wszystko zjadł

Gdy byli na wakacjach, ich mieszkanie zajęli krewni: "Wika wbiegła po schodach na swoje piętro. Otworzyła drzwi i zamarła na progu"

Teściowa zamęcza wdowę, aby pozostała samotna: "Zachowaj mu wierność na cześć pamięci o nim"

Pokaż więcej

- Cóż, tata i ja zdecydowaliśmy, że Diana potrzebuje ich bardziej. Twoja siostrzenica wkrótce pójdzie do szkoły, musi coś kupić, a twoja siostra jest w ciąży, potrzebuje witamin.

Nigdy w życiu nie czułam takiej wściekłości i urazy, jakich doświadczyłam w tamtym momencie. Nie chodzę do pracy, aby utrzymać moją nieszczęśliwą starszą siostrę, zarabiam na siebie, na swoją przyszłą rodzinę. Chciałam pomóc rodzicom, śniło mi się, że odpoczęli, ale wybrali inną drogę. Więcej pomocy nie zaoferuję.

O tym się mówi: Z życia wzięte. „Z każdą kolejną synową jest tylko gorzej”, lamentuje teściowa

Nie przegap: Po uroczystości pochówku, trafiła na ulubiony płaszcz przyjaciółki. Gdy odruchowo włożyła ręce do kieszeni płaszcza, wyczuła kartkę papieru

Zerknij: Z życia wzięte. "Macie miesiąc, żeby się wyprowadzić", powiedziała teściowa po naszym ślubie