Jedna z najbarwniejszych i najciekawszych postaci polskiej sceny muzycznej ukrywała przed światem i swoimi fanami wiele faktów ze swojego życia prywatnego, a czasami zdarzało się jej mylić tropy, by nie udało się nikomu odkryć, jak jest naprawdę. Dziś, wiele lat po jej śmierci część z nich ujrzała światło dziennie. O jakie tajemnice chodzi?

Violetta Villas, czyli Czesława Gospodarek, gdyż tak brzmiały jej prawdziwe dane osobowe już za życia budziła wiele kontrowersji i spotykała się z często nieuzasadniona, wynikająca z zaściankowego myślenia krytyką. Villas była rzadko spotykaną osobowością i prawdziwą artystką, a jak wiemy takie osoby rzadko spotykają się z pełnym zrozumieniem. Mimo to, jej głos i sceniczna charyzma przyciągała do niej tłumy fanów.

Gwiazda budziła skrajne uczucia – od uwielbienia aż po zazdrość i nienawiść. Jednego, czego nie można jej odebrać to nieprawdopodobny talent i głos, który wywoływał ciarki na ciele.  

Życie i odejście Violetty Villas budzą ciekawość do dziś. Wielu chciałby poznać szczegóły z życia divy. Wiele z nich są tak wstrząsające, że nie sposób uwierzyć, że tak wielka gwiazda spotkała się z takim wielkim okrucieństwem.

Okazuje się, że gwiazda była mitomanką, a w trakcie wywiadów często opowiadała nieprawdziwe historie na swój temat. Co ciekawe, nawet historia jej pseudonimu jest fałszywa. Według oficjalnych informacji, wymyślił go wybitny pianista Władysław Szpilman wymyślił jej pseudonim artystyczny. Tak naprawdę wokalistką szperając w książce telefonicznej połączyła przypadkowe imię i nazwisko.

- Imię Violetta to pierwsze imię, którym ochrzciły mnie zakonnice w belgijskim miasteczku Liège, gdzie się urodziłam – miała mówić w wywiadach.

Sporo kontrowersji budziły również jej włosy – wszyscy zastanawiali się, czy są prawdziwe. Okazuje się, ze tak jednak bujna fryzura to zasługa doczepianych tresek wykonanych z jej naturalnych włosów.

Ogromny szum wokół Violetty Villas dotyczył jej życia uczuciowego. Diva była zamężna dwa razy, jednak jej jedyna prawdziwa miłość nie została spełniona. Najważniejszym mężczyzną w jej życiu był Janusz Ekiert, który sprawiał, że stawała się dzika i szalona.

Violetta Villas kochała zwierzęta i potrafiła zostawić żadnemu cierpiącego czy samotnego czworonoga. Jej miłość do psów okazała się jednak być jej mroczną tajemnicą, szczególnie, gdy zamieszkały wraz z nią w domu w podwarszawskiej Magdalence. To właśnie z tym miejscem wiąże się najokrutniejszy sekret divy.

Potężna liczba zwierząt, które przebywały w jej mieszkaniu sprawiła, że dom szybko popadł w ruinę. Poważnie chora artystka nie była w stanie regularnie utrzymywać porządku, co spowodowało niewyobrażalny bałagan.

Popularne wiadomości teraz

Jak wyglądał styl Shiloh Nouvel Jolie-Pitt „od chłopczycy do damy”

Szalony taniec syna i matki stał się hitem sieci

Marta Kaczyńska w mocnych słowach o rządach Mateusza Morawieckiego. Pretekstem programy prorodzinne z 500 plus na czele

Modlitwa do tego apostoła czyni cuda w finansowych tarapatach. Wystarczy kilkukrotnie ją odmówić z głęboką wiarą, a stanie się to, na co czekamy

Pokaż więcej

Violetta Villas zmarła we własnym domu, ale do dziś nie jest znana przyczyna jej śmierci. Sekcja zwłok nie wykazała żadnych nieprawidłowości, a patolog uznał, że śmierć nastąpiła w sposób naturalny.

Jak informował portal „Kraj” KAROL STRASBURGER OPOWIADA O OBAWACH ZWIĄZANYCH Z OJCOSTWEM. ,,TERAZ MUSZĘ MYŚLEĆ O TYM, CO ZROBIĆ"

Przypomnij sobie KASIA CICHOPEK POŻEGNAŁA SIĘ Z FANAMI ,,M JAK MIŁOŚĆ". FANI SERIALU ZANIEPOKOJENI

Portal „Kraj” pisał również PERFEKCYJNA W KAŻDYM CALU WOKALISTKA ZDAŁA PRAWO JAZDY. TAK WYGLĄDA JEJ ZDJĘCIE W DOKUMENCIE